Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zakochanie... i co dalej?

Wydawnictwo: POMOC Wydawnictwo Misjonarzy Krwi Chrystusa
6,68 (50 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
9
7
9
6
17
5
4
4
2
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7256-885-4
liczba stron
144
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
AniaOli

”Od zakochania do miłości prawdziwej…” Do zakochania jeden krok… – tak kiedyś śpiewał Andrzej Dąbrowski i z pewnością miał sporo racji Jednak od zakochania do prawdziwej miłości tych kroków jest już o wiele więcej. Mamy przecież etap zakochania, chodzenia ze sobą, narzeczeństwa i w końcu małżeństwa. I oto właśnie ten proces dojrzewania do miłości prawdziwej stał się głównym tematem kolejnej...

”Od zakochania do miłości prawdziwej…”

Do zakochania jeden krok… – tak kiedyś śpiewał Andrzej Dąbrowski i z pewnością miał sporo racji Jednak od zakochania do prawdziwej miłości tych kroków jest już o wiele więcej. Mamy przecież etap zakochania, chodzenia ze sobą, narzeczeństwa i w końcu małżeństwa. I oto właśnie ten proces dojrzewania do miłości prawdziwej stał się głównym tematem kolejnej książki pana Jacka Pulikowskiego.

Zacznijmy jednak od początku. Czym jest w istocie zakochanie? Jedni mówią, że jest to fantastyczne uczucie, które sprawia, że na widok drugiej osoby mocniej bije serce, a każda chwila rozstania wydaje się wiecznością. Inni wyrażają się nieco bardziej „chemicznie”, sprowadzając ten stan do fizjologicznych reakcji zachodzących w mózgu, jeszcze inni żartobliwie mówią o zakochaniu – „choroba psychiczna”;-).

Co na to wszystko autor książki? Zaczyna się nieco brutalnie, bo oto czytamy: zakochanie to silne, lecz skrajnie egoistycznie przeżywane uczucie, w którym człowiek zachwyca się swoją reakcją na osobnika reprezentującego drugą płeć. Inaczej mówiąc stan ten nie ma nic wspólnego z miłością prawdziwą, gdyż dominuje tu egoizm, a nie troska o dobro drugiego człowieka. Muszę przyznać, że zabrzmiało to trochę smutno i przygnębiająco:-( Na szczęście na tym nie kończy się definicja zakochania! Pulikowski zaraz dodaje: Jednak zakochanie samo w sobie wcale nie jest złe. Jest wielką szansą na rozpoczęcie budowania pięknej miłości!

Kiedy więc dostaliśmy już ową szansę, zazwyczaj rodzi się w nas pragnienie, by wykonać kolejny krok i rozpocząć etap tzw. „chodzenia ze sobą”. I bardzo dobrze, że odczuwamy tę wewnętrzną potrzebę pójścia dalej, gdyż jak sam autor pisze, w ten sposób rozpoczynamy poznawanie świata drugiej płci. Ten wspólnie spędzony czas ma służyć poznaniu siebie nawzajem, by móc zdecydować, czy jesteśmy stworzeni dla siebie, czy powinniśmy razem założyć rodzinę.

Na tym etapie Jacek Pulikowski podkreśla, że najlepiej jest poznawać drugą osobę poprzez:
dążenie do wzajemnego wytrwania w czystości;
wejście w jej codzienność, towarzysząc zarówno w radościach, jak i problemach;
poznanie rodziny chłopaka/dziewczyny oraz relacji jakie w niej panują;
szczere rozmowy na temat wzajemnych oczekiwań, a w przypadku zmierzania ku narzeczeństwu wymienienie poglądów dotyczących kształtu przyszłej rodziny, wychowania dzieci czy podziału obowiązków w małżeństwie.

Jak można zauważyć, „chodzenie ze sobą” jest bardzo ważną fazą, gdyż wspólnie zdobyte doświadczenia w tym okresie pomagają ostatecznie podjąć decyzję o małżeństwie lub o zerwaniu znajomości. Kiedy dokonamy wyboru i zdecydujemy się na zawarcie związku małżeńskiego, przychodzi czas na narzeczeństwo. Niektórzy jednak pytają: po co właściwie jest narzeczeństwo? Czy to ma sens? Jak się okazuje, ten okres ma także swoje zadanie. Pulikowski mówi: narzeczeństwo ma służyć wszechstronnemu poznaniu i dokonaniu ustaleń pod kątem przyszłego życia w małżeństwie.

Czas narzeczeństwa jest więc nam dany, by rozmawiać i uczyć się sztuki kompromisu. Warto tu poruszyć wiele tematów, choćby takich: Jak będzie wyglądać nasza rodzina? Ile i kiedy pragniemy mieć dzieci? Gdzie zamierzamy zamieszkać? Jak będzie wyglądać codzienność i odświętność małżeństwa? Jakie będą priorytety w wydawaniu pieniędzy? Prowadzenie szczerych dyskusji na takie tematy pomoże nam uniknąć w przyszłości rozczarowań czy nieporozumień w wielu aspektach życia.

Uwieńczeniem nie tylko okresu narzeczeństwa, ale także całego procesu dojrzewania do miłości powinno być zawarcie sakramentu małżeństwa – sakramentu Miłości. Autor przybliża nam w skrócie, jak należy przygotować się do tej uroczystości zarówno pod względem załatwiania spraw organizacyjnych (wybór miejsca ślubu, formalności urzędowe, formalności w kościele, zawiadomienia i zaproszenia), jak i w wymiarze duchowym. Następnie Pulikowski przechodzi już do samego ślubu, omawiając symbolikę liturgii oraz znaczenie poszczególnych słów przysięgi małżeńskiej. Na samym końcu autor zamieścił świadectwa małżeństw, które opisują swoją własną drogę dojrzewania do miłości.

Zachęcam Was wszystkich, niezależnie od tego na jakim etapie jesteście, do przeczytania niniejszej pozycji. Ta wartościowa książeczka, ukazując piękno i specyfikę poszczególnych faz, z pewnością pomoże nam zrozumieć sens całego procesu dojrzewania do miłości prawdziwej.

Anna Kuźniar

 

źródło opisu: http://wydawnictwo.cpps.pl/produkt/pokaz/53/zakochanie-i-co-dalej.html

źródło okładki: http://wydawnictwo.cpps.pl/produkt/pokaz/53/zakochanie-i-co-dalej.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 49
Karen | 2012-11-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

dobra ale zbyt ogólna. czułam niedosyt duży.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zawód: powieściopisarz

Matuniu, jaki to bełkot. Zdania zaledwie poprawne, wielokrotnie powtarzane przemyślenia, w dodatku tak naiwne, że aż, przepraszam, spojrzę jednak na o...

zgłoś błąd zgłoś błąd