Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciepłe ciała

Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Wydawnictwo: Replika
6,93 (789 ocen i 135 opinii) Zobacz oceny
10
68
9
66
8
138
7
223
6
161
5
71
4
35
3
15
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Warm Bodies
data wydania
ISBN
9788376741345
liczba stron
308
słowa kluczowe
zombie, żywe trupy
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

Inne wydania

R nie ma imienia, wspomnień, pulsu. Wraz z innymi zombie zamieszkuje opuszczone lotnisko. Żadne z nich nie pamięta, jaka katastrofa zamieniła świat w przerażające i puste miejsce, a ich – w chodzących Martwych. Żeby podtrzymać swoją egzystencję, muszą polować na Żywych, ukrywających się w opuszczonym mieście. Pożeranie Żywych to smakowanie ich wspomnień, odtwarzanie tego, kim byli. Podczas...

R nie ma imienia, wspomnień, pulsu. Wraz z innymi zombie zamieszkuje opuszczone lotnisko. Żadne z nich nie pamięta, jaka katastrofa zamieniła świat w przerażające i puste miejsce, a ich – w chodzących Martwych. Żeby podtrzymać swoją egzystencję, muszą polować na Żywych, ukrywających się w opuszczonym mieście.
Pożeranie Żywych to smakowanie ich wspomnień, odtwarzanie tego, kim byli.
Podczas jednej z krwawych wypraw R znajduje Julie i – zupełnie niespodziewanie dla samego siebie – ocala ją przed śmiercią, zabierając ze sobą. Tak właśnie rozpoczyna się pełna napięcia znajomość, która diametralnie zmieni nie tylko ich samych. Jednak zimny i martwy świat nie podda się bez walki.

 

źródło opisu: Replika, 2011

źródło okładki: http://replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&id...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 328
Marek | 2012-06-26
Na półkach: Przeczytane

Motyw miłości pomiędzy człowiekiem a istotą fantastyczną był już wałkowany wielokrotnie. Nie wspominając już o związku Belli z wampirem Edwardem, mieliśmy także wielokrotnie do czynienia z wilkołakami, Frankensteinem, a nawet elfami. Niedawno do tego grona dołączyły zombie, których wątek jest z pozoru niemożliwy do rozwinięcia. Isaac Marion przeczy wszelkim stereotypom i pokazuje zombie, jako istotę kochającą, która dla wybranej potrafi się zmienić...

Jeżeli ktoś uważa, że taka fabuła nie ma prawda się podobać, to jest w błędzie. Autor moim zdaniem nieźle wyrysował romantyczny wątek pomiędzy głównym bohaterem - R, a dziewczyną o ładnym imieniu Julie. Miłość zakazana, miłość niemożliwa, a jednak po raz kolejny kompletne przeciwieństwa się przyciągają.

Nie jest to powieść dla każdego. Narracja prowadzona jest oczami zombie, R pokazuje nam życie w przyszłości, rozrost jego gatunku i klęskę człowieka, który ukrywa się w specjalnych Twierdzach. Do tego używa języka dość specyficznego. Wiemy, że zombie za dużo nie myślą - mówią jeszcze mniej, toteż dialogi będą ucinane, krótkie i w końcu zupełnie inne. Życie tych stworzeń, żywiących się ludzkimi mózgami, równie należy do interesujących, a jednocześnie odstraszających.

Jak już się przebrnie przez 50-stronowy wstęp o ich życiu na lotnisku, zaczyna się zasadnicza akcja, choć rozwija się tempem dość... ślimaczym. Poniekąd jest to zabieg celowy, aby budować napięcie, ale jestem przekonany, że niejedna osoba porzuciła czytanie tej książki w połowie. W sumie to nie za wiele dzieje się w "Ciepłych Ciałach". Isaac Marion dosadnie skupia się na uczuciach R do Julie, zapominając o otaczającym go świecie, gdzie nie gdzie tylko wtrącając inne elementy, które na sam koniec okażą się nader istotne.

Książka pod pretekstem zombie przypomina nam o sile miłości i uczucia, które żywi się do partnera. Choć jest to motyw ograny już po raz n-ty, to zapewne oryginalny jest w tym pomysł na osadzenie akcji w świecie, gdzie to bezmózgie, rozkładające się istoty dyktują warunki. Idea bardzo odważna, świeża, choć moim zdaniem potencjał nie został wykorzystany w 100 %. Przede wszystkim brakuje mi tutaj więcej faktów odnośnie życia w przyszłości. Autor za bardzo skupił się wokół R i Julie. Po drugie w ostatnich, kluczowych scenach Marion zbyt chaotycznie opisuje poczynania w bitwie, przeplatając je miłosnymi wyznaniami R. Wreszcie dużym mankamentem są dialogi, które kuleją, choć wiem, że ta ich prostota, jak i urywanie zostały wykorzystane, aby pokazać niemoc zombie w słowie i inteligencji.

"Ciepłe Ciała" z pewnością są powieścią inną, przemycającą istotę miłości znaną już od pokoleń. Wśród występujących wszędzie wampirów dobrze znaleźć kogoś, kto wprowadzi choćby mały powiew świeżości. Zombie to nie najlepszy pomysł na fabułę, bardzo ograniczający autora. W tym przypadku Marion zbyt poszedł na fali miłosnych uniesień, zapominając o pozostałych częściach fabuły. Z pewnością brakuje tu też wątków pobocznych oraz dobrze wyrysowanych postaci drugoplanowych, nie licząc psychopatycznego ojca i Nory, nieokrzesanej koleżanki Julie. Powieść polecam szczególnie tym, którzy w świecie literatury paranormalnej mają już dość wampirów, a pragną nowych przeżyć. Szczególnie mocnych, acz niekoniecznie inteligentnych...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
#WstydźSię!

Sam nie mogę uwierzyć, że daję tej książce aż osiem gwiazdek, mimo to tak właśnie się dzieje. Dlaczego nie mogę uwierzyć? Dlatego, że autor zaskakuje...

zgłoś błąd zgłoś błąd