Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Grillbar Galaktyka

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,88 (676 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
52
8
133
7
207
6
144
5
56
4
27
3
10
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-672-3
liczba stron
511
język
polski
dodał
Casthaluth

„To nie jest książka o gotowaniu. To nie jest książka o kuchni. To fantastyczna przygoda, szalona podróż przez cały Kosmos, to szok, dowcip, inteligencja i zagadka kryminalna. Koniecznie przeczytajcie, co najlepszy szef kuchni wśród pisarzy i najzdolniejszy gawędziarz pośród szefów robił, kiedy go nie było!” Saanti Wrtt, magazyn „Galaxia” „Naprawdę nie chcecie się zdrowo pośmiać? Zobaczyć, w...

„To nie jest książka o gotowaniu. To nie jest książka o kuchni. To fantastyczna przygoda, szalona podróż przez cały Kosmos, to szok, dowcip, inteligencja i zagadka kryminalna. Koniecznie przeczytajcie, co najlepszy szef kuchni wśród pisarzy i najzdolniejszy gawędziarz pośród szefów robił, kiedy go nie było!”
Saanti Wrtt, magazyn „Galaxia”

„Naprawdę nie chcecie się zdrowo pośmiać? Zobaczyć, w jak absurdalnym, zabawnym i dziwacznym świecie przyszło nam żyć? Nie macie ochoty doskonale się bawić, a jednocześnie zdziwić, zirytować, ocknąć, zrozumieć i zastanowić? Nie chcecie pomyśleć? Jeśli nie, to nawet nie bierzcie do łap tej książki. Bo kiedy już zaczniecie, nie będzie odwrotu. Spojrzycie na Międzygalaktyczną Unię Światów oczami Hermoso Madrid Ivena, najbardziej nieznośnego, niepoprawnego politycznie, ironicznego i inteligentnego szefa kuchni od czasu Wielkiego Wybuchu. Oczami prawdziwego Ziemianina. I niech mnie Czarna Dziura pochłonie, jeśli drań nie ma czasem racji!”
Oleisty Brunatny Odłamek, satyryk, recenzent, felietonista „Stowarzyszonych w imię prawdy i radości”, Zew Uwielbienia planety Tritonia

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 635
RoXwellPL | 2013-02-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

W dzisiejszych czasach, gdzie tyle już zostało wymyślone/przerobione ciężko o coś oryginalnego, choć wciąż napływają świeże, nowe pomysły - Bogu niech będą dzięki. Oprócz tego, liczy się jednak jeszcze wykonanie - jeśli i to jest dobre, to czego jeszcze chcieć od powieści? Niczego. Świetnym przykładem będzie właśnie książka Maji Lidii Kossakowskiej - "Grillbar Galaktyka", za którą, moim zdaniem w pełni słusznie, autorka otrzymała w 2012 roku nagrodę im. Janusza A. Zajdla.

Hermoso Madrid Iven - znany i utalentowany szef kuchni, w dużej, renomowanej restauracji, "Płaczącej Komecie". Wiedzie sobie spokojne życie kucharza, wykonuje swoje obowiązki (do których należy m. in. wypędzanie wielkich, zmutowanych stworów, rodem z filmów "Obcy", które przypadkiem mogą zalęgnąć się w magazynie) i nikomu nie zawadza. Tak sielankowo będzie jednak tylko do czasu... Pewnego wieczoru w jego restauracji ma odbyć się zamknięty bankiet - bankiet dla młodego polityka i gangsterskiej szychy. Trzeba przygotować specjalne dania, dekoracje i te sprawy, każda rzecz ma być dopięta na ostatni guzik. Tak też jest. Na stół wyjeżdżają najlepsze potrawy, każda starannie przygotowana - same specjały. Coś jednak jest nie tak. Mafiozo pada na parkiet targany konwulsjami. Wybucha niesamowite zamieszanie. Ktoś go otruł. Tylko kto? Najpewniej kucharz - zabić dziada!


Tak oto rozpoczyna się wielka, fascynująca opowieść. O ucieczce Herma, bo tak zwracają się do niego znajomi, o jego tułaczce po kosmosie, o jednej, wielkiej, cholernej przygodzie, po której już nic nie będzie tak, jak po staremu.
Ta pozycja jest jego pamiętnikiem - on jest narratorem, on opisuje to, co się tam działo, w końcu przecież był tego naocznym świadkiem, więc kto nadawałby się do tego lepiej?


Pomysł - jest. Wykonanie - jest, i to jakie. Kossakowska ma bardzo dobrze wyrobiony warsztat literacki, to można odczuć już po pierwszych stronach. Ciekawe dialogi, niebanalne opisy, ciągła akcja - to tylko jedne z wielu plusów tej książki. Kolejnym jest chociażby świetne wykreowanie bohaterów. Są barwni, wyraźni i przede wszystkim naturalni. Każdy jest inny, ma swoje szczególne cechy. Niektórych po prostu nie da się nie polubić!

Powieść jest też niesamowicie humorystyczna. Momentami naprawdę wybuchałem śmiechem, innym razem rozszerzałem gały ze zdumienia, a jeszcze kiedy indziej byłem po prostu podniecony jak dziecko na Wigilii, czekające na otwarcie prezentów. Podczas czytania zawsze towarzyszą nam jakieś emocje, ale nigdy, przenigdy znudzenie. Co to, to nie, na to autorka nam nie pozwala. Nie jest to książka z którą się siedzi i po prostu czyta, to książka, z którą przeżywa się niesamowitą, zaskakującą, kosmiczną przygodę!

Pani Maja oszołomiła mnie jeszcze jednym - liczbą ras, planet, potraw, kultur, które przewijają się w książce. Gdzie znajdziecie bowiem żółwca altairskiego? Lub dorodnego świniotrąbca? Albo zielonogronnego laudyjskiego grzywacza ponczowego? Lub chociaż zwilca szczurzopyskiego? Gdzie? Tylko tam.

Kolejnym aspektem, który zasługuje na uwagę, jest robota, jaką wykonała Fabryka Słów, tworząc okładkę. Czyż ona nie jest piękna? Zapewne niektórych odrzuca, innych zachwyca, cóż. Nie zmienia, to jednak faktu, że jest dobra. Naprawdę dobra. Gdyby nie ona, pewnie nigdy nie sięgnąłbym po tą lekturę. Panu Piotrowi Cieślińskiemu należą się serdeczne gratulacje! Nie mniejsze, niż dla Daniela Grzeszkiewicza, wykonawcy ilustracji. Są dopracowane w każdym calu, klimatyczne i realistyczne (jeśli można użyć takiego określenia w stosunku do kosmitów). :3

Ohh, co ja mogę jeszcze napisać o tej książce? Ja ją po prostu pokochałem. Pokochałem za genialny pomysł, za styl pisania pani Kossakowskiej, za wyśmienicie wykreowanych bohaterów, za humor, za nieustanną akcję, za dziwne, zaskakujące, kosmiczne istoty, za świetną, intrygującą okładkę, za klimatyczne ilustracje, za to, że jest to po prostu niebanalna, wciągająca, barwna opowieść, którą trzeba przeczytać!

"[...] Ale jeśli pojmiecie choć w maleńkiej części, dlaczego nadal kocham tę robotę, to znaczy, że wygrałem.
Bo kosmos jest pełen żarcia. Podobnie jak ras, idei, tradycji, pomysłów, niebezpieczeństw i ciemnoty. I tylko od was zależy, co sobie z tego wybierzecie."
Fragment końcowy książki.

Jest to część recenzji, która ukazała się na moim blogu [ http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/ ]. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pięćdziesiąt twarzy Greya

Książka głośno reklamowana i uważam, że przereklamowana. W połowie już się nie da czytać, ciągle to samo.

zgłoś błąd zgłoś błąd