Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Robokalipsa

Tłumaczenie: Rafał Śmietana
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,77 (715 ocen i 115 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
58
8
150
7
183
6
156
5
76
4
32
3
23
2
3
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Robopocalypse
data wydania
ISBN
978-83-240-1654-9
liczba stron
408
język
polski
dodała
Ag2S

Nominacje: Campbell (2012)

Są wszędzie - w twoim domu, pracy, samochodzie... I wkrótce cię dopadną. Nagle przestają działać wszystkie telefony i Internet. Z nieba spadają samoloty, a pozbawione kierowców samochody rozpoczynają polowania na ludzi. Coś przejmuje kontrolę nad komputerami, maszynami, elektrowniami i obroną wojskową. Co się stanie, gdy cała technologia zwróci się przeciwko nam? Czy istnieje sposób, by...

Są wszędzie - w twoim domu, pracy, samochodzie... I wkrótce cię dopadną.



Nagle przestają działać wszystkie telefony i Internet. Z nieba spadają samoloty, a pozbawione kierowców samochody rozpoczynają polowania na ludzi. Coś przejmuje kontrolę nad komputerami, maszynami, elektrowniami i obroną wojskową.
Co się stanie, gdy cała technologia zwróci się przeciwko nam?
Czy istnieje sposób, by pokonać wroga, którego sami stworzyliśmy?


Wizja przyszłości bardziej realna niż ta, którą znamy z filmów Matrix i Terminator.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3096,tytul,Robokalipsa

pokaż więcej

książek: 1263
Marta | 2011-10-16
Przeczytana: 13 października 2011

Literatura s-f nie należy do mojego ukochanego gatunku literackiego. Wiadomo – kobieta. Tak wiem teraz wzniosą się głosy, że przecież kobiety też taką literaturę lubią. Owszem, nie mówię nie. Jednak ja ten gatunek omijałam z daleka. W mojej biblioteczce górują pozycje z: literatury kobiecej, sensacja, kryminał i kilka książek fantasy też się znajdzie. Nigdy wcześniej nie brałam się za science fiction. Nie dla mnie były roboty i inne stwory, ale jak wiadomo życie weryfikuje nasze poglądy.

Kiedy otrzymałam książkę „Robokalipsa” Daniela H. Wilson przeraziłam się. Naprawdę się przeraziłam. Bo przecież to nie mój gatunek literacki. Książka leżała na szafce a ja omijałam ją z daleka wielkim łukiem. Miałam stres przed rozpoczęciem tej lektury. Potem był kryzys czytelniczy. W końcu jednak, wzięłam głęboki oddech i… przeczytałam. O nie, przepraszam, wchłonęłam ją w zastraszającym tempie.

„Robokalipsa” to zapis spis informacji które odczytał Cormac Wallace z jednego z robotów. Poznajemy tutaj historie ludzi którzy postanowili walczyć z robotami, od starszeg Pana Takeo Nomura, po nastoletnią córkę gubernator Mathildę Perez, którzy nie poddali się i mieli siłę oraz odwagę by walczyć z robotami. Rozpoczyna się nowa wojna. Jeden z najsilniejszych robotów Archos tworzy swoją armię. Podporządkowuje sobie wszystkie maszyny, które są wszędzie: w domu, w pracy, w samochodzie. Nowa wojna ma doprowadzić do zagłady ludzkości i panowania na świecie robotów.

Przyznaję, że jestem pod ogromnym wrażeniem powieści Daniela H. Wilson’a. Autor w najdrobniejszych szczegółach opisywał wszystkie maszyny. Nie tylko te wielkie ale także te najmniejsze, które swoim wyglądem przypominały pluskwy. Trzeba mieć naprawdę wielkie zamiłowanie do technologii żeby tak o tym pisać. „Robokalipsa” trzyma w napięciu przez cały czas. W tym thrillerze nie znajdziemy żadnych wątków miłosnych. Za to znajdziemy masę opisów walki robotów z ludźmi. Walki o przetrwanie. Wiadomo wygra silniejszy. Tylko czy zawsze tak jest?

Książka wciąga. Z każdą kolejną stroną jesteśmy ciekawi co będzie dalej. Nie muszę chyba wspominać, że „Robokalipsa” jest rekomendowana przez Stephen’a King’a. Więc skoro Mistrz poleca powieść musi być naprawdę dobra. I taka właśnie jest.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Wieloryby i ćmy. Dzienniki

Nic nadzwyczajnego, napisana na sztukę. Nie ma w sobie nic z wielkiego stylu zaprezentowanego w Morfinie.

zgłoś błąd zgłoś błąd