7,1 (1660 ocen i 213 opinii) Zobacz oceny
10
83
9
153
8
396
7
555
6
304
5
93
4
39
3
20
2
10
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-77050-42-2
liczba stron
259
słowa kluczowe
Indie
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Molly

W swej reporterskiej książce „Lalki w ogniu” dziennikarka „Rzeczpospolitej” i podróżniczka Paulina Wilk daje czytelnikom zaskakujący obraz Indii. Z jednej strony medialny symbol azjatyckiego boomu, indyjski tygrys, zdumiewa gospodarczym potencjałem i uwodzi egzotycznym urokiem. Z drugiej to społeczeństwo wciąż podzielone na panów i służących, rządzone przez skrywane namiętności i tysiącletnie...

W swej reporterskiej książce „Lalki w ogniu” dziennikarka „Rzeczpospolitej” i podróżniczka Paulina Wilk daje czytelnikom zaskakujący obraz Indii. Z jednej strony medialny symbol azjatyckiego boomu, indyjski tygrys, zdumiewa gospodarczym potencjałem i uwodzi egzotycznym urokiem. Z drugiej to społeczeństwo wciąż podzielone na panów i służących, rządzone przez skrywane namiętności i tysiącletnie przesądy.

Kraj, w którym politycy są posłuszni astrologom, geniusze chodzą bez butów, a miliony dziewczynek znikają bez wieści. W „Lalkach w ogniu” te dwa światy przenikają się. Autorka zagląda Hindusom do garnków, łóżek i serc. Wyjaśnia, jak załatwia się sprawy najbardziej przyziemne i najintymniejsze. Gdzie myją się miliony ludzi, którzy nie mają łazienek. Jak pójść na randkę w kraju, w którym za przedmałżeńską miłość grozi śmierć. Czym nakarmić gości, by nie wywołać wojny religijnej.
Książka dzięki sugestywnemu stylowi Pauliny Wilk zapiera dech swą obrazowością i magią. Równocześnie dla wszystkich, którzy wybierają się eksplorować ten egzotyczny kraj, stanie się nieocenionym przewodnikiem po meandrach tej fascynującej kultury.


Świetnie napisana, wciągająca i mądra książka o obcowaniu z Indiami, które niczego nie ukrywają – odsłaniają całe piękno i nędzę istnienia. Paulina Wilk znakomicie wciela się w rolę wrażliwej i spostrzegawczej przewodniczki.

Wojciech Jagielski

Bardzo wciągająca lektura opowiadająca historię niezwykłego kraju w niezwykły sposób. Wiernie oddany obraz panujących zwyczajów, szczegółowe opisy postaci, kultury miejsca oraz prawdziwego oblicza Indii, nierzadko tragicznego. Plastyczny język pobudza wyobraźnię i płynnie przenosi czytelnika w poszczególne miejsca i sytuacje. Mimo dużej ilości poruszanych tematów oraz wyczerpujących opisów – proporcje dobrane są idealnie. Książka z powodzeniem może służyć jako przewodnik po Indiach, ponieważ pokazane są oczami osoby, która zna ten kraj i bardzo dobrze go rozumie. Nie mogłam się oderwać – żałuję, że skończyłam!

Martyna Wojciechowska

 

źródło opisu: www.cartablanca.pl

źródło okładki: www.cartablanca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Molly książek: 1765

Duch Indii zamknięty w słowach

Panorama Indii - z kolejnych stron wyłania się kolejny jej fragment. Paulina Wilk uchwyciła i zamknęła w swych słowach ducha Orientu niczym czarodziejska lampa legendarnego dżina. Duch ten jednak nie spełnia życzeń, jego domeną jest kuszenie oraz przerażanie. Uwodzi on egzotycznym pięknem krajobrazu, paletą jaskrawych, nasyconych barw kobiecych sari oraz zapachami kardamonu, kminku czy curry roznoszącymi się w zamożnych domach, w porze obiadu. Przeraża natomiast nędzą slumsów, wszechobecnym brudem i cierpieniem żebraków. A wszystko to jednocześnie, nierozerwalnie ze sobą sprzężone i wzajemnie się uwydatniające. Naturalne, nieokiełznane i nie dające się zbalansować. Takie właśnie są Indie ukazane w reportażu Wilk.

Na jeden dzień ten azjatycki tygrys schował swe ostre pazury oraz kły inności i potulnie pozwala nam odkrywać swoje tajemnice. Spędzamy w Indiach właśnie jeden dzień, ja przynajmniej odniosłam takie wrażenie. Na początku książki towarzyszymy bowiem biedakom w ich porannej toalecie, odbywanej publicznie wprost na torach kolejowych bądź też poboczu zatłoczonej zwykle ulicy, która o świcie pełni funkcję łaźni. Ostatni zaś rozdział przynosi nam wyciszenie i ukojenie, chwile zasłużonego wytchnienia w objęciach Morfeusza czy może raczej na twardym jarmarcznym kramie, siedzeniu rikszy czy wprost na gorącej jeszcze od całodziennego upału ziemi. Razem z Hindusami zaczynamy dzień, razem go kończymy. Jest on niezwykle intensywny, ponieważ zgłębiamy w jego trakcie...

Panorama Indii - z kolejnych stron wyłania się kolejny jej fragment. Paulina Wilk uchwyciła i zamknęła w swych słowach ducha Orientu niczym czarodziejska lampa legendarnego dżina. Duch ten jednak nie spełnia życzeń, jego domeną jest kuszenie oraz przerażanie. Uwodzi on egzotycznym pięknem krajobrazu, paletą jaskrawych, nasyconych barw kobiecych sari oraz zapachami kardamonu, kminku czy curry roznoszącymi się w zamożnych domach, w porze obiadu. Przeraża natomiast nędzą slumsów, wszechobecnym brudem i cierpieniem żebraków. A wszystko to jednocześnie, nierozerwalnie ze sobą sprzężone i wzajemnie się uwydatniające. Naturalne, nieokiełznane i nie dające się zbalansować. Takie właśnie są Indie ukazane w reportażu Wilk.

Na jeden dzień ten azjatycki tygrys schował swe ostre pazury oraz kły inności i potulnie pozwala nam odkrywać swoje tajemnice. Spędzamy w Indiach właśnie jeden dzień, ja przynajmniej odniosłam takie wrażenie. Na początku książki towarzyszymy bowiem biedakom w ich porannej toalecie, odbywanej publicznie wprost na torach kolejowych bądź też poboczu zatłoczonej zwykle ulicy, która o świcie pełni funkcję łaźni. Ostatni zaś rozdział przynosi nam wyciszenie i ukojenie, chwile zasłużonego wytchnienia w objęciach Morfeusza czy może raczej na twardym jarmarcznym kramie, siedzeniu rikszy czy wprost na gorącej jeszcze od całodziennego upału ziemi. Razem z Hindusami zaczynamy dzień, razem go kończymy. Jest on niezwykle intensywny, ponieważ zgłębiamy w jego trakcie rozległe spectrum zagadnień dotyczących życia w Indiach.

Autorka ukazuje nam ojczyznę Hindusów w dwóch płaszczyznach - pierwsza, pozioma, obejmuje przebieg dnia, w czasie którego znajdzie się miejsce na poranną kąpiel, posiłek obwarowany wielorakimi regułami i zasadami odnośnie jego sporządzania, podawania czy jedzenia. Czas na wyswatanie dzieci przy pomocy rubryki matrymonialnej bądź ogłoszeń w internecie; oddanie czci niezliczonym bóstwom, które otaczają Hindusów i towarzyszą im na każdym kroku. Będziemy również spacerować po mieście i utyskiwać na brak latryn, spóźniające się bądź nieprzyjeżdżające w ogóle autobusy (my będziemy narzekać, dla mieszkańców Indii to proza codzienności, nie warta uwagi, oswojona, z którą się pogodzili). Potem udamy się na targ, by dać się omotać bogactwu oferowanych towarów, ulec czarowi baśniowych tkanin, zachłysnąć się barwami i zapachami, wejść do baśni tysiąca i jednej nocy... Na ziemię natomiast brutalnie sprowadzi nas korowód uciśnionych kalek bądź żebraków usiłujących uzyskać choćby przysłowiowy złamany grosz. Autorka zamienia się tu w wnikliwego socjologa, by wszystkie te zjawiska przełożyć z indyjskiego na nasz ugładzony światopogląd. Oprócz tego, Paulina Wilk obala też rozpowszechnione mity, dotyczące choćby tradycji sati jako dobrowolnej śmierci wdowy na stosie kremacyjnym zmarłego małżonka, czy też gorącego temperamentu Hindusów jako spadkobierców autora Kamasutry.

Pionowa płaszczyzna opowieści Wilk to natomiast subtelne kroki wstecz, za kurtynę minionego. To podróż w czasie mająca nam przybliżyć historię Indii, wskrzesić choć na chwilę w naszej pamięci tak zasłużone dla tego kraju postaci, jak choćby Gandhiego czy Indirę Gandhi. To snute z pasją opowieści o indyjskiej mitologii, o ich wersji początku świata i stworzenia człowieka.

Rzadko zdarza się, aby książki gatunku non-fiction kusiły nas urzekającym, subtelnym i wyrafinowanym stylem. Dbałość o estetykę formy bywa w przeważającej mierze atrybutem literatury pięknej. Odstępstwo od tej reguły - połączenie wciągającej treści z dopieszczonym i poetyckim wręcz stylem - to coś, co zdecydowanie przykuło moją uwagę w „Lalkach...”. Paulina Wilk niewątpliwie prezentuje lekkie pióro, to czuć. A dzięki tej biegłości literackiej świat przez nią opisywany wręcz materializuje się w naszej wyobraźni. Z zadrukowanych kartek wznosi się Brama Indii, wypływa majestatyczny Ganges. Opisy są tak plastyczne i szczegółowe, że niemal czuje się panujący tam upał, niemal widzi się to, na co patrzy autorka. Język przemawiający do wyobraźni.

Całość świetnie dopełniają nieliczne (aż szkoda), a trafne i interesujące zdjęcia. Autorskie, co warto podkreślić. Budują one klimat, stanowią świetne tło dla tekstu, ale przede wszystkim zachwycają.

„Lalki w ogniu”, napisane na podłodze małego hotelu w Kalkucie, powstały po ośmiu latach podróży do Indii. Są portretem kraju, który obnaża się przed przyjezdnym, ale niczego mu nie zdradza. To próba uchwycenia rzeczywistości, do której nie pasują żadne europejskie pojęcia.

Tak pisze autorka o swej publikacji. Ja z tych słów wyczytałam przede wszystkim zdziwienie, które przerodziło się w zafascynowanie i chęć jak najwierniejszego przekazania innym swojego odkrycia. Moim zdaniem udało się, wyszło autentycznie i ciekawie. Wydaje mi się, że aby tak pisać, trzeba ten kraj kochać. Trzeba chcieć wejrzeć głębiej, pod powłokę stereotypów i grubą warstwę uprzedzeń, by dojrzeć jego majestat i piękno. By spróbować go zrozumieć, trzeba najpierw żywić do niego ogromny szacunek. Bardzo mi się podobało, dlatego też ucieszyłam się wiadomością, że książka zyskała nominację do tegorocznej nagrody Nike, życzę powodzenia.

Marzena Molenda

Cytat za: http://www.paulinawilk.pl/index.php

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3690)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2738
Gosia | 2014-03-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 marca 2014

Myśląc o Indiach wyobrażamy sobie egzotyczny i tajemniczy kraj z wieloma zabytkami, odmienną kulturą, mnóstwem barw i zapachów. Często też Indie kojarzą się z duchowością i jedzeniem. Taki obraz sugerują przewodniki turystyczne. Dziennikarka Paulina Wilk w książce "Lalki w ogniu" przedstawiła Indie w reporterskim stylu pozbawione wielu swoich przymiotów. Z jej książki wyłaniają się Indie jako o kraj wielu problemów gospodarczych i społecznych, kraj biedy, brudu, przeludnienia, wielu tematów tabu i przesądów. W książce pani Wilk Indie pokazane są w sposób subiektywny, z pozycji obserwatora. Pomimo wielu trudnych tematów opisy często zawierają elementy poetyckie. Styl literacki autorki bardzo mi odpowiadał. Obraz Indii wykreowany przez autorkę jest przerażający, pokazuje codzienne życie, zwyczaje, które dla Europejczyków często są nie do przyjęcia.
Czytając czasem byłam zaszokowana, ale przez większość czasu autorka potrafiła mnie zaciekawić i zaintrygować. Podział na rozdziały...

książek: 553
Kiwi_Agnik | 2016-02-07
Przeczytana: 07 lutego 2016

Książka do połowy była interesująca i wciągająca, a potem jakoś zaczęła mnie nudzić.
Może Indie to nie mój "konik".

książek: 2659
Monika | 2014-07-28
Przeczytana: 27 lipca 2014

Dawno nie czytałam tak wspaniałej książki o Indiach i dawno nie czytałam tak fascynującego reportażu! Jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczona.

"Lalki w ogniu" to książka niełatwa i przygnębiająca. Ale takie właśnie są Indie dla większości jego mieszkańców, gdy spojrzy się na nie z naszej perspektywy.

Ten kraj fascynuje mnie od dawna i wciąż zajmuje jedną z moich dwóch czołowych wypraw marzeń. To jest trochę tak, że chciałabym, a boję się... Ta książka tylko utwierdziła mnie w obawach.
Boję się, że ogrom ludzkiego i zwierzęcego nieszczęścia, który tam zobaczę będzie mnie nawiedzał w snach.

Polska jest rajem - pamiętajmy o tym...

Książkę polecam wszystkim zafascynowanym tym krajem, a przede wszystkim tym, którzy wybierają się do tego kraju - jako pozycję obowiązkową, obok zwykłego przewodnika.

książek: 1962
Ola | 2014-02-12
Na półkach: Przeczytane, 2014, DKK
Przeczytana: 12 lutego 2014

Indie - egzotyczny kraj. Książka "Lalki w ogniu" dla mnie równie egzotyczna, ale jednocześnie ciekawie napisana. Zawsze gdzieś z tyłu głowy kołatało mi się pojęcie o Indiach jako o kraju pełnym barw, zapachów, a jednocześnie kraju biedy, brudu i przeludnienia. Często też Indie kojarzyły mi się z duchowością i jedzeniem. W książce pani Wilk pokazane są Indie w sposób subiektywny, często opisane bardzo poetycko. Co ciekawe różne potworności, które tam się dzieją, właśnie przez literackość stylu są chyba łatwiejsze do przełknięcia. Obraz Indii wykreowany przez autorkę jest przerażający, pokazuje codzienne życie, zwyczaje, które dla europejczyków mogą się wydawać nie do przyjęcia. Zastanawiające dla mnie jest jak widzą siebie sami hindusi, bo tutaj widzimy jak patrzy osoba z zupełnie obcej kultury. Spostrzeżenia bywają niezwykle ciekawe, bez zbędnego słodzenia, a wręcz budzące przerażenie. Na pewno warto przeczytać z ciekawości odmiennej kultury i zastanowić się, czy u nas naprawdę...

książek: 3461

miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

W Indiach nad głowami głodujących przelatują odrzutowce. Wokół ekskluzywnych apartamentowców bezdomni gotują na żywym ogniu. Za baśniowymi weselami stoi biznes matrymonialny, a bóstwa są zakładnikami religijnych korporacji. Nawet najbogatsi walczą z brudem, ciasnotą, korupcją, a wśród rytualnych tabu poruszają się jak po polu minowym. Indie są najludniejszą demokracją świata, wielkim źródłem siły roboczej, centrum usług komputerowych i duchowej turystyki. Z kraju żebraków i trędowatych zmieniły się w symbol azjatyckiego boomu. Paulina Wilk, dziennikarka, autorka reportaży publikowanych w "Rzeczpospolitej", prowadzi na zaplecze tego sukcesu.
[źródło opisu: okładka]

To moja pierwsza książka Pauliny Wilk, ale już wiem, że będzie jedną z moich ulubionych autorek książek podróżniczych. Dlaczego? Bo ma niezwykły dar opisywania. Barwnym językiem opisuje barwną, choć często niekolorową, rzeczywistość Indii. Czytając, widziałam przed oczami miasto,...

książek: 881
czytankianki | 2012-06-21
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 20 czerwca 2012

W książce zabrakło mi przede wszystkim pokazania pozytywnych zjawisk - Indie to nie tylko bieda, brud i wiara w tysiące bożków. A spędzanie wolnego czasu, szkoła, praca na posadzie? To przecież istotne elementy życia.

Drażniły mnie fragmenty, w których autorka poetyzuje (moim zdaniem niepotrzebnie) banalne czynności, sili się na porównania ocierające się o patos. Dobry był zamysł oparcia opowieści na 24-godzinnym cyklu dnia, niestety zostały z niego głównie ramy.

Mimo wszystko z "Lalek..." sporo można dowiedzieć się o codzienności Hindusów. Będzie to obraz raczej ponury, ale dość opisujący wycinek indyjskiej rzeczywistości. Przydałaby się również bibliografia.

książek: 666
Jolka | 2018-01-29
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2018

Najpierw zachwyciło mnie przede wszystkim piękne wydanie tej książki. Dobry papier, twarda oprawa, olbrzymia ilość fachowych fotografii ilustrujących codzienność Indii. I te czynniki zdecydowały o tym, że tuż po wypożyczeniu z biblioteki dosłownie rzuciłam się na tę lekturę. Książka napisana jest z niewątpliwie dużą elokwencją, pięknym, czasem aż poetyckim językiem. Autorka skupia się na wielu aspektach życia na terenie subkontynentu indyjskiego. Bombaj, Delhi, Kalkuta, Koczin, albo Bangalur. Wiele miejsc, wiele obrazów. Odtwarza rzeczywistość, jaką widziała na tamtejszych ulicach, we wnętrzach domów, świątyń, czy w wagonach hinduskich pociągów. Doskonale opisuje detale tamtejszych zwyczajów, zawierania małżeństw, kuchni, religii, a nawet codzienne rytuały higieniczne. Usiłuje wskazać kontrasty materialne i kulturowe w Indiach oraz ogromne różnice majątkowe między Hindusami, sygnalizuje rosnący dobrobyt klasy średniej, nowoczesnej i nastawionej na sukces. Ale opisuje jednak głównie...

książek: 2615
Natalia-Lena | 2013-09-24
Przeczytana: 24 września 2013

Jakie jest wasze pierwsze skojarzenie z hasłem ,,Indie”? Piękne krajobrazy? Kolorowe sari? Misterne zdobienia na dłoniach indyjskiej panny młodej? Targowiska? A czy komukolwiek Indie kojarzą się z biedą? Cóż, zgaduję, że to skojarzenie nie jest zbyt popularne. Czasem nad stertą folderów z cudami Indii przemknie określenie ,,slums”. Paulina Wilk w swojej książce ,,Lalki w ogniu. Opowieści z Indii” postanowiła skonfrontować popularny obraz kraju z rzeczywistością. Wraz z cichą przewodniczką, która oddaje głos indyjskiej codzienności, zajrzymy do miejsc, do których normalnie raczej wolelibyśmy nie zaglądać.

Obejrzymy ulice, zajrzymy do domów i sklepów. Przejedziemy się pociągiem i rikszą. Zerkniemy do hinduskiej sypialni i do kuchni. Przejrzymy ogłoszenia matrymonialne, zwiedzimy targ, a nawet… Udamy się na poszukiwanie publicznej toalety. Dowiemy się też, jak na podstawie wyglądu dowiedzieć się czegoś o Hindusce. Autorka odsłoni aspekty codzienności: od higieny, przez...

książek: 78
sibeal | 2012-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 stycznia 2012

Bardzo stronnicze. Jakby Polske opisywac tylko z punktu widzenia patologii i miejskich slumsow. Indie to cos wiecej niz ten smutny, brudny obraz opisany przez autorke. Mialo pewnie byc sensacyjnie, ale dla kogos kto tam byl i widzial na wlasne oczy - wyszlo zalosnie. Wstyd mi bylo podczas czytania. Z kazdej strony przeziera poczucie wyzszosci i calkowity brak zrozumienia, o co w Indiach poza brudem i smrodem chodzi. Oby nigdy nie przetluamczono jej na inne jezyki

książek: 307
ArtZ72 | 2017-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2017

Autorka - czego nie da się ukryć, pasjonatka Indii - dokonała rzeczy wielkiej: przedstawiła ten ogromny kraj w sposób łączący spory ładunek informacji z pięknem samego pisania. Czytając, niemal czuje się atmosferę opisywanych miejsc, towarzyszy się Hindusom w ich zajęciach, poznaje się ich mentalność i wartości, dostrzega się zróżnicowanie i podobieństwa między różnymi regionami tego ponad miliardowego kraju. To lektura, która angażuje zmysły, a jednocześnie pobudza do refleksji nad tym, jak my ludzie jesteśmy różni, a jednocześnie podobni w naszych dążeniach i pragnieniach. Może to okoliczności powodują różnice? Ale nie szukajmy zbyt wielu odpowiedzi. Ta książka pokazuje Indie takie, jakie są, ale nie rości sobie pretensji do analizy. Pokazuje kraj, który fascynuje i odpycha, kraj wolnych wyborów i uświęconej tradycją korupcji, kraj bajecznego bogactwa i ostatecznej nędzy, kraj żyjący jednocześnie w różnych stuleciach, kraj wielu religii, bogów, światopoglądów, języków, kuchni....

zobacz kolejne z 3680 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd