Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Irlandzka krew

Cykl: Irlandzka wróżka (tom 1)
Wydawnictwo: HarperCollins
6,81 (272 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
18
8
42
7
76
6
67
5
21
4
15
3
6
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Irish Thoroughbred
data wydania
ISBN
9788323881452
liczba stron
224
słowa kluczowe
kobieta, mężczyzna, związek, miłość,
język
polski
dodała
Sabinka

UWAGA - książka wydana też jako "Irlandzka wróżka" ****************************************** Marzenie Adelii Cunnane spełniło się: będzie pracować w sławnej stadninie jako trener koni wyścigowych. Dla młodej Irlandki to prawdziwa odmiana losu. Jako dziesięciolatka straciła oboje rodziców, a kolejne lata życia spędziła, ciężko pracując na farmie swojej ciotki. Gdy szczęście wreszcie...

UWAGA - książka wydana też jako "Irlandzka wróżka"

******************************************

Marzenie Adelii Cunnane spełniło się: będzie pracować w sławnej stadninie jako trener koni wyścigowych. Dla młodej Irlandki to prawdziwa odmiana losu. Jako dziesięciolatka straciła oboje rodziców, a kolejne lata życia spędziła, ciężko pracując na farmie swojej ciotki. Gdy szczęście wreszcie uśmiechnęło się do niej, zrobi wszystko, aby go nie stracić. Jest tylko jeden haczyk – jak przekonać do siebie właściciela stadniny, Travisa Granta, mężczyznę dumnego i obstającego przy swoim zdaniu równie twardo, jak… ona?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mira, 2011

źródło okładki: Wydawnictwo

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 181
Lexiss | 2015-08-29

Marzenie Adelii Cunnane spełniło się - będzie pracować w sławnej stadninie jako trenerka koni wyścigowych. Dla młodej Irlandki to prawdziwa odmiana losu. Jako dziesięciolatka straciła oboje rodziców, a kolejne lata życia spędziła, ciężko pracując  na farmie swojej ciotki. Gdy szczęście wreszcie uśmiechnęło się do niej, zrobi wszystko, aby go nie stracić. Jest tylko jeden haczyk...

 Trafiłam na tę książkę kiedy byłam ostatnio w bibliotece. Kiedy zobaczyłam ,że jest to romans, byłam zdecydowana odłożyć ją  z powrotem na półkę. Jednak w ostatniej chwili  rozmyśliłam się i  ją wypożyczyłam  . Czy przyszło mi pożałować tej decyzji ?

Kluczową rolę w całej historii odgrywają trzy postacie : Adelia Cunnane, Travis Grant i Paddy , stryj Adelii.  Adelia jest prostą dziewczyną , która nie miała w życiu wiele i jakoś jej to nie przeszkadzało. Dlatego też , kiedy przybywa do Ameryki  , jest wszystkim zachwycona i nie rozumie do czego służą różne  rzeczy  np.  zmywarka. Na pozór może wydawać się to śmieszne , a zarazem dziwne  i irytujące ,bo jak tu takich podstawowych rzeczy  nie znać. Książka pokazuje , że bez udogodnień , też da się żyć. Najbardziej  polubiłam Amelię i Paddy”iego , ich wzloty , upadki, smutki , radości , wątpliwości , co do tego , dokąd zmierzają - bardzo przeżywałam . Stali się oni bardzo bliscy mojemu sercu i zdobyli szczególne  w nim miejsce.

Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do tej książki. Myślałam ,że będzie to typowa przesłodzona historia  , w której aż od nadmiaru cukru mdli czytelnika. Innym powodem , dla  którego podchodziłam z nieufnością do tej powieści , była sama tematyka , gdyż konie , to jakoś nie moja bajka. Niemniej jednak ,  z każdą kolejno przewracaną kartką , moje uprzedzenia wyparowywały, a w końcu przepadłam bez reszty. Nie byłam  w stanie odłożyć jej na bok .Miałam wrażenie ,że moje palce przykleiły się do tej  książki, a odrywają się od niej tylko po to ,abym mogła przewrócić kolejną kartkę.

Historia niesie ze sobą przesłanie ,że  nie należy się poddawać  oraz ,że w każdej sytuacji istnieje promyk nadziei. Po prostu czułam, że kartki są przesiąknięte optymizmem , który udziela się czytelnikowi podczas jej czytania. Książka też pokazuje, że należy się cieszyć z małych rzeczy i doceniać to , co się ma /a w dzisiejszych czasach ludzie o tym zapominają/. Ma ona też w sobie przesłanie  ,że należy się cieszyć każdą chwilą życia.  Pokochałam bohaterów i z zapartym tchem śledziłam ich perypetie. Akcja jest bardzo szybka i nigdzie nie zwalnia ani ma momencik. Styl ,  w jakim pisze pani Roberts , jest lekki i zabawny, ale ma w sobie jakąś głębię.Kiedy czytałam  tę powieść miałam kilka razy łzy wzruszenia w oczach.

Jak zapewne wiecie lub nie,  nienawidzę chwili , w której następuje zakończenie historii. Zawsze bardzo długo zwlekam z przeczytaniem tych kilku ostatnich stron. Nigdy nie jestem pewna , czy ten moment nie roztrzaska mojego serduszka na milion kawałeczków i nie zamienię się w żywą fontannę.Zakończenie tej powieści  niestety nie spowodowało takich przeżyć...

Cała recenzja na blogu :http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
TATA W BUDOWIE. FELIETONY O TYM, JAK BYĆ OJCEM I ZWARIOWAĆ (ZE SZCZĘŚCIA)

Książka to zbiór felietonów o perypetiach pana Tomasza w nowej roli, jaką mu życie przyniosło- roli ojca. Każdy felieton opowiada o innym zagadnieniu...

zgłoś błąd zgłoś błąd