Cieplarnia

Tłumaczenie: Marek Marszał
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Klasycy Science Fiction". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Rebis
7,33 (60 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
17
7
18
6
11
5
0
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hothouse
data wydania
ISBN
83-7120-561-9
liczba stron
280
język
polski

Brian Aldiss w wizji przyszłości odmalowanej w „Cieplarni” zaszedł chyba najdalej spośród twórców science fiction. Ziemię, tkwiącą nieruchomo pod palącym światłem Słońca, które wchodzi właśnie w pierwsze stadium nowej, pokrywa nieprzebyta dżungla rozrośniętego do planetarnych rozmiarów figowca. Walki z bogactwem roślinnych form życia nie przegrały tylko nieliczne zwierzęta, a także cofnięty w...

Brian Aldiss w wizji przyszłości odmalowanej w „Cieplarni” zaszedł chyba najdalej spośród twórców science fiction. Ziemię, tkwiącą nieruchomo pod palącym światłem Słońca, które wchodzi właśnie w pierwsze stadium nowej, pokrywa nieprzebyta dżungla rozrośniętego do planetarnych rozmiarów figowca. Walki z bogactwem roślinnych form życia nie przegrały tylko nieliczne zwierzęta, a także cofnięty w swym cywilizacyjnym rozwoju – człowiek. Czy jego związek z myślącym grzybem pozwoli mu przetrwać w nowym eonie?

 

źródło opisu: Rebis, 1998 (tekst z okładki)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1275)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1332
Jarek Zawisza | 2018-10-14
Na półkach: 2012, Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2012

Alidiss w "Cieplarni" udowodnił iż był prawdziwym szamanem słowa, szamanem słowa obdarzonym niezwykłą, wręcz dziką wyobraźnią!
Językiem oszczędnym, acz fantastycznie kreatywnym, namalował świat, który jest tak barwny i żywy, że aż trudno oderwać się od czytania!

Autor lekce sobie warząc wszelakie konwencje, stworzył opowieść która wręcz drwi sobie z literackich "szufladek".
Bo, czyż z czystym sumieniem możemy ją nazwać SF?
Jakież to SF - bez technologii, bez komputerów, psychologii, kosmicznych podróży, statków, sztucznych inteligencji, bez obcych i innych nadświetlnych cudów techniki?
No cóż, może więc raczej fantasy?
Ale zaraz, zaraz, jakie fantasy - bez magii, smoków, czarodziejek, zakutych w stal rycerzy, tajemnych ksiąg, ba, bez marnej czarodziejskiej różdżki nawet?
No nie wiem...

Odkąd pierwszy raz usłyszałem ją w radiowej "Trójce", eony temu. Czytałem tę książkę wiele razy, i myślę że to chyba jest jakaś baśń, dziwna, pokręcona, postapokaliptyczna baśń...

Jednakowoż...

książek: 0
| 2014-12-17
Na półkach: Przeczytane, 2014, Literatura SF

Najczęściej nasza wyobraźnia podpowiadana nam, że człowiek w dalekiej przyszłości osiągać będzie coraz większą doskonałość. Ewolucja naszego gatunku doprowadzi do tego, że będziemy zdrowsi, mądrzejsi, wyspecjalizowani, sięgniemy gwiazd i podbijemy wszechświat. Aldiss prezentuje jednak kontrę ze słowami "stop, nie tędy droga; czeka nas nie ewolucja, a dewolucja."

"... natura nie tylko musi się rozwinąć, by się zwinąć, [...] musi się ona również zwinąć, by się mogła rozwijać."

Aldiss zabiera nas w podróż do dziwacznego świata, kilka milionów lat do przodu, w którym bezwzględną dominację przejęła flora, a Matka Natura przemieniła się w bestię. Pod liśćmi gigantycznego figowca, selera i pietruszki dzieją się rzeczy straszne. Krwiożercze rośliny przejęły drapieżne cechy od zwierząt, doprowadzając je do niemal całkowitej eliminacji. Człowiek natomiast, były pan i władca, teraz skarlała, prymitywna i zdegenerowana istotka, staje się celem polowań miotłopląsów, wierzbomordów i...

książek: 221
Netti | 2019-02-25
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2019

Świat przebujałych, przeogromnych i przezjadliwych roślin.
Cieplarnię darzę dużym sentymentem. Kiedyś gdy ją czytałam to było wielkie „wow”, teraz… cóż, trochę się to rozmyło. Świat przedstawiony, wciąż jest naprawdę niezwykły – i jest on główną zaletą powieści. Natomiast postacie, akcja – to już jest mniej interesujące, a wręcz często irytujące.

książek: 428
czytający | 2015-02-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lutego 2015

Jak urzeczony stoję pośród zielonego świata, który się dookoła rozciąga. Oszołomiony i wsłuchujący się w zieloną ciszę, dostrzegam fantastyczną planetę, którą zawładnęły rośliny. Tak jakby człowiek był tylko ślepym przypadkiem wyrzuconym na brzeg ewolucji. Prawie wpadam w trans, śledząc te wszystkie formy istnienia, próbujące tak bardzo imitować życie zwierząt. I tak samo jak bohaterowie "Cieplarni" staję się bezradny wobec natury. To ona kieruje ludźmi i traktuje ich jak zabawki w swoim pędzie do przetrwania. Obiektem mojej fascynacji jest błękitny glob, który obecnie zamieszkujemy. Tylko że Brian Aldiss całą potęgą swojej wyobraźni, przeniósł mnie o miliony lat naprzód w rozwoju ziemskiej egzystencji.

W obecnych czasach jesteśmy przyzwyczajeni, że ziemią rządzi człowiek. To on próbuje skutecznie kształtować planetę i oddziaływać na nią wszelkimi sposobami. We współczesnej nam epoce antropocenu człowiek stoi na górze piramidy rozwoju. Natomiast Aldiss prezentuje wyrzutków...

książek: 156
Wilma | 2015-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2015

Razem z nastoletnim synem nadrabiamy zaległości w klasyce...
Bardzo ciekawa wizja naszej planety zamieszkałej i zdominowanej przez... rośliny. Człowiek jest tylko nomen-omen kwiatkiem do kożucha. Czytało mi się o tyle przyjemniej, że za oknem wciąż szaro-biało, a w książce roi się od bujnej, przytłaczającej zieleni. Polecam z czystym sumieniem obu płciom, starszym i młodszym, jednym słowem: każdemu!

książek: 1829
Kevorkian | 2016-03-15
Przeczytana: 14 marca 2016

Sięgając po tę książkę oczekiwałam przede wszystkim barwnego światu, możliwie jak najmocniej odbiegającego od naszego i pod tym względem czuję się w 110% usatysfakcjonowana. Mało który autor może się poszczycić tak dziką fantazją jak Aldiss opisujące kolejne zwierzo-rośliny i całego bogactwo życia umierającej Ziemi przyszłości.

Fabularnie już nie jest tak kolorowo - sama akcja rozczarowuje, miejscami przypominała mi trochę grę komputerową. Bohaterowie podróżują sobie przez świat, pokonują kolejne przeszkody i przeciwników, a potem jest koniec. Ezgaltowany styl dialogów też jest cokolwiek męczący, szczególnie kiedy na scenę wkraczają pocieszne brzunio-brzusie. Drugie dno kryjące się pod samą akcją też nie jest jakieś szczególnie głębokie, przynajmniej nie w 2016r., bo nie wątpię, że ponad 50 lat temu książka była wizjonerska, nowoczesna i odkrywcza.

Podsumowując - jeśli interesuje Was przede wszystkim oryginalny świat przedstawiony, ta książka jest zdecydowanie dla Was, ale jeśli...

książek: 843
romeo | 2016-10-07
Na półkach: Przeczytane

Powieść SF, która ma już swoje lata, ale prawie wcale się nie zestarzała, jak to często ma miejsce w przypadku klasycznych dzieł tego gatunku. Okazuje się, że ta brawurowa wizja bardzo odległej przyszłości(za 5 miliardów lat) nadal zachowuje świeżość i pozostaje oryginalna na tle współczesnych produkcji fantastycznonaukowych. Są to czasy schyłku naszej planety,kiedy Ziemia przestała już obracać się wokół własnej osi i tym samym Dzień i Noc stały się nazwami geograficznymi: na jednej połowie globu wieczna zmarzlina, po drugiej tytułowa Cieplarnia. Skarlały człowiek jest podrzędnym elementem ekosystemu, dominującą formą życia stały się rośliny: olbrzymie, agresywne,żarłoczne. Budzą przestrach te wszystkie parzyperze gębokłapy, wierzbomordy. Życie staje się w tych realiach bardzo trudną walką o przetrwanie... Myślę, że tę książkę warto polecić nie tylko czytelnikom SF, ale każdemu, komu wyobraźnia pozwala zmierzyć się z oryginalnym przedstawieniem tego, co z nami stać się może.

książek: 1220
Madlena | 2011-06-09
Na półkach: 2011, Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2011

Czas i miejsce akcji: Ziemia, odległa przyszłość. Bohaterowie: Są w ciągłej rotacji, zatem wymienianie ich imion na nic się nie zda. Czytelnik i tak spędza z nimi raczej niewiele czasu.

Spójrzcie tylko na tę książkę. Wyciągnięcie ręki po „Cieplarnię” było odruchem, decyzja o wzięciu jej z półki zapadła gdzieś poza moją świadomością. Cóż, nic dziwnego, skoro jak zahipnotyzowana wpatrywałam się w okładkę (dawno już nie spotkałam tak udanej!). Dziewczynka siedząca w smugach złotego świata, otoczona soczystą, bujną zielenią, pogodnie i z uroczym, delikatnym uśmiechem spoglądająca gdzieś w górę. Czarujące.

Więc nie spodziewałam się zupełnie, że pod tym cudem kryje się kawał naprawdę dobrej, krwistej (czasem nawet bardzo) literatury SF. Nie spodziewałam się też, że ta dziewczynka jest skarłowaciałym, bezużytecznym dla natury potomkiem dzisiejszego człowieka, a urzekająca natura dookoła to dla niej banda wrogów uzbrojonych w kły, pazury i inne wymyślne, śmiertelne...

książek: 701
Bosy_Antek | 2014-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2014

Klasyk literatury s-f, który skutecznie utwierdza moją szczerą platoniczną niechęć do roślin jako takich. Florę toleruję na zewnątrz - trawniki, parki, lasy, rezerwaty, łąki, puszcze, dżungle i ogrody - tam jest moim zdaniem miejsce roślin. Dom moich marzeń jest strefą PLANT FREE. Kąty proste, szkło, drewno, metal. Minimalistycznie i futurystycznie.

Kiedy z przeróżnych okazji dostaję kwiaty (zakończenie roku szkolonego, Walentynki, Dzień Ojca, bukiety od zabłąkanych wielbicieli), nie widzę wysublimowanych linii wijących się roślin, nie czuję odurzającego zapachu, nie napawam się kształtem kielichów i pręcików – dla mnie to więdnący symbol wyrzuconych na kompost pieniędzy.

Podejrzewam, że Brian Aldiss pisząc w roku 1962 "Cieplarnię" musiał pielęgnować w sobie choćby minimalną, homeopatyczną ilość podobnych uczuć.

Z całą pewnością jest to jedna z najbardziej ponurych wizji przyszłości świata, z jaką przyszło mi obcować. Mroczna, mimo że jej partyturę rozpisano na szmaragdowym...

książek: 2776
Octopus | 2017-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1978 rok

Cieplarnia zawładnęła mą wyobraźnią na długo :)
Napisana ponad pół wieku temu nie straciła na aktualności, a w świetle najnowszych badań może okazać się, że Aldiss pisząc fantastykę otarł się o prawdę.

zobacz kolejne z 1265 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd