Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Doktor Styks

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,62 (94 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
14
7
33
6
22
5
12
4
2
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-879-5
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Młody radiowiec, Gwidon Michałowicz, przejmuje popularne słuchowisko, którego twórca zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Próbując dopisać zawieszoną historię i rozwiązać tajemnicę śmierci poprzednika, Gwidon prosi o pomoc aktorów, którzy współpracowali przy realizacji programu. W ten sposób poznaje Agnieszkę, młodą techniczkę, która wydaje się nie pasować do rzeczywistości lat...

Młody radiowiec, Gwidon Michałowicz, przejmuje popularne słuchowisko, którego twórca zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Próbując dopisać zawieszoną historię i rozwiązać tajemnicę śmierci poprzednika, Gwidon prosi o pomoc aktorów, którzy współpracowali przy realizacji programu. W ten sposób poznaje Agnieszkę, młodą techniczkę, która wydaje się nie pasować do rzeczywistości lat siedemdziesiątych. Niespodziewanie Gwidon przenosi się do świata ze słuchowiska. Jednakże urok międzywojennej Warszawy szybko znika wraz z kolejnymi doniesieniami o spisku, który uknuł tajemniczy doktor Styks.
Tymczasem sytuacja zaczyna się wymykać spod kontroli, bowiem bohaterowie programu radiowego zaczynają przenikać do rzeczywistości Michałowicza.
Gwidona goni czas, śledztwo wymaga rozwiązania, a w dodatku z każdym kolejnym krokiem postawionym pomiędzy światami wzrasta zagrożenie dla obu rzeczywistości. A doktor Styks tylko na to czeka.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Doktor_Styks_-_Marcin_Wolski

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 325
Grzegorz Skwarliński | 2013-09-18
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: marzec 2012

Pamiętacie film „Częstotliwość”, gdzie główny bohater zmienia przeszłość (w wyniku kontaktów poprzez radio krótkofalowe), tym samym modyfikując swoją teraźniejszość?

Powyższe porównanie może wydawać się nie na miejscu, bo powieść Marcina Wolskiego Doktor Styks nie ma nic wspólnego z wymienionym filmem. Relacja pomiędzy dwoma przedstawionymi w powieści światami może jednak takie skojarzenia wywołać. Przejdźmy jednak do rzeczy.



Zaczyna się dość zwyczajnie. Młody radiowiec, Gwidon Michałowicz, przejmuje od swojego kolegi po fachu słuchowisko kryminalne, którego akcja została osadzona w realiach przedwojennej Warszawy. Sytuacja jest jednak niezwyczajna – poprzednik bohatera popełnia samobójstwo w niewyjaśnionych okolicznościach. Z czasem okazuje się, że świat ze słuchowiska przenika do świata współczesnego (schyłek PRL, można domniemywać, że koniec lat 70-tych). Postacie stają się namacalne (tytułowy doktor Styks – szwarccharakter, składa nawet realne groźby). Niektóre wręcz materializują się (Agnieszka - wymyślona przez poprzednika Gwidona dziewczyna, swego rodzaju wyraz nie tylko platonicznej miłości artysty do swojego dzieła). Dochodzi do tego, że rozwój sytuacji zagraża w pewnym stopniu światu współczesnemu. Teoretycznie autor jest władny zakończyć swoją historię w każdej chwili. Jednak „uśmiercenie” Styksa vel Stykowskiego nie jest wcale takie proste jak mogłoby się wydawać.



Fabuła powieści rozwija się powoli, ale nie na tyle aby znudzić. Wydarzenia intrygują, a nagłe zwroty akcji przyśpieszają ją i uatrakcyjniają. Spokojny potok pozornie nie związanych ze sobą zdarzeń zamienia się nieoczekiwanie w wartki strumień aż do zaskakującego finału. Finału jakby wyjętego z Hitchcock'a. Wzorem jednego ze słuchowisk Wolskiego (Numer) następuje niestety moment, w którym trzeba powiedzieć, że to już nieuchronny „koniec powieści, koniec powieści...”



Wolski opisuje realny świat, wprowadzając do niego sporą dawkę fantastyki, elementy powieści kryminalnej i szczyptę sensacji. Przenikające się światy są zaskakująco wiarygodne. Bohaterowie powieści nie sprawiają wrażenia papierowych, nierealnych. To zwyczajni ludzie, których zachowania Wolski w jakiś sposób podejrzał i opisał. Widać, że dekadenckie środowisko artystyczne i radiowe realia nie są autorowi obce. Bohaterów nie ma zbyt wielu, przez co czytelnik jest w stanie z uwagą śledzić ich losy.



Nie ukrywam, że twórczość Marcina Wolskiego zawsze mnie przyciągała. Zarówno satyryczne audycje radiowe (np. 60 minut na godzinę), słuchowiska jak i późniejsze dokonania pisarskie (np. powieść Agent Dołu). Głównym czynnikiem przyciągającym jest oryginalny humor autora. Tutaj też go nie brakuje, choć nie jest zbytnio uwypuklony. Stanowi element dodatkowy, zdawałoby się, że nieważny. Bez niego jednak Doktor Styks nie miałby charakterystycznego klimatu.

recenzja pierwotnie ukazała się na portalu Wywrota.pl


P.S. Mam nieodparte wrażenie, że Gwidon Michałowicz to alter ego Marcina Wolskiego z czasów młodości. Też nosi okulary, też pracuje w radiu, też pisze słuchowiska, a później powieści z elementami fantastyki... a może to tylko „figle” mojej wyobraźni?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Promyczek

Pierwszy raz nie wiem co mam napisać o książce. Zachęcona licznymi super fantastycznymi opiniami postanowiłam w końcu i ja przekonać się na własnej sk...

zgłoś błąd zgłoś błąd