Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciepłe ciała

Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Cykl: Ciepłe ciała (tom 1)
Wydawnictwo: Replika
6,92 (798 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
68
9
66
8
140
7
227
6
163
5
73
4
34
3
15
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Warm Bodies
data wydania
ISBN
9788376741345
liczba stron
308
słowa kluczowe
zombie, żywe trupy
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

R nie ma imienia, wspomnień, pulsu. Wraz z innymi zombie zamieszkuje opuszczone lotnisko. Żadne z nich nie pamięta, jaka katastrofa zamieniła świat w przerażające i puste miejsce, a ich – w chodzących Martwych. Żeby podtrzymać swoją egzystencję, muszą polować na Żywych, ukrywających się w opuszczonym mieście. Pożeranie Żywych to smakowanie ich wspomnień, odtwarzanie tego, kim byli. Podczas...

R nie ma imienia, wspomnień, pulsu. Wraz z innymi zombie zamieszkuje opuszczone lotnisko. Żadne z nich nie pamięta, jaka katastrofa zamieniła świat w przerażające i puste miejsce, a ich – w chodzących Martwych. Żeby podtrzymać swoją egzystencję, muszą polować na Żywych, ukrywających się w opuszczonym mieście.
Pożeranie Żywych to smakowanie ich wspomnień, odtwarzanie tego, kim byli.
Podczas jednej z krwawych wypraw R znajduje Julie i – zupełnie niespodziewanie dla samego siebie – ocala ją przed śmiercią, zabierając ze sobą. Tak właśnie rozpoczyna się pełna napięcia znajomość, która diametralnie zmieni nie tylko ich samych. Jednak zimny i martwy świat nie podda się bez walki.

 

źródło opisu: Replika, 2011

źródło okładki: http://replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&id...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 643
Fuzja | 2011-11-22
Na półkach: Przeczytane

„Rrrrrr… i Julia, czyli o tym, że zombie to też człowiek”

Isaac Marion to młody i obiecujący pisarz, który z pewnością zasłynie z książki „Ciepłe ciała”, która we wrześniu tego roku ukazała się na polskim rynku. Muszę przyznać, że dawno nie miałam w swoich rękach dzieła, które wciągnęło by mnie tak bardzo, że ledwo zaczęłam czytać a już kończyłam. Tej powieści to się jednak udało.

„Ciepłe ciała” to przede wszystkim opowieść o… życiu. R jest zombie, nie wie jak doszło do tego, że stał się tym czym jest, wie tylko, że jest Martwy ale nie nieżywy. Mieszka z podobnymi sobie, na terenie starego lotniska. Dni mijają, zombie co i rusz wyruszają na polowania. Muszą polować, żeby istnieć, żeby poczuć choć na chwilę ten pierwiastek, który sprawia, że ludzie żyją, w każdym tego słowa znaczeniu. Jednak R jest inny, nawet „trzyma się” stosunkowo dobrze jak na Martwego. Na jednym z polowań, atakuje młodego chłopaka, smakuje jego mózgu i coś się zmienia w „życiu” R. Kierowany dawno zapomnianym instynktem, ratuje dziewczynę – Julię i tak rozpoczyna się przygoda, która odmieni nie tylko bohatera ale także cały świat.

R jest postacią nietuzinkową, pomijając fakt, że jest zombie. Podoba mi się w nim to, że daleko mu do ideału, nie jest pociągający, tajemniczy i nieprawdopodobnie piękny (choć jest przystojny). R stoi raczej na szarym końcu romantycznych dziwadeł, którym nadal przewodzi Edward Cullen – bohater sagi „Zmierzch”. Jednak nie przeszkadza mu to w dążeniu do realizowania pragnień. A jeśli już o pragnieniach mowa, to uważam, że nie można pomijać tak ważnej dla tej historii postaci, jaką jest Perry Kelvin. R był po prostu dobrą glebą dla ziarenka życia, które przekazał mu Perry. Nasz zombie jest więc symbiotyczną postacią, co samo w sobie stanowi dosyć ciekawy zabieg. Jednak ja najbardziej polubiłam M – jedynego zombie z poczuciem humoru.

Powieść „Ciepłe ciała”, nie jest jakby się mogło wydawać książką błahą. Nie przedstawia prostej fabuły. Targają nią namiętności, zagubione ideały i stracone marzenia ale też nadzieja. Książka napisana dosyć lekkim językiem, powiedziałabym wręcz, nawet subtelnym, zabiera nas w post-apokaliptyczny świat, gdzie będziemy musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie kończy się i zaczyna człowieczeństwo… Oczywiście, autor zaostrza atmosferę książki, dorzucając gdzieniegdzie jakieś soczyste przekleństwo – nie chciałabym, żebyście uznali tę powieść za ckliwą historyjkę o zombie, który chce być człowiekiem. Tu chodzi o coś więcej. Dawno, żadna powieść nie sprawiła, że poczułam to podniecające mrowienie na karku. I wybaczcie, że tak mało wspominam o wątku romantycznym, który bezwątpienia jest motorem napędowym całej tej historii, ale chciałam zwrócić waszą uwagę na inne aspekty zawarte w „Ciepłych ciałach”. Pamiętacie historię "Pięknej i Bestii"? Tu jest tak samo. Tyle, że globalnie patrząc, Bestią są wszyscy ludzie – zrozumiecie o czym mówię, kiedy przeczytacie tę powieść. Zachęcam!

Moim skromnym życzeniem jest, aby sięgnęli po nią nawet Ci, którzy nie lubują się w paranormalnych romansach. Mam nadzieje, iż udało mi się pokazać, że ta piękna i wyjątkowa powieść jest wielowymiarowa.

Moja ocena: 6/6

www.czytajzfantazja.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze na rozdrożach

Ciekawa, piękna ale w gruncie rzeczy smutna historia. Bułyczow świetnie skomponował tą książkę. Kiedy poznajemy bohaterów są już w starszym wieku, a n...

zgłoś błąd zgłoś błąd