Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wrażliwe dziecko

Tłumaczenie: Monika Rozwarzewska
Wydawnictwo: Rebis
6,75 (8 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
2
6
3
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sensitive Child
data wydania
ISBN
978-83-7510-730-2
liczba stron
188
słowa kluczowe
dziecko, poradnik
język
polski
dodała
jagarkar

Poznaj sposoby na zmiejszenie lęków dzieci Janet Poland ukończyła nauki polityczne na University of Wisconsin. Nim zaczęła karierę dziennikarską, przez wiele lat pracowała we władzach stanowych i w telewizji publicznej. Następnie przez ponad dziesięć lat była reporterką, felietonistką i redaktorką kilku dzienników w Pensylwanii. Pisuje regularnie do "Philadelfia Inquirer". Mieszka z mężem i...

Poznaj sposoby na zmiejszenie lęków dzieci

Janet Poland ukończyła nauki polityczne na University of Wisconsin. Nim zaczęła karierę dziennikarską, przez wiele lat pracowała we władzach stanowych i w telewizji publicznej. Następnie przez ponad dziesięć lat była reporterką, felietonistką i redaktorką kilku dzienników w Pensylwanii. Pisuje regularnie do "Philadelfia Inquirer". Mieszka z mężem i dwoma synami w hrabstwie Buck w stanie Pensylwania.

Dla zbyt wrażliwych dzieci świat jest przerażający - ludzie mówią zbyt głośno, w pokojach jest za gorąco, żaden posiłek nie smakuje, właściwie wszystko budzi strach. Jeśli temperament twego wrażliwego dziecka powoduje konflikty, a ty chcesz spojrzeć na świat jego oczami, by mu pomóc - przeczytaj tę książkę. Dzięki niej nauczysz się przewidywać, które sytuacje mogą być stresujące dla twojego dziecka i jak można ich uniknąć; podsunie ci sposoby, które pomogą zmniejszyć lęki dzieci i uczynić ich świat przyjemniejszym.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2011

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 488
Renia_Z | 2013-09-17
Na półkach: Przeczytane, Misz-masz, 2013
Przeczytana: 19 sierpnia 2013

Sięgnęłam po tę książkę, jako swoistą kontynuację ‘w naszym domu’ i ‘19minut’ Jodi Picoult. Pierwsza traktuje o zespole Aspergera, specyficznej odmianie domeny wrażliwości lub jej braku, której wprost musi być podporządkowane życie całego otoczenia. Druga, gdzie młody człowiek, poniżany i pomiatany latami przez rówieśników osiąga dno sponiewierania i któregoś dnia wchodząc w emocjonalną pustkę funduje, nie tylko swoim ciemiężycielom, ale także głuchemu, ślepemu i zobojętniałemu otoczeniu, masakrę w szkole. W tym kontekście ‘wrażliwe dziecko” bardzo mnie rozczarowało i mam ku niemu niezwykle mieszane uczucia.

We wrażliwym dziecku mało jest wrażliwości innej niż po części w każdym człowieku. Więcej jest tu przewrażliwionych rodziców ‘nie chcąc wychłodzić, przegrzeję’ niż z zasady wrażliwych dzieci. Książka równie dobrze mogłaby nosić tytuł ‘podstawy życia wśród ludzi’ z adnotacją ‘jak je przekazać następnemu pokoleniu’.

Generalnie książka o tym, że ludzie są różni, każdy jest inny, każdy jest wrażliwy lub drażliwy na jakimś tam punkcie, co innego jest dla niego ważne, ma inny punkt widzenia, dostrzega inne rzeczy, inaczej reaguje, więc spróbujmy wypracować jakieś standardy wspólnego porozumienia się... Same oczywiste oczywistości typu ‘jeśli dziecko mówi, że się boi, to nie wpieraj mu, że się nie boi, tylko porozmawiaj z nim i spróbuj określić co w danej sytuacji jest źródłem jego strachu’- zdaje się, nikt nie lubi jak mu się wpiera, że nie czuje tego co czuje lub mu się wmawia, że jego uczucia są nieadekwatne do sytuacji... a skoro dziecko nauczone będzie docierać do źródeł tworzących się uczuć, to jako dorosły będzie umiał je zrozumieć, bez wnikania w konteksty źródeł innego dorosłego... ‘nieznane reguły gry, nowi ludzie, nowe miejsca, szybko zmieniające się zdarzenia, mogą sprawić, że dziecko traci grunt pod nogami’ – a większość dorosłych to nie? wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – jak mówi porzekadło... czymże się różni pierwszy dzień w szkole od pierwszego dnia w pracy, jeśli nie tylko poziomem społeczno-emocjonalnej świadomości i dojrzałości samego zainteresowanego +/- cała ta otoczka różnych postaw ludzi z najbliższego otoczenia...? – prawda jest taka, że nikt z nas z początku nie wie, co nas tam tak naprawdę czeka... Nie rozumiem dlaczego te oczywistości są opisane jako ‘a teraz zróbmy z igły widły’... Może chodzi o to, że rodzice sami nie zostali nauczeni przez swoich rodziców ‘podstaw życia wśród ludzi’ i ciężko im wyjść poza założony z góry wzorzec własnego dziecka, że powinno być kopią mamusi lub tatusia; a tu wielki problem, bo dziecię okazuje się być odrębną istotą z własnym światem wewnętrznym i nie wiadomo jak i gdzie znaleźć do tego okazu instrukcję obsługi... Mnie się wydaje, że w tej książce, to właśnie rodzice są początkiem i końcem wrażliwości lub przewrażliwienia, a dziecko niestety tylko odbiornikiem.

Czytając tę książkę, wciąż miałam wrażenie, że dzieci w niej prawie na każdym kroku dowiadują się od dorosłych że są wrażliwe, są nieśmiałe, są niejadkami, czegoś tam nie lubią, czegoś tam nie zrobią, na coś tam się nie odważą i w ogóle z czymś tam sobie nie poradzą dopóki rodzice nie wytłumaczą ich przed całym światem, że są wrażliwe, są nieśmiałe, są niejadkami itd... Prawie na każdej stronie zastanawiałam się, czy te dzieci wiedziałyby o tym, gdyby dorośli tak solidnie nie przykładali się do ciągłego ich informowania o tym; czy faktycznie byłyby wrażliwe, nieśmiałe, nie jedzące itd..., gdyby dorośli im nie narzucali tych ról odpowiednio je szufladkując.

Najbardziej zabolał mnie mały zagubiony w środku nocy w obcym domu chłopczyk nocujący bez rodziców, który nie wiedząc, gdzie jest toaleta, zsikał się w majtki. Autorka nie wspomina o błędach dorosłych popełnionych na dziecku – dlaczego nikt go nie oprowadził po domu, dlaczego nikt nie pokazał mu kluczowych pomieszczeń, dlaczego przed snem nie korzystał z łazienki /buzia, rączki, ząbki/, dlaczego nie został poinstruowany, że w każdej chwili, gdyby coś się działo, może obudzić kogoś z domowników i gdzie konkretnie te osoby będą... Autorka skupia się nad roztrzęsionymi rodzicami niezwykle nieśmiałego dziecka i pomaga im rozwinąć nad nim dodatkowy parasol ochronny – zero nocowania u kolegów, bo sobie nie poradzi... Szkoda, że Autorka nie chce się z nami podzielić tym, co sama by zrobiła nagle przebudzając się z pełnym pęcherzem w ciemnościach nie wiedząc gdzie jest - może też by się okazało, że ‘woli’ się zsikać w majtki, bo brak jej śmiałości szukać po nieznanym obejściu tonącym w mroku kogoś śpiącego do obudzenia i grzecznego zapytania ‘przepraszam najmocniej, gdzie tu mogę znaleźć toaletę’... a nawet gdyby tę swoją jeszcze zaspaną śmiałość miała, to ciekawe czy by wytrzymała... ale nie... z błędów i niedopatrzeń dorosłych, którzy całkowicie zawalili, wyszedł prawie że kliniczny obrazek chorobliwie nieśmiałego dziecka...

Powiem tak... ta książka powaliła mnie na łopatki...
widocznie jestem przewrażliwiona na punkcie wrażliwości... ; )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bretania: Legendy i podania

Jak widać po tytule książka jest zbiorem bretońskich legend i podań. Niektóre są ciekawe, inne mniej, mi osobiście najbardziej podobały się podania o...

zgłoś błąd zgłoś błąd