Wyzwanie czytelnicze LC

Zajazd „Jerozolima”

Tłumaczenie: Grzegorz Sowula
Cykl: Inspektor Richard Jury (tom 5)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,71 (145 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
23
7
58
6
40
5
10
4
3
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jerusalem Inn
data wydania
ISBN
9788377475300
liczba stron
295
język
polski
dodała
Ag2S

Nie ma bardziej depresyjnej pory niż Boże Narodzenie, tak przynajmniej sądzi sympatyczny inspektor. Niechętnie więc opuszcza rodzinny Londyn i wybiera się na święta do Newcastle, do okropnie nudnej kuzynki. Podczas postoju w małej miejscowości udziela pomocy samotnej kobiecie, która zasłabła. Skwapliwie przyjmuje jej zaproszenie na drinka i po miłej pogawędce oboje postanawiają zobaczyć się...

Nie ma bardziej depresyjnej pory niż Boże Narodzenie, tak przynajmniej sądzi sympatyczny inspektor. Niechętnie więc opuszcza rodzinny Londyn i wybiera się na święta do Newcastle, do okropnie nudnej kuzynki. Podczas postoju w małej miejscowości udziela pomocy samotnej kobiecie, która zasłabła. Skwapliwie przyjmuje jej zaproszenie na drinka i po miłej pogawędce oboje postanawiają zobaczyć się nazajutrz. Kiedy Jury przychodzi na spotkanie, okazuje się, że kobieta nie żyje. Zszokowany inspektor chce wyjaśnić okoliczności jej śmierci. Rozmawia z sąsiadką zmarłej, odwiedza sierociniec, w którym ta bywała. Śledztwo jest tym trudniejsze, że miejscowi policjanci nie darzą Jury'ego sympatią. Niebawem wychodzi na jaw, że kobieta została w dzieciństwie adoptowana przez znaną rodzinę szlachecką i że coraz więcej tropów prowadzi do zajazdu „Jerozolima"...

 

źródło opisu: Wyd. W.A.B., 2011

źródło okładki: http://wab.com.pl/?ECProduct=1205&v=_

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (333)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1475
vandenesse | 2015-08-30
Na półkach: Przeczytane, BOK, 2015
Przeczytana: 30 sierpnia 2015

Bardzo sprawnie napisany, klimatyczny kryminał z angielską prowincją w tle. Momentami miałam wrażenie, że czytam kolejną powieść królowej kryminału. Ale z drugiej strony, główny bohater - inspektor Jury z tą swoją samotnością i podejściem do życia przypominał mi odrobinę Wallandera. Wyszło więc takie trochę połączenie Mankella i Agathy Christie.

książek: 250

Wszyscy kochają Boże Narodzenie. To magiczny czas, w którym domy ozdabiają świąteczne dekoracje, a w powietrzu unoszą się kuszące zapachy domowych wypieków. Dzieci ubierają choinki, kolędnicy śpiewają kolędy, a mordercy... mordują. Czy można sobie wymarzyć lepszą scenerię do popełnienia zbrodni niż odcięta od reszty świata przez malownicze zaspy śnieżne wiejska posiadłość pełna arystokratycznych dziwaków? Bo właśnie w takim towarzystwie przyjdzie spędzić święta niezłomnemu Richardowi Jury, po tym jak jego przyjaciel Melrose Plant odkryje zwłoki młodej kobiety. Rodzinne dramaty, skrywane tajemnice, wzajemne oskarżenia - oto chleb powszedni dla naszego detektywa.
"Zajazd Jerozolima" ma nieco wolniejsze tempo od wcześniejszych powieści Marthy Grimes, ale to wcale nie znaczy, że książka jest mniej pasjonująca. Sporo tu dobrych zapożyczeń z Agathy Christie, bo jak już się "ściąga", to trzeba to robić od najlepszych :)

książek: 5301
Mako | 2014-05-12
Przeczytana: 11 maja 2014

W poprzednich częściach inspektor Jury rozglądał się za kobietą życia, ciągle jednak albo coś stawało mu na drodze, albo nie miał na tyle wewnętrznej siły, by zrobić pierwszy krok. Piąty tom rozpoczyna jakby studium jego samotności, ukazane wyraźnie poprzez konfrontację z samotnością Helen, przypadkowo poznaną na cmentarzu gdzieś w Anglii, będącej etapem w jego podróży na święta. Spotkanie to rozbudziło w nim nadzieję na coś więcej. Niestety na drugi dzień zastaje kobietę martwą.
I tak oto otrzymujemy kolejny kryminał tej amerykańskiej pisarki, ze wspaniale oddanym klimatem angielskiej prowincji. Przewijają się w nim liczne aluzje do angielskiej [i nie tylko] kultury, zarówno literatury, jak i malarstwa, subtelnie wplecione w dialogi bohaterów, spędzających zimowe wieczory przy kominku.
Przypadek sprawia, że po raz kolejny w zbrodnię wmieszany zostaje przyjaciel inspektora, były arystokrata Melrose Plant oraz babeczkowy potwór, czyli jego ciotuchna Agatha.
Powieść nieco w duchu...

książek: 40617
Muminka | 2014-02-02
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Mój ulubiony komisarz Jury wraca by prowadzić śledztwo w posępnym hrabstwie North Yorkshire. Właśnie ta lokalizacja mnie zaintrygowała bo z sentymentem wspominam bowiem Sunderland. Rozpocząwszy obiecującą znajomość z niejaką Helen, ze zdumieniem odkrywa że została zamordowana. Tropy wiodą do tytułowego zajazdu, podupadłego lokalu o wątpliwej reputacji. Morderca uderza ponownie, a autorka umiejętnie myli tropy i do końca nie wiadomo kto zabił i co nim kieruje. Jest jeszcze urocza dziewczynka z zajazdu- bardzo przekonujący portret ciekawskiego dziecka i opóźniony w rozwoju chłopiec. Okazuje się że nawet nobliwe kobiety mają swoje sekrety, a kobieca zazdrość i małostkowość nie ma granic. Tradycyjny kryminał w najlepszym wydaniu.

książek: 599
Monika | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

Ooo jak dobrze było się ochłodzić w te jakże gorące dni! Tym razem poniósł mnie bożonarodzeniowy klimat, a i Martha Grimes pomogła mi przeżyć smażenie się na plaży! Znowu klimat, znowu atmosfera i melancholijna sprawa inspektora Jury. Melancholijna? Właśnie tak, bo autorka nie stawia na akcję, ale właśnie na klimat, wgłębia się w cały proces śledztwa i rozwikłania zagadki i właśnie za to podziwiam autorkę i jej książki! Pojawili się kolejni ciekawi bohaterowie, a i ukochany Melrose Plant i Agatha!

książek: 201
wirydiana | 2013-01-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2012

Ze zdumieniem przyjęłam wiadomość, że Martha Grimes to osiemdziesięcioletnia starsza pani. Pełna wigoru, zapału i tego czegoś nieuchwytnie sympatycznego. Ten wiek bardziej kojarzy mi się z drutami i fotelem przy kominku niż ze skomplikowanym śledztwem, ponurą intrygą i morderstwem co kilka stron. Żyłam w błędzie. A teraz mój zachwyt nad jej twórczością jeszcze wzrósł ( jeśli to było w ogóle możliwe).
Tym razem inspektor Jury ma spędzić nadchodzące Boże Narodzenie w niezbyt ciekawym towarzystwie krewnych. Nie bardzo mu się do nich spieszy, zatrzymuje się więc w mijanym właśnie miasteczku, aby zwiedzić lokalny cmentarz. Podczas przechadzki jego uwagę przykuwa młoda kobieta zacięcie próbująca odcyfrować napisy na nagrobkach. Nagle kobieta zasłabła i upadłaby na pomnik, gdyby nie silne ramię inspektora. W ten sposób udało mu się nawiązać znajomość z Helen Minton. Znajomość, która od pierwszego momentu zaczęła rokować bardzo dobrze. Mile spędzony wieczór zapowiadał, że być może w...

książek: 517

Pozycja słabsza od poprzedniego tomu. Mimo iż oparta na podobnym pomyśle. Nadchodzi czas Bożego Narodzenia to wplatamy w tło fabuły elementy z tym związane. Nie za bardzo pasuje tu Zajazd Jerozolima. Uważam, że lepszy by był np pub Betlejem, a książkę nazwać po prostu "Betlejem". Autorka jednak chciała inaczej. Gdyby nie tytuł naszej książki to bym nawet nie zwrócił większej uwagi na ten zajazd. Więcej fabuły toczy się poza pubem/zajazdem. Inaczej było w poprzednich tomach przez co tworzył się klimat serii. Trochę całość tej fabuły się wlecze i z nadmiaru postaci pobocznych czasem nie wiadomo kto wymawia dane kwestie w dialogach i o co chodzi. Minusy trochę niweczy niezawodne poczucie humoru Planta i sierżant Wiggins ze swoimi przypadłościami. Choć tego drugiego jest mało. A szkoda. Jednakże polecam książkę fanom serii, fanom kryminałów i fanom fajnej książki.

Nadinspektor Jury odpowiada na zaproszenie kuzynki i zamierza spędzić święta Bożego Narodzenia z nią i jej rodziną w...

książek: 428
Mrozia | 2016-12-15
Przeczytana: 13 grudnia 2016

Inspektor Richard Jury wyjeżdża z Londynu aby na święta odwiedzić swoją kuzynkę. Zanim, jednak, tam dociera poznaje pewną piękną i intrygującą kobietę, z którą nawiązuje znajomość. Jednak nie dane jest jej się rozwinąć ponieważ następnego dnia kobieta ta zostaje znaleziona martwa. Inspektor Jury postanawia rozwikłać sprawę, od początku nie wierząc, że mógłby to być zgon z przyczyn naturalnych. Dokąd zaprowadzi go śledztwo i jakie przyniesie rezultaty?

Książka nie była porywająca. Początek okropnie się ślimaczył. Miałam wrażenie, że fabuła w ogóle nie rusza się z miejsca. Dalej nie było jakoś szczególnie lepiej. Chociaż podobały mi się postacie stworzone przez autorkę. Każda była charakterystyczna i miała w sobie "coś".
Niestety jednak brakowało mi zbudowania napięcia, takiego, które od pewnego momentu nie pozwala oderwać się od książki. I mimo że Helen Minton nie była jedynymi zwłokami na kartach tej książki to jakoś nie miało to dla mnie dużej wartości (a zazwyczaj lubię jak trup...

książek: 1491
Sonea | 2013-02-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kiedy kryminał jest dobrym kryminałem?
Ilu ludzi, tyle zdań.
Mój przepis brzmi tak: postacie fabuła tło. Doprawić błyskotliwymi dialogami. I niech tam będzie jedzenie (najlepiej ser).

Powieści pani Grimes idealnie pasują do moich oczekiwań, a nawet i potrzeb; choć z początku nie byłam do Jury'ego przekonana - bo wątki się wlokły, a tło dominowało - to z każdą kolejną częścią albo było lepiej, albo, cóż, przywykłam.
Jak z mozzarellą, wiecie: najpierw wydaje się mdława i bez smaku, a potem pasuje do wszystkiego, mięsista, słodka i soczysta.

Same zagadki nie stanowią może wielkiego wyzwania, widać też pewną sztampowość w konstrukcji bohaterów drugiego planu, co może nużyć. Jednak główne postacie, ich przemyślenia i dylematy dostarczają mi przyjemności na długo.

I jakiż jest mój smutek, kiedy widzę, że z ponad dwudziestu części serii przetłumaczono na polski ledwo pięć, a to nie jest literatura pierwszej młodości (1985 - 2010? No doprawdy...).
Mogę się tylko domyślać, że...

książek: 3216
Calamitas | 2014-09-14

Całe szczęście, że tym razem obyło się bez Amerykanów, nie licząc ciotki Agaty oczywiście. Powrót do formy autorki przyjęłam z nieskrywaną ulgą. Znów mamy ten charakterystyczny, angielski koloryt prowincji wraz z obowiązkowym pubem i dworem. Do tego świetna menażeria ekscentrycznych bohaterów podlana czarnym humorem. Sama intryga też jest interesująca i wciągająca, ale przyznam się, że nie to jest dla mnie w tej serii najważniejsze.

zobacz kolejne z 323 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd