Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,74 (102 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
16
7
34
6
32
5
8
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375962352
liczba stron
124
słowa kluczowe
podróże, Boliwia
język
polski
dodała
Ag2S

Carmen nie urodziła się po to, żeby walczyć. Jej droga życiowa miała być prosta - zakochać się, wyjść za mąż, urodzić dzieci i zająć się domem, jak każda szanująca się, porządna boliwijska kobieta. I prawie jej się to udało. Jednak coś poszło nie tak. Książę z bajki okazał się żabą, a Carmen z uległej pani domu stała się wojowniczką, która niemal codziennie wychodzi na ring i własnymi...

Carmen nie urodziła się po to, żeby walczyć. Jej droga życiowa miała być prosta - zakochać się, wyjść za mąż, urodzić dzieci i zająć się domem, jak każda szanująca się, porządna boliwijska kobieta. I prawie jej się to udało. Jednak coś poszło nie tak. Książę z bajki okazał się żabą, a Carmen z uległej pani domu stała się wojowniczką, która niemal codziennie wychodzi na ring i własnymi pięściami spuszcza manto facetom. Tylko że na ringu oraz poza nim i tak rządzą mężczyźni. I to oni za kulisami ustawiają te walki.

 

źródło opisu: http://www.gjksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.gjksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2011-10-08
Na półkach: Serie, Przeczytane, Pamiętniki
Przeczytana: 08 października 2011

Podróże, odkrywanie różnych zakątków świata i poznawanie zamieszkujących go kultur to jedna z moich pasji. Kiedy niemożliwe staje się wojażowanie w realnym wymiarze, z przyjemnością zagłębiam się w bogatą literaturę podróżniczą, której lektura staje się dla mnie czymś więcej, niż namiastką globtroterskich przeżyć - sposobem na poznawanie fascynującej różnorodności świata bez rezygnowania z przytulnego domowego zacisza.

Jest to moje pierwsze spotkanie z prozą Martyny Wojciechowskiej, którą zdążyłam polubić, nauczyłam się cenić, podziwiać i szanować za profesjonalizm i obiektywizm, odwagę, hart ducha, otwartość na nowe doznania oraz głęboko ludzkie i wybitnie emocjonalne zaangażowanie we wszystko, co robi - a wszystko za sprawą między innymi telewizyjnych audycji z serii "Kobieta na krańcu świata".
Książka, którą mam przed sobą opowiada o boliwijskiej przygodzie ekipy telewizyjnej, z którą udała się do tego południowoamerykańskiego kraju Wojciechowska.
Muszę przyznać, że mając niezbyt pozytywne i satysfakcjonujące doświadczenia z literaturą podróżniczą w formacie mini, obawiałam się ponownego rozczarowania. Okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie! Oczywiście trudno spodziewać się po wydaniu kieszonkowym wyczerpującej monografii, niemniej jednak książka bardzo mile mnie zaskoczyła i wywarła ogromne wrażenie. Po pierwsze - zauroczył mnie styl pisarski Martyny; lekki, gawędziarski, pełen pasji, ciekawości świata oraz - co szczególnie mnie ujęło - emanujący niezwykłym ciepłem i głębią emocji, które udzielają się czytelnikowi.
Już tylko to wystarczyłoby, abym uznała książkę za atrakcyjną, interesującą i godną przeczytania, jednak ma ona do zaoferowania o wiele więcej.
Zawiera krótką co prawda, ale wyjątkowo treściwą i bardzo ciekawą notatkę dotyczącą historii Boliwii, informacyjny niezbędnik turysty, zachęcająco skomponowany ranking dziecięciu szczególnie wartych zobaczenia miejsc oraz intrygującą wzmiankę na temat sytuacji kobiet w tym kraju. Jak na wprowadzenie, rys historyczno - obyczajowy wypada całkiem atrakcyjnie i stanowi nieodpartą zachętę, by dowiedzieć się więcej o tym skądinąd egzotycznym dla nas zakątku świata.
Niezwykle spodobało mi się to, że właściwa historia opowiedziana przez autorkę jest tak bardzo osadzona w boliwijskich realiach, że ukazuje pewien charakterystyczny aspekt tamtejszej kultury, obyczajowości i mentalności Boliwijczyków przez pryzmat życia jednostki; to niezwykle cenne świadectwo służące całościowemu spojrzeniu na kulturę poprzez poznanie jej mniej znanych, a jakże istotnych przejawów. To szansa na poznanie kultury w jej współczesnym kształcie i wymiarze, ale niepozbawionym historycznych konotacji; spojrzenie z perspektywy zarówno człowieka w niej egzystującego, jak i oczami przybysza z zewnątrz.

Wojciechowska opowiada o katastrofalnej sytuacji boliwijskich kobiet, dla których równouprawnienie jest czystą fikcją, a codzienne życie przypomina koszmar. Jedną z ofiar patriarchalnego i szowinistycznego społeczeństwa jest 35 - letnia Carmen Rojas; po latach fizycznego znęcania się zostawił ją mąż - z dwójką dzieci, bez żadnych środków do życia; aby zarobić na utrzymanie została jedną z cholitas - odważnych zapaśniczek walczących na ringu zarówno z kobietami, jak i - o zgrozo! - z mężczyznami. Pracując w koszmarnych warunkach zarabia grosze nadal będąc ofiarą przemocy, gdyż walki są ustawiane przez mężczyzn rządzących niepodzielnie tak na ringu, jak i poza nim.
Ta głęboko emocjonalna opowieść ogromnie mnie poruszyła i zapadła w serce; udowodniła, że możliwe jest zmieszczenie na niewielu stronach mnóstwa wrażeń i emocji, dogłębnej i rzetelnej analizy pewnych zjawisk społecznych w szerokim kontekście socjo-ekonomicznym, historycznym, psychologicznym i obyczajowym, a także przedstawienie realistycznego obrazu codziennego życia w tym najbiedniejszym kraju Ameryki Południowej. Jest to świadectwo dramatyczne, ale mocno autentyczne i poruszające w swej wymowie - myślę, że właśnie takich dynamicznych, barwnych, prawdziwych i głębokich historii chcą czytelnicy.
Doskonałym uzupełnieniem treści są pełne ekspresji, realizmu i dramatyzmu fotografie - zupełnie nie przeszkadza ich mini format, zdołały zachować pełnię wyrazu, co moim zdaniem jest nie lada wyzwaniem i prawdziwą sztuką.

Pozostaje mi tylko z wielkim entuzjazmem polecić Wam książkę Martyny Wojciechowskiej - znajdziecie w niej nie tylko solidną dawkę wiedzy, lecz przede wszystkim autentyczny i wnikliwy obraz współczesnej Boliwii widziany nie tylko z perspektywy jednej z jej mieszkanek, lecz także emocjonalnym i profesjonalnym okiem autorki. Osobiście jestem zachwycona stylem Martyny i z pewnością wkrótce sięgnę po kolejne jej książki - ich wartość poznawcza jest nie do przecenienia, a wrażenia, jakie gwarantują - bezcenne.

Opublikowane na moim blogu:
zwiedzamwszechswiat.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ojciec nieświęty

Niewygodna prawda której nie akceptują "katolicy". Prawda o wykreowanym naciąganie "autorytecie".

zgłoś błąd zgłoś błąd