Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powrót Boga. Jak globalne ożywienie wiary zmienia świat

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,29 (7 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375067347
słowa kluczowe
religia, wiara, świat, zmiana
język
polski
dodała
Ag2S

Redaktor naczelny tygodnika „The Economist” i jego felietonista pokazują, w jaki sposób i dlaczego religia przeżywa rozkwit na całym świecie, oraz ujawniają, jak duży wpływ ma ona na światową gospodarkę, politykę i inne dziedziny życia. Na całym świecie religia rozkwita na ulicy oraz w kuluarach władzy. Od Rosji przez Turcję po Indie narodami, które w zeszłym wieku zerwały z religią – czy...

Redaktor naczelny tygodnika „The Economist” i jego felietonista pokazują, w jaki sposób i dlaczego religia przeżywa rozkwit na całym świecie, oraz ujawniają, jak duży wpływ ma ona na światową gospodarkę, politykę i inne dziedziny życia.

Na całym świecie religia rozkwita na ulicy oraz w kuluarach władzy. Od Rosji przez Turcję po Indie narodami, które w zeszłym wieku zerwały z religią – czy nawet usiłowały ją wyplenić - obecnie kierują otwarcie religijni przywódcy. Dawniej świeckie konflikty, jak ten w Palestynie, przybrały zdecydowanie religijną formę. Książka "Powrót Boga" rzuca jasne światło na ten ogromny ukryty świat wiary, począwszy od egzorcyzmów w Sao Paulo, przez teleewangelizm w Kalifornii, po kościół domowy w Chinach. Wzrost wiary na całym świecie (między innymi za sprawą klęski komunizmu i przyspieszenia globalizacji) będzie miał gwałtowny i powszechny wpływ na nasz wiek. Już teraz widać jego destabilizujące skutki, bynajmniej nie tylko na przykładzie Iraku czy zamachów na World Trade Center. Religia odgrywa dużą rolę w wojnach domowych od Sri Lanki po Sudan. Wzdłuż dziesiątego równoleżnika, od Afryki Zachodniej aż do Filipin, fundamentalizm religijny i polityczne niepokoje wzajemnie się wzmacniają. W ostatniej części książki autorzy pokazują nam, jak te same amerykańskie ideały, które tworzyły niepowtarzalny styl religijny tego kraju, można by zastosować w całym świecie, aby rosnącą falę wiary skierować z dala od niestabilności i przemocy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Powrot_Boga_-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 445
Radosław Kolago | 2012-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Recenzja mojego autorstwa na portalu wywrota.pl



Kilka słów o tym, jak panowie Micklethwait i Wooldridge zagrali na nosie Nietzschemu.



Ci dwaj dżentelmeni, dziennikarze związani z pismem „The Economist", poprzez tytuł książki będącej efektem ich kooperacji – Powrotu Boga, rzucają rękawicę wszystkim tym, którzy bóstwa dawno już pochowali.



Podczas gdy rodzimy kościół wydaje się być w odwrocie, gdy rząd i społeczeństwo niesie fala laicyzacji i gonienia Europy, w samym centrum zachodniego stylu życia, Stanach Zjednoczonych, religia triumfuje jak jeszcze nigdy wcześniej. Podobnie w Ameryce Łacińskiej, Chinach i Korei Południowej. Co spowodowało ten nagły wzrost religijności wśród ludzi i swoisty powrót do korzeni? To właśnie wspomniany już duet postanowił zbadać.



Książka dzieli się na cztery części, w których autorzy poruszają oddzielne aspekty omawianego tematu, zaczynając od zarysu rozwoju religii w Stanach Zjednoczonych, następnie podsumowując jej sytuację aktualnie, by zaraz opuścić Amerykę Północną i skierować uwagę w stronę Chin i państw rozwijających się. Spodziewałem się hybrydy rzetelnego dziennikarskiego śledztwa i chwytliwej narracji popularnonaukowej... i muszę przyznać, że częściowo się rozczarowałem.



Pierwsza część naprawdę wciąga, obrazuje harmonijny rozwój religii i kapitalizmu, które uczyły się od siebie i nader często łączyły. Zaprzeczając twierdzeniu, że kościół jako część uciskającego reżimu jest przeszkodą na drodze do demokracji, państwo amerykańskie rozwijało się pobożnie i demokratycznie, a przynajmniej tak twierdzą autorzy.



„W Ameryce pasterz szuka owieczek i tuli je do swej piersi, nie zachowuje sie na sposób szwedzki, gdzie owieczki muszą szukać pasterza i zwracać się do niego pompatycznymi tytułami." – tak szwedzki pielgrzym opisuje różnicę między duchowieństwem amerykańskim a europejskim.



Przepaść i moje główne zarzuty następują w części drugiej, kiedy duet dziennikarzy przystępuje do opiewania triumfującej religijnej Ameryki w kontraście ze starzejącą się, laicką Europą na skraju bankructwa. Dowiadujemy się tu między innymi, że ludzie religijni są bogatsi, zdrowsi, bardziej szczodrzy i ogólnie obiektywnie lepsi niż reszta. Tendencyjność tego typu mocno rozczarowuje w publikacji, która miała na chłodno i w oparciu o źródła wytłumaczyć pewien fenomen.



Znajduje się tam jednak również krytyka superkościołów, działających całkiem komercyjnie jak dobrze zorganizowane korporacje, z miliardowymi zyskami i setkami pracowników. Centra religijne posiadają własne kina, szkoły, apteki, boiska do tenisa i luksusowe spa. Czytając to nasuwa się pytanie, które zresztą autorzy w pewnym momencie też stawiają: czy to jeszcze religia, czy już biznes?



Trzecia część Powrotu Boga to opis rozszerzania się amerykańskiego wzorca kościoła pentekostalnego (zielonoświątkowców) i charyzmatyków na Amerykę Południową, Afrykę i Azję. Ciekawym elementem tej swoistej działalności kolonialnej jest sposób, w jaki obrządki te przystosowują się do okolicznych zwyczajów, albo adaptują je na swoją korzyść, jak głęboko zakorzeniony w kulturach Ameryki Łacińskiej kult egzorcyzmów.



Ostatni, czwarty rozdział, traktuje o nieuniknionym starciu dwóch najsilniej rozwijających się obecnie religii - islamu i chrześcijaństwa. W pierwsza z wiar zmierza powoli z północy w dół, a drugi z południa w górę, nie obejdzie się więc bez starcia. Równeiż coraz liczniejsza mniejszość muzułmańska w Europie Zachodniej popada z tamtejszą ludnością w coraz częstsze konflikty właśnie na tle religijnym.



Po lekturze tej pozycji czuję pewien niedosyt, tak, jakby poza kilkoma ciekawostkami i ogólnymi stwierdzeniami nie dano mi żadnego wytłumaczenia, żadnej świeżej myśli. Nie poddaję w wątpliwość rzetelności autorów (żonglowali bowiem danymi i nazwiskami z prawdziwą wirtuozerią), z wyjątkiem wspomnianych już mocno tendencyjnych uwag.







Powrót Boga jest z pewnością książką w pewnym stopniu pouczającą, podnosi świadomość w kwestii oblicza i historii religii na świecie i pozwala poznać część procesów decydujących o jej rozwoju i popularności. Nie jest jednak całkowicie bezstronna i to momentami bardzo razi, chociaż przecież ciężko być obiektywnym mówiąc o kwestiach ostatecznych.







Jedno jest pewne, Friedrich Nietzsche pośpieszył się z pochowaniem Boga, ale i stwórca sam nie stoi w miejscu i zdaje się inwestować w egzotykę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przyszłość ma twoje imię

Autorka powieść opiera na Blance i jej tragicznej przeszłości. Dziewczyna przeżyła traumę, która teraz rzutuje na całym jej życiu. Mimo, iż walczy o...

zgłoś błąd zgłoś błąd