Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaklinacz

Tłumaczenie: Jan Jackowicz
Cykl: Mila Vasquez (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
8,15 (526 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
119
8
136
7
106
6
32
5
13
4
5
3
1
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il Suggeritore
data wydania
ISBN
9788376595061
liczba stron
480
słowa kluczowe
Thriller, Mila Vasquez
język
polski
dodała
Agata

Mrożący krew w żyłach thriller, który przebojem wdarł się na listy bestsellerów w wielu krajach Europy. Powieść przywołująca na myśl takie filmy, jak Milczenie owiec, Siedem i Szósty Zmysł. Sześć odciętych ludzkich rąk zakopanych w ziemi. Pięć zaginionych dziewczynek. Kim jest szósta, niezidentyfikowana ofiara? Kiedy ją porwano? Czy istnieje choć cień szansy, że jeszcze żyje? Na czele zespołu...

Mrożący krew w żyłach thriller, który przebojem wdarł się na listy bestsellerów w wielu krajach Europy. Powieść przywołująca na myśl takie filmy, jak Milczenie owiec, Siedem i Szósty Zmysł. Sześć odciętych ludzkich rąk zakopanych w ziemi. Pięć zaginionych dziewczynek. Kim jest szósta, niezidentyfikowana ofiara? Kiedy ją porwano? Czy istnieje choć cień szansy, że jeszcze żyje? Na czele zespołu prowadzącego dochodzenie w tej makabrycznej sprawie staje doktor Goran Gavila, cywilny kryminolog i wykładowca uniwersytecki. Do grupy dołącza młoda policjantka Mila Vasquez, ekspert w odnajdywaniu zaginionych dzieci. Sadystyczny morderca bawi się z ekipą śledczą w „kotka i myszkę”, nieustannie podsuwając jej nowe tropy. Zwłoki okaleczonych dziewczynek zostają odnalezione w starannie wybranych miejscach, wskazujących na ludzi, którzy popełnili inne, dotąd niewykryte zbrodnie. Śledztwo przemienia się w koszmarną wyprawę w przeszłość morderców, udających porządnych obywateli: agenta handlowego, księdza, pomocnika murarskiego. Jakie są prawdziwe zamiary tajemniczego „inspiratora”, który pociąga za wszystkie sznurki? Odnalezienie ciała piątej ofiary w tymczasowym mieszkaniu śledczych przynosi nieoczekiwany zwrot w sprawie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2011

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 487
Zee | 2014-03-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2014

http://drpplj.blogspot.com/2014/03/donato-carrisi-zaklinacz.html

"Śmierć, szczególnie okrutna, rzuca na żywych dziwny urok. Widząc trupa, wszyscy robimy się ciekawi. Śmierć to bardzo uwodzicielska pani."

W pewnym zielonym miejscu dociekliwy nowofundlandczyk rozkopał mroczne znalezisko - lewą rękę. Policyjna akcja odkryła w tym miejscu ich jeszcze pięć. Sześć lewych rąk małych dziewczynek i sprawa zaginionych pięciu. Pięć dziewczynek, jedynych córek swoich rodziców. Kim jest ostatnia ofiara maniakalnego przestępcy i gdzie są ciała tych niewinnych ofiar. Zespół pod kierunkiem kryminologa Gorana Gavili staje przed okrutną walką z czasem o być może życie szóstej ofiary, której zaginięcia jeszcze nie zgłoszono.
W innym miejscu Mila Vasquez, policyjna agentka, ratuje z rąk nauczyciela muzyki - pedofila, chłopca i dziewczynkę. Po czym po udanej, choć wielce ryzykownej samodzielnej akcji zostaje wezwana jako konsultantka w sprawie Gorana. Jako specjalistka od znajdowania dzieci z licznymi sukcesami w swojej pracy, pojawia się większa nadzieja na znalezienie ostatniej dziewczynki, która otrzymuje od Mili pseudonim Priscilla, żywej.


"Bóg milczy. Słychać tylko szept diabła."

Jest to pierwsza tego typu książka włoskiego autora, jaką przeczytałam. I powiem Wam, że Donato Carrisi wyśmienicie snuje swoją mroczną opowieść. Na początku, choć książka w zasadzie od pierwszych stron wciąga czytelnika w swoją obłąkańczą intrygę, trochę denerwowały mnie pewne sformułowania autora, które jakby rodem przepisane były od Becketta, od którego zaczerpnął Chattam (z resztą też ze względu na właśnie te opisy odczuć obniżyłam trochę ocenę jego Otchłani Zła), a potem Carrisi. Każdy kto czytał tych dwóch autorów z pewnością pamięta jak David Hunter, czy Joshua Brolin odczuwali te 'nieuchwytne, malutkie wrażenia gdzieś u podstawy ich czaszek, które już miały nakreślić olśnieniem sprawę, nad którą pracowali, a które natychmiast po uświadomieniu ich sobie przez podmiot po prostu umykały, rozpływały się w nicości i niebycie.' Zraz na początku Zaklinacza pojawia się mniej więcej takie wyznanie i od razu pomyślałam: 'o nie kolejny Beckett/Chattam'. Oczywiście wiadomo, że konwencja gatunku wymaga pewnych stałych struktur, ale przecież nie takimi słowami. Niemniej postanowiłam czytać dalej i tylko na dobre mi to wyszło. Moja ocena książki jest już po ujęciu punkcika za to 'powielanie' myśli i jak widać nadal pozostaje wysoka.

"Dworce są czymś w rodzaju przedpiekla, gdzie gromadzą się zagubione dusze w oczekiwaniu, że ktoś przyjdzie, żeby je stamtąd zabrać."

Zaklinacz to świetny thriller psychologiczny. Autor wywiódł mnie w pole niejeden raz, tylko po to, żeby na koniec i tak dać mi po łapkach. Donato Carrisi opowiada mroczną i brutalną historię, która jest składową wielu innych ciemnych wydarzeń ze śmiercią w tle. Mamy tu do czynienia z całym przekrojem barbarzyńskich przestępstw od 'zwykłej' przemocy i tortury, po zabijanie z nudów. Spotykamy również cały przekrój postaci, od zdeprawowanego miliardera, po drobnych złodziejaszków. Za to profile naszych przedstawicieli prawa namalowane są przez autora bardzo precyzyjnie. Co chwilkę podaje nam jakiś fakt z życia bohaterów, czy zdradza emocją lub gestem jego charakter. Czyta się to bardzo dobrze, a poznając po maleńkim kroczku mocne i słabe strony naszych stróżów prawa możemy się z nimi zaprzyjaźnić, czy zrozumieć nawet motywy ich zachowań. Drugim minusikiem jest stateczne zakończenie, które w zasadzie pozostaje zawieszone, ale rozwiązanie samej sprawy błyskotliwe.

Język, którym pisze autor jest, jak w większości nowożytnych lektur, językiem przyjemnym i łatwym w odbiorze i pomimo objętości czyta się ją szybko. Jedyny minusik narratorski to dla mnie ten, który opisałam powyżej o tych przeczuciach, poza tym właściwie nie mam innych zastrzeżeń do sposobu pisania autora.

Pełen wachlarz postaci, Porządny suspens. Zwodzenie czytelnika, by tylko pokazać jak mizerne są jego wnioski. Doskonałe 'przedzakończenie'. Naprawdę warto :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Słońce też jest gwiazdą

Z Nicole Yoon nie miałam jeszcze styczności. Wiem, że jest autorką popularnej książki "Ponad wszystko", o której powstał film. Czytałam dużo...

zgłoś błąd zgłoś błąd