Milczenie żywych

Wydawnictwo: Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau
7,67 (9 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
4
7
1
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-88526-02-2
liczba stron
122
słowa kluczowe
holocaust, obóz, zagłada, biografia, Żydzi
język
polski
dodała
Agnieszka-Wawka

Elisa Springer, wnuczka Elkana Bauera, znanego wiedeńskiego kompozytora. Urodziła się i do wybuchu wojny mieszkała w Wiedniu. Po wybuchu wojny próbowała ukrywać się we Włoszech, gdzie została zadenuncjowana i aresztowana. Stamtąd trafiła kolejno do do Auschwitz, Bergen-Belsen Theresiensdadt, gdzie została wyzwolona. Przez wiele lat po wojnie milczała, niezdolna powrócić do traumatycznych...

Elisa Springer, wnuczka Elkana Bauera, znanego wiedeńskiego kompozytora. Urodziła się i do wybuchu wojny mieszkała w Wiedniu. Po wybuchu wojny próbowała ukrywać się we Włoszech, gdzie została zadenuncjowana i aresztowana. Stamtąd trafiła kolejno do do Auschwitz, Bergen-Belsen Theresiensdadt, gdzie została wyzwolona. Przez wiele lat po wojnie milczała, niezdolna powrócić do traumatycznych przeżyć wojennych. Książka "Milczenie żywych" powstała z poczucia obowiązku wobec tych, którzy mówić nie mogą. Jak mówi autorka: "Nasz głos niech posłuży temu, żeby nie zapomnieć, żeby nie przyjmować obojętnie wieści o nowych rzeziach. Trzeba unieść tę kurtynę znieczulenia, za którą kryje się ludzkie cierpienie". Po wyzwoleniu zamieszkała w Otranto, w południowych Włoszech

 

źródło opisu: Z okładki

źródło okładki: zdjęcie autorskie Ewa-Książkówka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 652
Ewa-Książkówka | 2011-11-11
Przeczytana: 10 listopada 2011

Czasem wydaje się, że w naszym codziennym życiu już nic się nie zmieni, czasem narzekamy na monotonię, nudę albo brak szczęścia w różnych jego aspektach. Zawsze chcielibyśmy mieć czegoś więcej, zapominając przy tym, że trzeba czerpać radość z tego, co już posiadamy. W gąszczu niezadowolonych ludzi są jednak i tacy, którym los sprzyja od pierwszych chwil życia, rodzą się pod szczęśliwą gwiazdą, w kochającej się rodzinie, w której nigdy niczego nie brakowało (tu wcale nie mam na myśli bogactwa materialnego). Często takim osobom wydaje się, że już nic nigdy się nie zmieni, a jeśli tak, to w mało znaczącym stopniu. A potem przychodzi szok i ogromne niedowierzanie, gdy dotychczasowy stan zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni i niestety niekoniecznie na lepsze. Jaki z tego morał?
O tym na końcu mojego tekstu. Najpierw przedstawię Wam kogoś, kto doświadczył tak drastycznej zmiany na własnej skórze.

Elisa Springer urodziła się w Wiedniu 12-ego lutego 1918 roku, a zmarła we Włoszech
w roku 2004. Była córką i jedynym dzieckiem Richarda Springera i Sidonie Mauer – Żydów wywodzących się z węgierskiej szlachty. Elisa już jako mała dziewczynka przyzwyczajona była do dobrobytu, beztroski, bogatego życia kulturalnego i towarzyskiego tego pięknego miasta. Zdawało się, że nic nie zmąci tej sielanki, ale niestety niebawem naziści przejęli władzę w Wiedniu i zaczęli co raz bardziej utrudniać życie Żydom. W niedługim czasie zatrzymano jej ojca, a następnie na zawsze straciła z oczu swoją matkę. Sama zaś, próbując uciec przed zimną i brutalną, nazistowską ręką, przemierzyła Europę w poszukiwaniu azylu. Gdy wydawało się, że wreszcie go znalazła, do drzwi domu, który aktualnie zamieszkiwała, zapukali gestapowcy. I tak rozpoczęła się jej żmudna podróż po więzieniach i obozach pracy. Najgorsze wspomnienia dotyczą pobytu w Auschwitz-Birkenau, czemu trudno by się było dziwić…Spotkał ją tam szereg upokorzeń, (liczne) cierpienia i głód, których opisy znane mi już były z innych lektur. Jak wielu więźniów doświadczyła śmierci zaprzyjaźnionych osób, bezwzględności nazistów, wyniszczających obozowych chorób oraz skrajnej nędzy. Mimo że otarła się o śmierć, udało jej się pokonać tę trudną drogę życia i spisać swoje wspomnienia po to by, jak sama stwierdza:
[…] nie zapomnieć, do jakiego szaleństwa może doprowadzić nienawiść rasowa
i nietolerancja, ale nie dla rytualnych obrządków, lecz dla kultury pamięci.*

Sama podpisuję się pod tym cytatem obiema rękami i staram się realizować jego przesłanie, sięgając po tematykę dotyczącą nazizmu i jego przerażających, niewybaczalnych następstw.
Milczenie żywych to w moim dorobku czytelniczym już kolejny przejaw kultury pamięci. Przejaw bardzo piękny i zapadający głęboko w serce (nie tylko pamięć!) .Jeśli miałabym pokusić się o porównanie książki Springer do innego tytułu z zakresu tematyki obozowej, bezwątpienia byłyby to Dymy nad Birkenau Seweryny Szmaglewskiej. Dlaczego akurat ta pozycja? Łączy je cudowny, poetycki język… Springer pisze o swoich traumatycznych przeżyciach tak lekko i delikatnie, że nawet zagorzały przeciwnik czytania tego typu relacji byłby w stanie zmierzyć się ze wspomnieniami Elisy. Być może nawet ujęłyby go tak jak i mnie.

A jaki jest morał mojego wstępu? Taki, że nigdy nie należy przywiązywać się zbyt mocno do dóbr, jakie nas otaczają. Trzeba mieć też świadomość, że nasze życie może się kiedyś zmienić i już nigdy nie wrócić do pierwotnej formy. Trzeba mieć w sobie całe podkłady pokory do naszego losu i scenariusza naszego życia być może gdzieś tam zapisanego, hen, wysoko w gwiazdach.

Na koniec pozostawię Was z jeszcze jednym cytatem, który…Ach, zresztą przeczytajcie sami…
Kwiat…niech tylko jeden kwiat urośnie za każdą łzę, jaka spadnie z ich serc. Będą kwiatami tej pustyni i tam, w ciszy, zrozumieją dlaczego tyle milionów niewinnych ludzi urodziło się „tylko” po to, żeby umrzeć.**

* Elisa Springer, „Milczenie żywych”, Oświęcim, 2001, s. 16.
** Tamże, s. 10.


## http://ksiazkowka.blogspot.com ##

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piosenki o miłości i inne kłamstwa

Gdy ostatnio dopadła mnie chandra, szukałam lekkiej książki młodzieżowej do przeczytania na szybko. Pierwszym wydawnictwem, które od razu nasunęło mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd