Wyzwanie czytelnicze LC

Fredzia Phi Phi

Tłumaczenie: Monika Adamczyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Lubelskie
7,57 (8629 ocen i 451 opinii) Zobacz oceny
10
1 076
9
1 850
8
1 545
7
2 428
6
747
5
622
4
83
3
171
2
27
1
80
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Winnie-the-Pooh
data wydania
ISBN
83-222-0430-2
liczba stron
128
język
polski

Jest to nowy przekład Winnie-the-Pooh, książki znanej w Polsce jako Kubuś Puchatek. Kubuś Puchatek w tłumaczeniu Ireny Tuwim podbił serca kilku pokoleń Czytelników, stał się jednym z ulubionych utworów dla dzieci i do tego stopnia wrósł w naszą świadomość, że niektóre z powiedzonek bohaterów książki weszły do potocznego języka, nie mówiąc już o tym, że Miś patronuje jednej z ulic w Warszawie....

Jest to nowy przekład Winnie-the-Pooh, książki znanej w Polsce jako Kubuś Puchatek. Kubuś Puchatek w tłumaczeniu Ireny Tuwim podbił serca kilku pokoleń Czytelników, stał się jednym z ulubionych utworów dla dzieci i do tego stopnia wrósł w naszą świadomość, że niektóre z powiedzonek bohaterów książki weszły do potocznego języka, nie mówiąc już o tym, że Miś patronuje jednej z ulic w Warszawie. Po cóż więc wprowadzać zamęt nowym przekładem?
Otóż Kubuś Puchatek różni się znacznie od swego angielskiego pierwowzoru. Irena Tuwim, pragnąc przybliżyć polskiemu Czytelnikowi tekst oryginału, dostosowała go do kanonów obowiązujących w polskiej literaturze dziecięcej. Zmieniona została warstwa stylistyczna utworu. W polskim tekście pełno jest spie-szczeń i zdrobnień, które nie występują w oryginale, bohaterowie przemawiają językiem dziecinnym, pewne fragmenty zostały pominięte, inne dopisane, a wiele dwuznaczności uzyskało jednoznaczną interpretację. A przecież Winnie-the-Pooh Milne'a to książka adresowana nie tylko do dzieci, ale również do dorosłych. W sumie Kubusia Puchatka należałoby raczej uznać za adaptację, bardzo zresztą udaną, a nie przekład w pełnym sensie tego słowa.
Fredzia Phi-Phi jest próbą dostarczenia polskiemu Czytelnikowi wiernego przekładu, o ile w ogóle wierny przekład tej książki jest możliwy — roi się w niej bowiem od eksperymentów językowych, gier słów i neologizmów, z których każdy może być tłumaczony na wiele sposobów.

 

źródło opisu: http://www.atenyzs.pl/bibliofil/index.php?option=c...(?)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (17798)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1652

Nie pamiętam dokładnie kiedy przytargałam "Kubusia Puchatka" z biblioteki, ale na milion procent mogę stwierdzić, że musiałam być już wtedy na niego "za stara".

Miś o niewielkim potencjale intelektualnym nie mógł być dobrym partnerem dla zakochanej w Panu Samochodziku, żądnej przygód i wiedzy małolaty, którą wtedy niewątpliwie byłam. W tym momencie nie chciałabym nikogo urazić, jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś ta książka ma wielkie znaczenie sentymentalne i nie tylko. Moją najukochańszą książką z dzieciństwa, którą darzę przeogromnym uczuciem, są jednak "Dzieci z Bullerbyn" i nic nie może ich tego zasłużonego miejsca w moim serduszku pozbawić.

"Kubuś Puchatek" doczekał się właśnie dziś swojej drugiej szansy, ale nadal nie widzę w nim nic, co mogłoby mnie w jakiekolwiek sposób poruszyć, a skoro brak jakiegokolwiek sentymentu z dzieciństwa, to nie pozostaje mi nic innego, jak postawić "Kubusia" na półce, żeby już nigdy tam nie...

książek: 796

Ja z tej książki nie wyrastam - była jedną z pierwszych przeczytanych przeze mnie pozycji i debiutem w lekturze wersji oryginalnych. Za każdym razem wzrusza, bawi i urzeka tak samo jak te kilkanaście lat temu. Milne udało się stworzyć ponadczasowe uniwersum i historię, na której wychowało się już kilka pokoleń. O wartości przygód misia o małym rozumku świadczy fakt, że te cieszą się niesłabnącą popularnością wśród małych i dużych.

książek: 628
Black_and_white | 2014-11-08
Przeczytana: 02 listopada 2014

Piękna baśń, jedna z najpiękniejszych a zarazem moich ulubionych.
Opowiada o pewnym misiu który mieszka sobie w lesie pod nazwiskiem pana Woreczko.
Ten miś zwany jest puchatkiem.
W lesie mieszkają też inne zwierzęta, więc puchatkowi nigdy się nie nudzi.
Z swoimi leśnymi przyjaciółmi przeżywa rozmaite przygody np.z prosiaczkiem o mało nie złapali łasicy albo kiedy kłapouchy zgubił ogon a puchatek go odnalazł.
Ich przygodom towarzyszy wiele emocji oraz duża dawka humoru.
Ponadto książka zawiera ładną mapę i ładne ilustracje.
Książka nawiązuje też do takich wartości jak przyjaźń i zgoda która panuje między mieszkańcami lasu, a także do pomagania bliźnim, przykład jak puchatek pomaga znaleźć ogon kłapoucha.

Kiedy byłem młodszy puchatek był jedną z moich ulubionych postaci.

Polecam dla tych małych... i tych dużych też!

książek: 182
Magdallena | 2015-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2015

Odkryć w sobie dawne dziecko czytające "Chatkę Puchatka" A.A. Milne i zachwycić się, po raz kolejny, ilustracjami Sheparda.

Znów być tą dziewczynką, przejmującą się Kłapouszkiem nie posiadającym domku, w którym mógłby skryć się przed śniegiem. Tą małą, myślącą, że problemy Puchatka, Prosiaczka, Sowy i Maleństwa są bardzo poważnymi sprawami.
W gruncie rzeczy, dobrze wiedziała, że bohaterowie są najlepszymi na świecie przyjaciółmi i z każdej opresji wybrną, mimo że rozwikłanie może potrwać dłużej niż zwykle, a po drodze pojawią się dodatkowe przeszkody, wątpliwości, obawy. Często wzruszały ją zmagania i nieporadność Prosiaczka. Zastanawiała się na czym polega ta wielka mądrość Sowy, czemu Królik jest taki mało spontaniczny, a Kubusiowi ciągle za mało miodku... Najbardziej lubiła kochane Maleństwo, radosne i naiwne - swoim pogodnym usposobieniem mogłoby obdzielić cały świat. Nie bała się wziąć udziału w Przeprawie na Biegun Północny, szukała wygodnego domu dla Sowy i odbyła z nimi...

książek: 1253

Kubuś Puchatek należy do moich ulubionych miśków z lat dziecięcych, kiedy to chętnie bawiło się zabawkami i oglądało mnóstwo bajek. Ach te czasy. :D Czemuście przeminęły? :P A już poważniej mówiąc, fajnie było znowu poczytać o przygodach Puchatka i jego przyjaciół. Zgrana z nich paczka. Niech służy kolejnym pokoleniom! Książka i dla dzieci, i... dla dorosłych. :)

książek: 6156
Kalissa | 2014-10-23

(...) "– Oset, moi drodzy, nie ma żadnego pożytku z tego, kiedy się na nim siedzi – mówił Kłapouchy spoglądając w górę i chrupiąc. – To odbiera mu życie. Pamiętajcie o tym wszyscy na przyszłość. I miejcie trochę Względów, trochę Troski o Innych. W tym cała rzecz."

Wesołe przygody przyjaciół ze Stumilowego Lasu to opowieść dla wszystkich - oczywiście dla dzieci przede wszystkim.

Inaczej czyta się taką powieść - jako osoba dorosła. Bo inaczej się ją zapamiętało:) - to trochę tak jak z "Baśniami" H. Ch. Andersena.

Ale każdy dorosły, który przeczyta tę powieść, nagle przypomni sobie beztroskę dzieciństwa. I od razu - ze zdumieniem - zauważy te uniwersalne cechy charakterów ludzkich, jakimi zostali obdarzeni Puchatek, Prosiaczek, Królik, Sowa, Kłapouchy i Kangurzyca z Maleństwem.

Osobiście - rozbraja mnie liryczny pesymizm i urocza ponurość Kłapouszka.

książek: 750
Northman | 2015-06-27
Przeczytana: 30 kwietnia 1993

Swoją przygodę w Stumilowym Lesie zacząłem od "Chatki Puchatka". To była stara, kochana książeczka, która służyła jeszcze mojej mamie. "Kubuś Puchatek" był potem i to była chyba pierwsza książka, o którą poprosiłem rodziców. O którą poprosiłem i którą świadomie przeczytałem:) "Świadomie" dla małego chłopca którym byłem oznaczało z chęcią oraz z własnej, nieprzymuszonej woli:). Do dzisiaj gęba mi się śmieje na samą myśl o tym - to była jedna z najlepszych decyzji, jaką mógł podjąć dziewięciolatek:)

"Kubuś Puchatek" to, obok ukochanej przeze mnie w dzieciństwie "Chatki Puchatka" (powody mojego szczególnego sentymentu do "Chatki..." opisałem w stosownej, osobnej opinii), druga książeczka, którą NA TYSIĄC PROCENT dam do przeczytania mojej córce:) Strasznie bym chciał, żeby Jej buzia się wtedy uśmiechnęła i żeby znalazła w Stumilowym Lesie tyle ciepła i przygód, co ja. Mam nadzieję, że tak się stanie. Mam też nadzieję, że z taką samą radością jak ponad dwadzieścia lat temu ja wejdzie w...

książek: 1466
Arek | 2011-02-20
Przeczytana: 20 lutego 2011

Tata Krzysia, chłopca który miał Kubusia Puchatka, pisze bardzo refleksyjnie. Z humorem i przymrużeniem oka ukazuje naszą małość, niedoskonałość, śmieszność, która jest naszą nieodłączną, immanentną składową osobowości. Jeśli będziemy znać siebie zobaczymy że w każdym zwierzęciu jest cząstka nas. Ale nie przejmujmy się, tu w świecie Kubusia Puchatka wszystko dobrze się kończy i sprawiedliwie.

książek: 218
Ryjek | 2016-03-24

Jest to z pewnością klasyka literatury dziecięcej.
Mnie na myśl przychodzą kolejno ciemna, stara biblioteka, pani z przedziałkiem pośrodku głowy z włosami upiętymi w kok i okularach na nosie, hm... chyba z zieloną oprawką, która wypełniała skrupulatnie kartę wypożyczenia owej książki.
Nie ma tu ilustracji kolorowych, w wydaniu które wtedy czytałam były rysunki z tego co pamiętam wykonane przez samego autora (mogę być w błędzie)ale i tak pozostają wspomnienia, od których ciepło się robi na sercu. Wspomnienia dzieciństwa.

książek: 615
Iza | 2013-07-19

Książka ucząca miłości i przyjaźni bezwarunkowej, najukochańszy prezent z dzieciństwa, w którym nawet teraz - po wielu latch odnajduje mądrości życiowe "skumulowane" w łepku "głupiutkiego" (ale tak naprawdę bardzo mądrego) misia.
Życzyłabym sobie, żeby w epoce komiksów i mnogości bajek, w których rozkochane są nasze dzieci, znalazły one czas i chęci ta coś tak wspaniałego jak Kubuś Puchatek.

zobacz kolejne z 17788 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kubuś Puchatek pobił rekord!

Mały, pluszowy, z dużym brzuszkiem i czerwoną koszulką. Kubuś Puchatek. No, kto nie kojarzy tego misia, który jest symbolem dzieciństwa wielu pokoleń? Niedawno ten uroczy niedźwiadek pobił rekord. I nie chodzi tu wcale o ilość zjedzonego miodu.


więcej
Ojcowie czytają

Z okazji przypadającego dzisiaj Dnia Ojca zapytałyśmy naszych kolegów z pracy o to, co czytają swoim dzieciom. Zapraszamy do lektury! A wszystkim ojcom składamy najserdeczniejsze życzenia!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd