Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Martin Eden

Tłumaczenie: Zygmunt Glinka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
8,11 (238 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
57
8
60
7
47
6
23
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Martin Eden
data wydania
ISBN
83-207-0673-4
liczba stron
320
słowa kluczowe
pisarz, kariera, Ameryka, powieść
kategoria
klasyka
język
polski

Na powieść składa się wiele wątków autobiograficznych: trudne dzieciństwo, ciężka praca w rozmaitych zawodach, przygody marynarskie na egzotycznych lądach, gorliwe samokształcenie, surowy reżim pracy pisarskiej, aby wreszcie osiągnąć popularność i uznanie – wszystko to znał London aż nadto dobrze z własnego życia. Dlatego portret Martina Edena jest tak przekonujący. Ukazuje go London takim,...

Na powieść składa się wiele wątków autobiograficznych: trudne dzieciństwo, ciężka praca w rozmaitych zawodach, przygody marynarskie na egzotycznych lądach, gorliwe samokształcenie, surowy reżim pracy pisarskiej, aby wreszcie osiągnąć popularność i uznanie – wszystko to znał London aż nadto dobrze z własnego życia. Dlatego portret Martina Edena jest tak przekonujący. Ukazuje go London takim, jakim był on sam: jako człowieka czynu, energicznego, wytrwałego, realistę, który potrafi trzeźwo ocenić swe braki i zalety, wrażliwego i delikatnego, szczerego i prostolinijnego. Martin Eden jest również bystrym obserwatorem i ma niespotykana siłę woli, a przy tym odwagę i wyobraźnię.
Z wyczuciem oddaje autor ewolucję swojego bohatera: pokazuje, jak z niezręcznego, niewyrobionego towarzysko, onieśmielonego młodzieńca, wyrasta wnikliwy psycholog umiejący czytać w duszach ludzkich, inteligentny samouk potrafiący docenić prawdziwą wiedzę i odróżnić oryginalność myślenia od banałów i stereotypów wygłaszanych przez tzw. uznane autorytety, pisarz wreszcie.
Ewa Kieruzalska-Gewartowska

 

źródło opisu: Iskry, 1984 (fragment wstępu)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1315
Krzysiek | 2016-01-07
Przeczytana: 04 stycznia 2016

"Ten dąży najszybciej, kto idzie samotnie - zacytowała panienka." ( 73 str.)

Co stoi za naszą ambicją? Dlaczego do czegoś dążymy? Co ma na to wpływ?
Czy warto iść przez życie tak jak wszyscy? A może należy budować własne życiowe ścieżki? Czy łatwo jest być indywidualistą, prekursorem czegoś nowego?

"- Jakże jednak możesz poczytywać się tu za bardziej kompetentnego sędziego od wszystkich zawodowych krytyków muzycznych? - zapytała ze wzburzeniem w głosie.
- Ależ nie, ani przez chwilę nie miałem tego zamiaru! Po prostu bronię tylko moich praw jednostki. Po prostu powiedziałem, co myślę, aby wytłumaczyć ci, dlaczego słoniowate podskoki pani Tetralani psują w mym mniemaniu piękno muzyki. Światowe autorytety muzyczne mogą sobie mieć słuszność. Ale ja pozostanę sobą i nie potrafię podporządkować swych osobistych odczuć nawet jednogłośnej opinii całej ludzkości. Jeśli coś mi się nie podoba, mówię o tym i rzecz skończona; a nie widzę żadnej racji pod słońcem, abym miał udawać zachwyt dlatego tylko, że większość podobnych mi istot ujawnia go albo usiłuje go w siebie wmówić. W sprawie mych upodobań i niechęci nie umiem stosować się do żadnych przepisów mody. " ( 161 str. )

Rzecz w tym, by deptać własne ścieżki w życiu. Nie można się poddawać i załamywać drobnymi potknięciami, bo to zniszczy nasze marzenia, dążenia do czegoś. Gdy chcemy osiągnąć wielkie rzeczy w życiu, musimy wykrzesać z siebie wielką cierpliwość, siłę i wytrwałość. Bez tego nie możemy liczyć na sukces. Wszystko ma swoją cenę. Jeśli idziemy po najmniejszej linii oporu, wtedy raczej nic wielkiego nie osiągniemy. Natomiast gdy postawimy sobie poprzeczkę wysoko, dołożymy wszelkich starań, w odpowiednim momencie zaryzykujemy i postawimy wszystko na jedną kartę, wtedy mamy szanse na zrobienie czegoś wielkiego. Nigdy nie można robić czegoś na pół gwizdka, trzeba brać życie pełnymi garściami. Konieczna jest w tym wszystkim wiara w samego siebie, bo bez niej nie wystarczy nam wytrwałości. Ważne jest, aby znać swoją wartość, nawet w sytuacjach, gdy ktoś próbuje nam podciąć skrzydła, zniechęcić nas do czegoś, wmawiając nam, że się nie nadajemy, że porywamy się z motyką na księżyć. Takich doradców nie bierzmy na poważnie. Jeśli wierzymy w siebie i w nasz cel, to będziemy w stanie przenosić góry. Tylko nie naśladujmy nikogo, bo wtedy nie będziemy w tym prawdziwi. Bądźmy sobą i to wystarczy...
Grunt to umieć znaleźć w swoim życiu cel i do niego dążyć. Potrzeba tylko tej iskry zapalającej...

"Wtedy to w blasku i chwale zrodziła się w nim wielka myśl: będzie pisał! Stanie się jedną ze źrenić, przez które świat widzi, jednym z uszu, przez które słyszy, jednym z serc, którymi czuje. Będzie pisał wszystko: poezję i prozę, dzieła fantazji i opisy natury, a także sztuki jak Szekspir." ( 64 str.)

Jedno z najpiękniejszych i najbardziej trafnych definicji, dlaczego książki mają tak wielką siłę, są dla wielu tak niewiarygodną magią, potrafiącą zabrać rzeczywistość na wiele godzin...
Żeby ukazać całe piękno słów, jakie wypływają z tej książki, trzeba by było przepisać całą książkę. Te wszystkie fragmenty, które pozwoliłem sobie przytoczyć są jedynią próbką tego, co czeka czytelnika w chwili, gdy sięgnie po tę niezwykłą książkę...

Ta książka pokazała mi jak wielkim myślicielem był Jack London. Stał się prekursorem pisania na najwyższym literackim poziomie. Biorąc pod uwagę tamte czasy, jego książki na czele z tą świeciły zapewne niezwykłym blaskiem. Choć nie mam za dużego rozeznania w książkach z mniej więcej tamtego okresu, to bardzo głęboko wierzę, że ta jego twórczość była czymś niezwykłym i nowotorskim na tle książek, które wtedy powstawały. Nawet dzisiaj śmiało mógłbym konkurować ze współczesnymi książkami, osadzonymi w zbliżonym wedle jego powieści, gatunku.
Ta książka ma ponad 100 lat, a jest w niej całe mnóstwo tego, co można spotkać w dzisiejszych książkach.

Uwielbiam książki, gdzie autor rysuje tak szalenie dokładny portret psychologiczny swojego głównego bohatera. Dzięki tej książce mogłem poznać bardzo dobrze samego Jacka Londona, bowiem w postaci Martina Edena jest bardzo dużo tego, co bezpośrednio było związane z samym autorem. Martin Eden to praktycznie jakby kopia i sobowtór Jacka Londona. Tej postaci dał bardzo dużo tego, co kryło się w nim samym.
Przez to książka dlatego jest tak autentyczna i prawdziwa.

Lecz oprócz samej przyjemności z czytania pozwoliła mi zrozumieć coś bardzo ważnego.
By za wszelką cenę się nie poddawać i konsekwentnie dążyć do swych celów. Tym bardziej to wszystko wziąłem sobie do serce, ponieważ moje ambicje może nie są tak wielkie Martina Edena, ale zmierzają w tym samym kierunku...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fastlane Milionera

WoW, książka BARDZO SIĘ WYRÓŻNIA spośród innych w swojej kategorii pod względem jakości. Jest bardzo konkretna, treściwa, zawiera bardzo wartościową w...

zgłoś błąd zgłoś błąd