7,83 (186 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
47
8
56
7
46
6
15
5
4
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04730-9
liczba stron
624
język
polski
dodał
A--

Dwaj wielcy pisarze. Dwie odmienne osobowości, dwa różne temperamenty. Wydawać by się mogło, że Stanisława Lema ze Sławomirem Mrożkiem niewiele łączyło. Okazuje się jednak, że pisarze przez wiele lat byli przyjaciółmi i pisali do siebie arcyciekawe listy. Nie tylko o literaturze, nie tylko o wielkiej polityce, ale i o czymś tak przyziemnym jak… samochody, których byli wielkimi miłośnikami....

Dwaj wielcy pisarze. Dwie odmienne osobowości, dwa różne temperamenty. Wydawać by się mogło, że Stanisława Lema ze Sławomirem Mrożkiem niewiele łączyło. Okazuje się jednak, że pisarze przez wiele lat byli przyjaciółmi i pisali do siebie arcyciekawe listy. Nie tylko o literaturze, nie tylko o wielkiej polityce, ale i o czymś tak przyziemnym jak… samochody, których byli wielkimi miłośnikami. Mnóstwo w tej korespondencji ironii, słownych gier i żartów.M

Opublikowanie listów Stanisława Lema i Sławomira Mrożka to wydarzenie kulturalne najwyższej rangi. Książka, wzbogacona o liczne fotografie, rzuca nowe światło na twórczość pisarzy i czasy, w których przyszło im żyć.

Sławomir Mrożek (ur.1930), dramatopisarz, prozaik, satyryk. Prawdopodobnie najczęściej grywany w kraju i za granicą polski dramaturg współczesny. Jeden z najbardziej poczytnych polskich prozaików. Jego twórczość przekładana była na kilkanaście języków.

Stanisław Lem (1921-2006), najwybitniejszy polski pisarz fantastyczny, futurolog, filozof i satyryk. Jego książki zostały przetłumaczone na 41 języków i osiągnęły łączny nakład ponad 30 mln egzemplarzy

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=2225

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1333

Lem i Mrożek w korespondencji, czyli „Mroki Drożku! Drogi Staszku…”

Mistrzostwo epistolografii. Cudeńko wydawnicze. Czytelnicza i intelektualna uczta. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że książka „Stanisław Lem. Sławomir Mrożek. Listy 1956-1978” to najważniejsza publikacja tego roku. Korespondencja dwóch wybitnych polskich pisarzy to niezwykły obraz Polski lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku okraszony humorem, satyrą i, co najważniejsze, przenikliwością obserwacji. Erudycja godna największych twórców kultury europejskiej, co tam - światowej. Czapki z głów Panowie i Panie, bo oto na scenę wkraczają dwie tęgie, literackie głowy – Mrożek i Lem. Lem i Mrożek.

Korespondencja pisarzy zaczyna się w roku 1956, od listu Mrożka do Lema w sprawie uwag na temat niedawno wydanego „Szpitala Przemienienia”. Ta pierwsza, formalna korespondencja szybko przerodzi się w wieloletnią przyjaźń oraz zaowocuje częstą i bogatą wymianą informacji. Listy to tematyczne spektrum – od poświęconych mechanice samochodowej (uszczelkom, nadwoziom, wyciąganym prędkością etc.), marzeniom motoryzacyjnym, przez autorefleksyjne, literacko-opiniotwórcze, aż po te z tzw. kręgu tematyki „szarej codzienność”, czyli walce o byt w świecie PRL-u. Jednak pierwsze, najważniejsze i zaszczytne miejsce w sercach obu Panów (szczególnie Lema) przez długi czas zajmować będą sprawy związane z mechaniką pojazdów osobowych:

„Stanisławie,
widzę: nie wymigam się od relacji o samochodzie. (...) Przesadą byłoby utrzymywać, że z pełną świadomością skierowałem p-70 na słup przydrożny. Nie. Ale faktem...

Mistrzostwo epistolografii. Cudeńko wydawnicze. Czytelnicza i intelektualna uczta. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że książka „Stanisław Lem. Sławomir Mrożek. Listy 1956-1978” to najważniejsza publikacja tego roku. Korespondencja dwóch wybitnych polskich pisarzy to niezwykły obraz Polski lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku okraszony humorem, satyrą i, co najważniejsze, przenikliwością obserwacji. Erudycja godna największych twórców kultury europejskiej, co tam - światowej. Czapki z głów Panowie i Panie, bo oto na scenę wkraczają dwie tęgie, literackie głowy – Mrożek i Lem. Lem i Mrożek.

Korespondencja pisarzy zaczyna się w roku 1956, od listu Mrożka do Lema w sprawie uwag na temat niedawno wydanego „Szpitala Przemienienia”. Ta pierwsza, formalna korespondencja szybko przerodzi się w wieloletnią przyjaźń oraz zaowocuje częstą i bogatą wymianą informacji. Listy to tematyczne spektrum – od poświęconych mechanice samochodowej (uszczelkom, nadwoziom, wyciąganym prędkością etc.), marzeniom motoryzacyjnym, przez autorefleksyjne, literacko-opiniotwórcze, aż po te z tzw. kręgu tematyki „szarej codzienność”, czyli walce o byt w świecie PRL-u. Jednak pierwsze, najważniejsze i zaszczytne miejsce w sercach obu Panów (szczególnie Lema) przez długi czas zajmować będą sprawy związane z mechaniką pojazdów osobowych:

„Stanisławie,
widzę: nie wymigam się od relacji o samochodzie. (...) Przesadą byłoby utrzymywać, że z pełną świadomością skierowałem p-70 na słup przydrożny. Nie. Ale faktem jest, że już od dłuższego czasu nie miałem dla niego litości. Gdy skarżył się cichym jękiem, odpowiadałem ciosem obcasa w akcelerator. Wpędzałem go w nerwicę, rozpędzając nadmiernie, aby potem, z uśmiechem na cienkich wargach, zmusić go do gwałtownego przystanięcia. Zajeżdżałem go na szosach, żywiąc hańbiący mnie wstyd, gdy droga wydawała się za długą…”.

(s. 64-65, Warszawa, 7 września 1961)

„Signore Mrożeq!
Najwyższym zrządzeniem, czyli Summie Auspiciis, dostałem fiata 1800. Ach! Było to jak sen.”

(s. 399 Cracovia, 10 Februari 1965)

Drugie, równie ważne miejsce w listach, należało oczywiście z racji wykonywanego zawodu, do szeroko pojętej literatury. Pisarze często przesyłali sobie swoje publikacje dzieląc się uwagami i spostrzeżeniami. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że Lem bardzo długo nie doceniała Tanga. Dopiero po sukcesie książki, opinii cenionych przez autora „Wysokiego Zamku” krytyków zaczął doceniać dramat. Uwagi natury pisarskiej nie dotyczyły tylko własnej twórczości. Pisarze chętnie dzielili się opiniami na temat ówczesnych wydawnictw, „podrzucali” i wymieniali się wartościowymi tytułami literatury polskiej jak i światowej. Jak pisze Lem:

„Ostatnio czytałem kawałki Ulyssesa, przebrnąłem, ale jakoś zimnawo, nie wzięło mnie to. Natomiast spodobał mi się Salinger…”
(s. 409, Kraków, 18 marca 1965)

Ważną składową korespondencji stanowi również sprawy bytowe i próby okiełznania rzeczywistości PRL-u. Trudności z wyjazdem za granicę, próba osiedlenia się poza Polską, problemy dewizowe, deficyt części samochodowych, „rozpracowanie” polityki kulturowej władzy – to tylko niektóre z nich. Z drugiej strony, to także dzielenie się radościami i smutkami dnia codziennego, gdzie rola pocieszyciela i ironisty przypada bez wątpienia Lemowi:

„Truskawki są, ale się kończą. Ostatni czas! Porzeczek do cholery, cebuli też. (…) Ale Tyś, zdaję się nigdy za botaniką nie szalał, nawet za jadalną. Żyjemy, wieś, cicho czasem ktoś właśnie, jak wyżej, się zesra, albo kogo zarżną. Poza tym spokój. Psy oba tłuste bardzo i krnąbrne, przeszkadzają, każą lizać, drapać, jedzą drogo i dużo, Basia zabrania bijać. Przykre. Błoński pisze do gazet artykuły szalenie mądre, za cholerę nie razbieriosz. Coś u Levi-Straussa wyczytał i zasuwa…”
(s. 131, Kraków, 15 lipca 1962)

W korespondencji pisarzy fascynuje intelektualna atmosfera – literacki, mocny front, gdzie obok „odbiorcy” i „adresata” częstym gościem jest również Jan Błoński, czy Jan Józef Szczepański. Elita kulturowa ówczesnej Polski, która kreuje najwyższą jakość polskiej krytyki literackiej i twórczości.

Publikacja „Staniław Lem. Sławomir Mrożek. Listy 1956-1978” to przede wszystkim obraz pięknej i długoletniej przyjaźni. Lem – gigant intelektu, rzeczowy i stanowczy („słowotwórczy”). Mrożek – uważny obserwator rzeczywistości (świetne i niezwykle trafne fragmenty dotyczące kondycji współczesnego człowieka), wielki dramaturg. Dwie różne osobowości, których spotkanie zaowocowało niezwykły świadectwem wartym, bez żadnej wątpliwości, czytelniczej uwagi! I tylko pozostaje smutek nieokiełznany: Biedni, my współcześni, właściciele adresów e-mail.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1016)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 814
Patrycja | 2012-11-25
Na półkach: Przeczytane

Fajerwerki dowcipu, erudycji i forum wymiany myśli motoryzacyjnej lat minionych.
Przy opisie wypadku samochodowego Mrożka płakałam ze śmiechu.
Przy komentarzach życia społecznego kiwałam z powagą głową.
Czytając opisy zmagań z systemem obu Panów w walce o paszport ze zdumienia przecierałam oczy.
Kufer skarbów nie książka.

książek: 765
Jakub Skowron | 2014-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka, która definitywnie zakończyła długi okres moich ciepłych, zrodzonych w wieku młodzieńczym, uczuć do autora Opowieści o pilocie Pirxie (proszę sobie wyobrazić – pierwsza książka posiadana na własność!). Muszę przy tym prędko nadmienić, iż lektura „Listów” sama w sobie nie jest żadnym drastycznym przeżyciem, a każdego czytelnika może zainteresować zawarty w niej barwny, posiadający wysokie wartości literackie, opis życia w PRL (ze wszystkimi jego cieniami i blaskami) oraz zapis interakcji pomiędzy dwoma, skrajnie odmiennymi charakterami ludzkimi. W moim przypadku, książka ta stanowiła jednak dodatkowo przysłowiową kroplę, która przelała czarę goryczy (a dokładniej mówiąc – r o z c z a r o w a n i a) i zaważyła na moim emocjonalnym stosunku do autora wielu lubianych przeze mnie książek. Pierwsze powiewy owego „chłodu” zacząłem odczuwać już w trakcie lektury kolekcji „Dzieł Stanisława Lema”, gdzie kilkukrotnie poraziła mnie czysta megalomania wyzierająca z zebranych w nich...

książek: 616
Jarmo | 2012-08-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pozycja jest rewelacyjna, ale żeby odbierać ją w pełni i cieszyć się małymi smaczkami trzeba bardzo dobrze znać twórczość zarówno Pana Stanisława jak i Pana Sławomira. Ja niestety nie zaliczam się do takiej grupy, dlatego teraz zamierzam nadrobić moje osobiste braki. Ponieważ podczas czytania tej książki bardziej do gustu przypadł mi Stanisław Lem i jego styl operowania językiem, porównaniami, przenośniami to teraz nadrobię zaległości w twórczości genialnego fantasty.

książek: 718
ekruda | 2013-10-29
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 17 października 2013

Kiedy zaczynałam, planowałam, że będę czytać powoli, po jednym liście, dawkując sobie przyjemność lektury. Walczyłam ze sobą, a musicie wiedzieć, że nie było łatwo, bo to nie są zwykłe listy. To prawdziwy popis erudycji okraszonej niebanalnym poczuciem humoru.

Pretekstem do zabawy słowami były już nagłówki, więc poza standardowymi Drogi Staszku, Drogi Sławku, pojawiały się też takie: Staszku Roztomiły, Bracie w Bycie, Biały Szejku, Wasza Protuberancjo, Szefie, a nawet Ryszardzie.

Równie ciekawie listy się kończyły. Do Ryszarda pisał na przykład Kazek, a Lem zamieniał się w Your starry aunt i zaklinał Vale et me ama!**

Ale najciekawsze znajdziecie między Mrogi Drożku, Drogi Staszku, a Twój Sł. i Truly yours St. To tutaj skrywa się to, co autorów naprawdę zajmowało, co ich bawiło, co martwiło. Jak przystało na wybitnych pisarzy, dzielili się wrażeniami z lektur i omawiali kondycję literatury w ogóle. Często recenzowali wzajemnie swoje dzieła, nie szczędząc konstruktywnej krytyki....

książek: 1381
Monika | 2011-09-28
Na półkach: Przeczytane

http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje/158/lem-i-mrozek-w-korespondencji-czyli-mroki-drozku-drogi-staszku

książek: 770
ouLIPOgram | 2012-01-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dla tych, którzy są ją w stanie docenić. Wielkie umysły, wielka przyjemność, wielka literatura. A Lem lepszy. Przykro mi, Mrogi Drożku.

książek: 17145
Miśka | 2014-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2014

Listy błyskotliwe, inteligentne, bardzo osobiste. Sporo w nich o literaturze, zwłaszcza tej powstającej. Troszkę rubaszności i złośliwostek też jest. Bardzo ciekawa lektura.

książek: 129
tomtol | 2018-05-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 maja 2017

Miałem problem z początkiem. Zachciało mi się pisać listy po przeczytaniu książki. Mrożek pokazał siebie, Lem myślę, że nie.
Najwolniej czytałem wątki włoskie:)

książek: 760
Grzybek | 2012-07-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lipca 2012

Wspaniały zapis "rozmów" dwóch jakże różnych pisarzy. To też doskonały zapis ówczesnej epoki z jej bolączkami i niedogodnościami.

książek: 1170
evi | 2016-10-21
Przeczytana: 30 listopada 2014

Kocham Mrożka. Na maturze trafiło mi się do interpretacji jego opowiadanie pt. "Lolo". Nie mogło być lepiej. Dzisiaj w antykwariatach wyszukuję zbiorki jego twórczości, ostatnio nabyłam "Amora". Nic więc dziwnego, że listy, które wymieniał z Lemem, również w mojej biblioteczce znaleźć się musiały (niestety tylko chwilowo, bo wypożyczone).

Nie jest to pozycja, o której można mówić "dobra" lub "zła", nie można oceniać fabuły, której nie ma, ani bohaterów, trudno też czepiać się języka. Mrożek i Lem to nie wykreowane przez autora postacie, którym można zarzucić, że były zbyt nudne bądź całkowicie niewiarygodne. Mi ta pozycja się podobała, bowiem pozwoliła mi chociaż troszeczkę poznać autora "Rzeźni", "Tanga" czy "Wesela w Atomicach".

Dla każdego fana Lema, jak i dla każdego fana Mrożka - pozycja idealna.

zobacz kolejne z 1006 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Sławomir Mrożek w Polsce!

Jak poinformowało Wydawnictwo Literackie, Sławomir Mrożek odwiedzi w marcu Polskę. Pisarz podczas pobytu w kraju spotka się z czytelnikami w Katowicach i Krakowie.


więcej
Pióro Fredry 2011

Konkurs na Najlepszą Książkę Roku „Pióro Fredry” towarzyszy Wrocławskim Promocjom Dobrych Książek. Celem konkursu jest wskazanie i uhonorowanie książek, które zostały wydane w Polsce w mijającym roku. Nagradzane są wydawnictwa.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd