Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dolina Tęczy

Tłumaczenie: Janina Zawisza-Krasucka
Cykl: Ania z Zielonego Wzgórza (tom 7)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,13 (3429 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
292
9
386
8
532
7
1 169
6
554
5
388
4
37
3
57
2
7
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rainbow Valley
data wydania
ISBN
8308038042
liczba stron
284
język
polski

Inne wydania

W tajemniczym, magicznym miejscu, zwanym Doliną Tęczy, dzieci Ani codziennie bawią się i odkrywają, czym jest prawdziwa przyjaźń, poświęcenie i pasja. Z pewnością nie będą narzekać na nudę, tym bardziej, że do wioski sprowadza się nowy pastor z czwórką dzieci, a do tej gromadki dołącza wkrótce zwariowana Marysia Vance. Szykuje się mnóstwo przygód, zaskakujących zwrotów akcji i tysiąc...

W tajemniczym, magicznym miejscu, zwanym Doliną Tęczy, dzieci Ani codziennie bawią się i odkrywają, czym jest prawdziwa przyjaźń, poświęcenie i pasja. Z pewnością nie będą narzekać na nudę, tym bardziej, że do wioski sprowadza się nowy pastor z czwórką dzieci, a do tej gromadki dołącza wkrótce zwariowana Marysia Vance. Szykuje się mnóstwo przygód, zaskakujących zwrotów akcji i tysiąc atrakcyjnych tematów dla plotkarek z Glen St. Mary!

 

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/pub/mm/img/220/10178135.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2401

Jeśli mam być szczera to… ten tom wyjątkowo nigdy nie przypadał mi do gustu. No może, gdy zaczynałam przygodę z Anią to byłam oczarowana każdą książką z cyklu. Jednak za każdym razem, gdy siadałam do „Doliny Tęczy” ponownie czułam pewne rozczarowanie. Tak samo było teraz. Zawsze mam nadzieję, że znajdę więcej przygód Kuby, Waltera, bliźniaczek, Shirley’a i Rilli, ale nie… Dostaję rodzeństwo Meredith i bardzo pewną siebie Marysię Vance. Cóż powiadają, że nie można mieć wszystkiego.
Oczywiście to nie jest tak, że wcale nie polubiłam Flory, Uny, Jerry’ego i Karolka czy Marysi…. No dobra ta ostatnia bardzo działała mi na nerwy. Polubiłam ich, bo to przecież przyjaciele z mojego dzieciństwa, ale mam wrażenie, że „Dolina Tęczy” powstała, bo czymś trzeba było zapchać dziurę między „Anią ze Złotego Brzegu” a „Rillą ze Złotego Brzegu”. Dla mnie świadczy o tym sam fakt, że o dzieciach Ani jest zaledwie kilkanaście lub kilkadziesiąt stron. W większości poznajemy dzieci pastora, które są okropnymi urwisami, a ich matka nie żyje od dobrych kilku lat. Sam pastor jest częściej zajęty zastanawianiem się nad pojęciem grzechu i zbawieniem ludzkości lub innych kaznodziejskich problemach niż na wychowaniu i zapewnieniu wszystkiego, co najlepsze swoim dzieciom. Dzieci są pod opieką starej ciotki Marty, która pierwszej młodości już nie jest i nie umie zaopiekować się pociechami. Odnosi się wrażenie, że większą miłością darzy kota, któremu daje, co najlepsze do jedzenia niż Unę, Florę, Jerry’ego i Karolka.
Pewnego dnia rodzeństwo Meredith spotyka Marysię Vance, która uciekła od swojej opiekunki, bo miała dość bicia (i tyle będzie z fabuły). Cóż jest to postać, której nie polubiłam od samego początku. Zarozumialstwo to za słabe określenia dla tej młodej dziewczynki. Jest tak pewna siebie, a przy tym bezczelna, że nic tylko ją wziąć zlać rózgą. Nie ma się w sumie jednak temu dziwić, bo przecież jej też nie miał, kto wychowywać i podobnie jak Ania tułała się po sierocińcach i innych rodzinach, które jej wcale nie chciały i wykorzystywały do katorżniczej pracy.
Rodzeństwo, co chwila popada w jakieś tarapaty. Nie jest to oczywiście do końca ich wina, bo przecież w końcu ich matka nie żyje, a ojciec nie ma czasu na zajmowanie się tak przyziemnymi sprawami jak wychowanie czwórki dzieci. Starają się oczywiście zachowywać jak najbardziej poprawnie, bo przecież ile można słuchać od Marysi, że są okropni? Jednak szłoby im to zdecydowanie lepiej gdyby mieszkańcy Glen St. Mary nie stawiali przed dziećmi pastora tak wielkich wymagań. Przecież można wykazać trochę zrozumienia dla półsierot i spróbować im pomóc, a nie tylko kręcić z politowaniem głową i krytykować. Zresztą w dzisiejszych czasach jest podobnie. I w sumie z tą pomocą trzeba uważać, bo przecież czasami można wyskoczyć jak królik z kapelusza z niezapowiedzianą adopcją jednej z pociech, a to już jest przesada.
Na całe szczęście autorka pomyślała też o trochę starszych czytelnikach niż tylko dzieci, do których jest skierowany cały cykl, bo da się odkryć wątek romantyczny. W końcu sam pastor zaczyna zauważać, że jego dzieci zdecydowanie odstają od rówieśników. Zachowują się inaczej, mają gorsze ubrania i nie jedzą tego, co powinny dzieci. Zamknięty w sobie od śmierci ukochanej Cecylii nie zauważa innych kobiet, które chętnie usidliłby wdowca. No może nie ma z drugiej strony tylu tych kobiet, bo kto chciałby wiązać się z wdowcem, który ma czwórkę dzieci? Jednak w Glen St. Mary znajduje się jedna odważna kobieta, której serce kilkanaście lat temu utonęło w morzu wraz z katastrofą statku, na którym był jej ukochany…
I wśród dzieci zdarzają się miłości… Nieśmiałe spojrzenia Uny do jednego z Blythe’ów… Cóż, niestety ich dalsze dorastanie nie będzie już takie proste… Nadchodzi, bowiem Kobziarz i coraz mocniej gra swoją melodię, wzywając chłopców do siebie…
Podsumowując… Najsłabsza powieść z całego cyklu. Jednak bez niej cała seria byłaby dziwnie pusta.

"Nigdy nie należy być pewnym, że życie nasze dobiega już kresu, bo kiedy nam się nawet zdaje, że los skończył pisać swą historię, to gdy odwracamy stronicę księgi naszego życia, widzimy ze zdziwieniem świeżo napisany rozdział." ~ Lucy Maud Montgomery, Dolina Tęczy, Kraków 2010, s.118.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Anioł do wynajęcia

Lekka, przyjemna i ciepła powieść na zimowy świąteczny czas. Nieco naciągana/naiwna historia ale przetykana humorem wywołującym uśmiech. Bardziej podo...

zgłoś błąd zgłoś błąd