Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dobranoc, słonko

Tłumaczenie: Monika J. Dykier
Wydawnictwo: Ossolineum
7,51 (1308 ocen i 131 opinii) Zobacz oceny
10
135
9
235
8
237
7
411
6
187
5
74
4
15
3
11
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gute Nacht, Zuckerpüppchen
data wydania
ISBN
8304046989
liczba stron
122
język
polski

Akcja powieści rozgrywa się w latach 50., ale powojenne realia stanowią tylko tło przedstawionej tu historii, potwierdzając jej uniwersalny charakter. Po wojnie w mieszkaniu pani Mangold zjawia się przyjaciel jej poległego męża i wkrótce zajmuje jego miejsce. Paraliżujący strach przed ojczymem, który tyranizuje rodzinę, sprawia, że mała Gaby przez długie lata ukrywa fakt, iż jest przez niego...

Akcja powieści rozgrywa się w latach 50., ale powojenne realia stanowią tylko tło przedstawionej tu historii, potwierdzając jej uniwersalny charakter. Po wojnie w mieszkaniu pani Mangold zjawia się przyjaciel jej poległego męża i wkrótce zajmuje jego miejsce. Paraliżujący strach przed ojczymem, który tyranizuje rodzinę, sprawia, że mała Gaby przez długie lata ukrywa fakt, iż jest przez niego wykorzystywana seksualnie. Dziewczyna przeżywa istną gehennę, próbuje uciec z domu, a nawet popełnić samobójstwo. Autorka w przejmujący sposób kreśli jej zmagania z samą sobą i rodzący się w niej bunt wobec ojczyma, któremu usiłuje się przeciwstawić, by położyć kres swemu cierpieniu. Waga problemu oraz sugestywny sposób jego ukazania sprawiły, że po ukazaniu się książki w Niemczech autorka otrzymała wiele listów od młodych ludzi, dla których historia Gaby stała się bodźcem do ujawnienia ich własnych bolesnych przeżyć spowodowanych molestowaniem seksualnym.

 

źródło opisu: http://katalogi.bn.org.pl/iii/encore/record/C__Rb1...(?)

źródło okładki: http://katalogi.bn.org.pl/iii/encore/record/C__Rb1...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2473
adorable | 2013-12-11
Przeczytana: 10 grudnia 2013

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2013/12/dobranoc-sonko-heidi-hassenmuller.html

Dzieci są słodkimi, bezbronnymi i naiwnymi istotkami, które przez długi czas ufają każdemu człowiekowi. Są pozbawione uprzedzeń i wszelkich zahamowań, co często odwraca się przeciwko nim. Niektórzy dorośli wykorzystują niewinność dzieci do swoich niecnych planów, krzywdząc je i zostawiając w nich ogromną zadrę, która będzie tkwiła w ich sercu na zawsze. Powinniśmy uważnie patrzeć na to, co dzieje się z dziećmi w naszym otoczeniu, aby zareagować w porę, zanim nie będzie za późno.

Gabi to kilkuletnia dziewczynka mieszkająca z matką oraz starszym bratem Achimem. Ich ojciec ginie podczas II wojny światowej, dlatego po pewnym czasie matka wiąże się z Antonem Malschem podającym się za przyjaciela jej zmarłego małżonka. Achim i Anton od początku nie pałają do siebie sympatią, natomiast ojczym obdarza szczególnymi względami Gabi, nazywając ją słoneczkiem i obdarowując wszelkimi prezentami. Po niedługim czasie Malsch pogrywa ostrzej - zaczyna molestować dziewczynkę, co trwa przez długie lata. Co więcej, mężczyzna dobiera się nie tylko do przybranej córki, ale także jej koleżanek oraz wszystkich młodszych czy starszych dziewczynek, nie przebierając w środkach.

Do tej pory nie mogę przeboleć braku jakiegokolwiek zainteresowania ze strony matki Gabi, która zupełnie nie reaguje nawet kiedy dziewczynka wspomina, że nie lubi swojego ojczyma. Matka nie dopytuje się, co jest powodem tej niechęci, bagatelizuje wszelkie znaki, jakie wysyła jej córka. Kobieta nie zwraca uwagi (albo nie chce tego zrobić!) na zarówno pośrednie i zawoalowane sygnały, jak i te wypowiedziane wprost. Tak naprawdę matka Gabi sama wpychała swoją córkę w ręce pedofila, zostawiając ją pod opieką swojego męża. Ponadto, nie mogę zrozumieć, jak można ignorować strach i diametralną zmianę zachowania kogoś tak bliskiego.

Straszne musi być to, co czuje dziecko, które ma świadomość tego, że nie ma oparcia w swojej rodzinie. Nie dość, że wstydzi się tego, co mu się przydarza, to jeszcze zostaje zastraszane, aby nikomu nic nie mówić. To, co dzieje się w psychice takiej osoby, zostawia przeogromne ślady zarówno na ciele, jak i w duszy. Gabi dopuszczała się wszelkich sposobów, aby w jak najmniejszym stopniu czuć strach i ból, jaki zadaje jej ojczym. Cała sytuacja odbiła się na jej zdrowiu fizycznym i psychicznym - o tym nie da się zapomnieć...

Historia przedstawiona w "Dobranoc, słonko" jest niezwykle poruszająca i godna uwagi. Żałuję jedynie, że wykonanie nie należy do najlepszych - czytając tę lekturę, miałam wrażenie, że napisała ją nastolatka. Owszem, prosty i nieskomplikowany język bywa atutem, aczkolwiek spodziewałam się czegoś dojrzalszego, przynajmniej odrobinę. Poza tym, książka jest napisana dość chaotycznie - autorka czasami nie doprowadza jakiejś sytuacji do końca, a przechodzi już do kolejnego wydarzenia. Jedynym wytłumaczeniem na niezbyt odpowiednie wykonanie może być fakt, iż autorka przeżyła na własnej skórze to, czego doświadczyła Gabi. Możliwe, że Heidi Hassenmüller zbyt emocjonalnie podeszła do książki, dlatego nie potrafiła obiektywnie ocenić tej pozycji.

Zauważyłam, że "Dobranoc, słonko" zaliczana jest do literatury młodzieżowej. Myślę, że to dobra pozycja, która uświadomi nastolatków w pewnych kwestiach, pokazując im, iż należy rozmawiać o tym, co ich dręczy, ponieważ jest to niezwykle istotne. Z drugiej strony owa pozycja powinna przypaść do gustu także starszym czytelnikom, gdyż porusza trudną tematykę będącą pewnym tabu, dlatego warto wiedzieć, na co zwracać uwagę, jeśli zauważymy, że jakieś dziecko zaczęło zachowywać się zupełnie inaczej niż do tej pory. Kiedy pociecha z radosnego i odważnego dziecka przeistacza się w cichą i zamkniętą osobę, to znak, że coś się z nią dzieje! Miejmy oczy i uszy szeroko otwarte, bo może to komuś uratować zarówno zdrowie, jak i życie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy godziny ciszy

Cała recenzja: http://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2017/08/trzy-godziny-ciszy-patrycja-gryciuk.html Trzy godziny ciszy uplasowały się w mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd