Strzeż się psa

Seria: ABC
Wydawnictwo: Oficynka
5,54 (79 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
4
7
16
6
18
5
20
4
5
3
6
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362465347
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy my, ludzie, śpimy sobie spokojnym snem lub roztrząsamy zwykłe nudne ludzkie sprawy, w świecie psów toczy się walka na śmierć i życie. Bo psy – drodzy właściciele czworonogów – z honorem codziennie stają w naszej i własnej obronie, narażając swoje życie i pełną miskę. Kiedy więc na pewnym osiedlu zaczyna się dziać źle, do akcji wkracza nastawiony do życia ironicznie i z dystansem...

Kiedy my, ludzie, śpimy sobie spokojnym snem lub roztrząsamy zwykłe nudne ludzkie sprawy, w świecie psów toczy się walka na śmierć i życie. Bo psy – drodzy właściciele czworonogów – z honorem codziennie stają w naszej i własnej obronie, narażając swoje życie i pełną miskę. Kiedy więc na pewnym osiedlu zaczyna się dziać źle, do akcji wkracza nastawiony do życia ironicznie i z dystansem bloodhound Albrecht o szlachetnym rodowodzie detektywistycznym. Tak więc kryminaliści strzeżcie się psa, bo on nie zna litości!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Oficynka, 2011

źródło okładki: http://oficynka.pl/katalog/strzezsiepsa/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1404

Pieski kryminał

Spacery po osiedlowych alejkach, spotkania ze znajomymi, rozmowy, plotki… Codziennie życie. Tutaj każdy zna każdego, a najpewniej jeszcze jakąś pikantną informację o nim i niechlubną historię z przeszłości. Jedni lubią się bardziej, inni unikają. Powstają kluby wspólnych zainteresowań i miłośników określonych rozrywek. A niekwestionowanym autorytetem jest Albrecht – osiedlowy erudyta, sypiący łacińskimi sentencjami jak z rękawa, znajdujący zawsze właściwą odpowiedź i najlepsze rozwiązanie problemu, cieszący się powszechnym zaufaniem i szacunkiem. Nic więc dziwnego, że kiedy dochodzi do morderstwa i w krzakach na obrzeżu osiedla zostaje znalezione ciało Alexandra, społeczność zwraca się z prośbą o pomoc właśnie do Albrechta. Ten przeprowadza śledztwo…

Zaraz, przecież zapomniałam napisać o pewnym szczególe! Mowa tu o społeczności psów, a Albrecht jest uroczym bloodhoundem należącym do Laury, młodej i zdolnej, choć wciąż samotnej kobiety. Z właścicielką rozumie się bez słów, natomiast w odniesieniu do swoich pobratymców ich nie szczędzi. Dopytuje, przesłuchuje i studzi emocje przerażonych czworonogów. Wszystko, by rozwiązać zagadkę, niczym psia wersja Sherlocka Holmesa.

Niezwykłym zabiegiem literackim ze strony Izabeli Szolc było nie tylko stworzenie psiego świata wraz z jego hierarchią, wewnętrznymi relacjami i specyficznymi rozrywkami, ale też ukazanie ludzkiego świata oczami czworonogów. Komentarze spokojnego bloodhounda odnoszące się do życia (także uczuciowego!) jego...

Spacery po osiedlowych alejkach, spotkania ze znajomymi, rozmowy, plotki… Codziennie życie. Tutaj każdy zna każdego, a najpewniej jeszcze jakąś pikantną informację o nim i niechlubną historię z przeszłości. Jedni lubią się bardziej, inni unikają. Powstają kluby wspólnych zainteresowań i miłośników określonych rozrywek. A niekwestionowanym autorytetem jest Albrecht – osiedlowy erudyta, sypiący łacińskimi sentencjami jak z rękawa, znajdujący zawsze właściwą odpowiedź i najlepsze rozwiązanie problemu, cieszący się powszechnym zaufaniem i szacunkiem. Nic więc dziwnego, że kiedy dochodzi do morderstwa i w krzakach na obrzeżu osiedla zostaje znalezione ciało Alexandra, społeczność zwraca się z prośbą o pomoc właśnie do Albrechta. Ten przeprowadza śledztwo…

Zaraz, przecież zapomniałam napisać o pewnym szczególe! Mowa tu o społeczności psów, a Albrecht jest uroczym bloodhoundem należącym do Laury, młodej i zdolnej, choć wciąż samotnej kobiety. Z właścicielką rozumie się bez słów, natomiast w odniesieniu do swoich pobratymców ich nie szczędzi. Dopytuje, przesłuchuje i studzi emocje przerażonych czworonogów. Wszystko, by rozwiązać zagadkę, niczym psia wersja Sherlocka Holmesa.

Niezwykłym zabiegiem literackim ze strony Izabeli Szolc było nie tylko stworzenie psiego świata wraz z jego hierarchią, wewnętrznymi relacjami i specyficznymi rozrywkami, ale też ukazanie ludzkiego świata oczami czworonogów. Komentarze spokojnego bloodhounda odnoszące się do życia (także uczuciowego!) jego niezorganizowanej właścicielki są zabawne i każą się zastanawiać kto się kim tak naprawdę opiekuje. Poszczególne psy mają swoje niepowtarzalne charaktery, zarysowane w książce bardzo wyraźnie. Znajdziemy, poza wspomnianym już mentorem Albrechtem, psy rozpieszczone, lękliwe i przewrażliwione, dziecinnego i głupkowatego szczeniaka, psią arystokrację, dwa niezbyt rozgarnięte psy proboszcza oraz tajemniczego i nierasowego przybysza, outsidera, który niewiele mówiąc o sobie, zdobędzie uznanie społeczności.

Pomysł książki z pewnością zasługuje na pochwałę z racji oryginalności i chwytliwości. Pozostają jednak pewne uwagi co do jego realizacji. Po pierwsze książeczka jest naprawdę cienka i cały czas odnosiłam wrażenie, że można było niektóre wątki rozwinąć, rozbudować odrobinę fabułę i dać czytelnikowi jeszcze więcej rozrywki. Po drugie – język. Do postaci Albrechta wykreowanej na erudytę jakoś nie pasowały mi niektóre żarty wplecione w narrację przez niego prowadzoną. Jak na psa inteligentnego i cytującego łacinników, kompromitował się lekko pojedynczymi wypowiedziami. A wulgaryzmy raziły już całkowicie.
Pomimo drobnych uwag, książka jest warta polecenia. Zdecydowanie poprawia humor i wywołuje uśmiech, zapewniając rozrywkę. A może sprawi też, że spojrzymy na swoje czworonogi inaczej?

Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (188)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2665
Monika | 2013-01-13
Na półkach: Zwierzakowo, Przeczytane, 2013
Przeczytana: 13 stycznia 2013

Psi kryminał? Nie, dla mnie ta książka jest bardziej słodko-gorzką satyrą na świat ludzki widziany oczami psa.
Fajny pomysł, ciekawe przemyślenia głównego bohatera, ale moim zdaniem cała ta powieść jest zbyt chaotyczna i zbyt przekombinowana. Czasami uciekał mi wątek, niestety.

"Pies zadaje ból tylko, gdy umiera"
Brigitte Bardot

książek: 1466
PABLOPAN | 2013-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2013

Wątek w książce rwie się jak stare majtki, gdybym miał powiedzieć, o czym była, nie byłbym w stanie tego zrobić. Jedyne co trzymało mnie przy lekturze, to miłość do psów wszystkich ras i liczne, często zabawne odniesienia do postaci i wydarzeń otaczającego nas świata. Książka kupiona za 5 zł, więc nie szkoda. Gdybym zapłacił cenę okładkową (25 zł) byłoby mi żal tych pieniędzy.

książek: 1651
Isadora | 2011-09-29
Przeczytana: 29 września 2011

"Strzeż się psa" to nowa powieść kryminalna autorstwa Izabeli Szolc - pisarki, a zarazem aktywistki walczącej o poprawę losu bezdomnych zwierząt, z której dochód został w całości przeznaczony na rzecz fundacji Viva! - Międzynarodowego Ruchu na rzecz Zwierząt.

Już sam ten fakt powinien skutecznie zachęcić miłośników czworonogów do sięgnięcia po tę książkę, jednak zapewniam, że warto to uczynić także z innych powodów.

Bohaterem, a jednocześnie narratorem psiego kryminału jest sześcioletni rodowodowy bloodhound o imieniu Albrecht mieszkający wraz ze swoją panią w nowoczesnym bloku na nowo powstałym, dość snobistycznym osiedlu.
Leniwe i spokojne życie u boku Laury, którą darzy bezwarunkową i wierną miłością, przerywane jest jedynie krótkimi epizodami miłosnymi z udziałem jego pani oraz jej kolejnych amantów, którzy bezczelnie zajmują miejsce Albrechta w łóżku Laury.
Bloodhound znosi jednak te niekomfortowe sytuacje ze stoickim spokojem - choć zdarzają się również niechlubne...

książek: 1581
anek7 | 2011-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2011

Poznajcie się - oto Albrecht, dla znajomych Al. Razem z Laurą, właścicielką niewielkiej agencji PR, mieszka w blokhauzie na przedmieściach Warszawy. Erudyta - inteligentny, chętnie posługuje się językiem włoskim i łaciną, zna dzieła filozofów starożytnych,ma własne zdanie na temat kina i literatury z wyższej półki ale przyznaje się również do znajomości książek i filmów z nurtu popularnego. Naturę ma może nieco melancholijną, ale jest ogólnie lubiany, a nawet można się pokusić o stwierdzenie, że jego otoczenie darzy go szacunkiem. To z grubsza byłoby tyle na jego temat...
A przepraszam, zapomniałam o najważniejszej sprawie - Al nie jest jakimś zwykłym facetem, jest czystej krwi (no prawie czystej, bo jedna z prababek zapomniała się swego czasu z mastifem brazylijskim) bloodhoundem, zwanym w średniowieczu psem św. Huberta.

Al jest beznadziejnie zakochany w swojej pani, ale nie przeszkadza mu to w obserwacji co ponętniejszych suczek zamieszkałych w okolicy. A okolica piękna i...

książek: 1848
Sabinka | 2011-10-27
Na półkach: 2011, Przeczytane, Miałam
Przeczytana: 26 października 2011

Jestem pod ogromnym wrażeniem autorki powieści "Strzeż się psa" - Izabeli Szolc. Nie tyle jej książka tak mnie poruszyła, choć też, a jej osoba. Kobieta, które ma ogromnie wrażliwe i bardzo dobre serce. Jest ambasadorką wegetarianizmu w Polsce. Uwielbia zwierzęta, robi wszystko by polepszyć los psów i kotów bezdomnych, marzy o tym, by stworzyć im spokojny i bezpieczny azyl. Tantiemy z książki w całości przeznaczyła na fundację VIVA. "Strzeż się psa" jest hołdem złożonym przez autorkę psiej inteligencji, osobiście ja nisko kłaniam się pani Izabeli, za to co robi dla tych wszystkich zwierząt potrzebujących pomocy, mam nadzieję, że spełnią się jej marzenia...

Żałuję, że wcześniej nie pokusiłam się o przeczytanie książek Izabeli Szolc. "Strzeż się psa" to niesamowita lektura, która przekonuje nas do tego, że psy są niezwykle wspaniałymi obserwatorami, ba inteligentami, którzy wiedzą i widzą więcej niż nam się wydaje. Głównym narratorem powieści jest Albrecht, dla przyjaciół Al. Jest...

książek: 626
nikalil | 2011-10-14
Na półkach: Przeczytane, Rec
Przeczytana: 14 października 2011

Jeśli nazwisko autora nie krzyczy do mnie z półki w księgarnii: "Przeczytaj, przeczytaj...!", a rzut okiem na okładkę raczej nie powala na kolana, jedynym ratunkiem dla książki jest jej opis zamieszczony na ostatniej stronie. "Strzeż się psa" jest doskonałym przykładem tego, jak kilka zdań może zachęcić do lektury. Tekst zapisany białą czcionką na czerwonym tle intryguje i zaciekawia, czy to jednak znaczy, że warto poświęcić swój czas wolny i sięgnąć po "Strzeż się psa"?

"Podszedłem do lodówki, by obwąchać drzwiczki i zorientować się po domniemanym intensywnym zapachu, czy mamy w zamrażarce zdechłą rybę, którą sycylijskim zwyczajem należało wysłać temu, kto myli się, że przebywa jeszcze wśród żywych."

Chociaż podtytuł wspomina o "Psim kryminale", na samą zagadkę trzeba trochę poczekać. Tymczasem na początku obserwujemy związek między człowiekiem a psem z punktu widzenia czworonoga. Jest trochę humoru, nie brakuje ironii, a więź utkana między Laurą i Albrechtem wydaje się być...

książek: 843
Agnesscorpio | 2011-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2011

„Poszedłem jeszcze raz na miejsce zbrodni, żeby zorientować się, czy czegoś nie przeoczyłem, a raczej nie wywęszyłem. Pachniało strachem, zgniłą słodyczą i malutkimi zwierzątkami bobrującymi w swoich podziemnych jamkach. Pachniało psami-widać nie tylko ludzie lubią zażywać wycieczek do miejsc upiornych, w poszukiwaniu katharsis albo chociaż spłachetka zieleni, na której można zjeść piknikową kanapkę z jajkiem na twardo. Ciał bliźniaczek już nie było, ale słaba trawa nie mogła się podnieść w miejscach, gdzie je złożono. Złożono, bo byłem pewien, że nie tu zostały zamordowane”.

To myśli głównego bohatera książki Izabeli Szolc, zatytułowanej „Strzeż się psa. Psi kryminał”, wydanej przez wydawnictwo Oficynka. Pełna zagadek i pytań bez odpowiedzi akcja, wyraziści bohaterowie, liczne metafory i porównania, bogaty język, zaskakujące puenty. To wszystko znajdziecie w tej powieści. Ale nie tylko. Zaskoczy was coś jeszcze. Bo detektywem, o którym była mowa powyżej nie jest człowiek. To...

książek: 1834
kaś | 2011-11-20
Na półkach: Przeczytane, Sprzedam, Posiadane
Przeczytana: 17 listopada 2011

Albrecht.
Canis lapus. Pies domowy.
Pies św. Huberta. Bloodhound.
Pies szukający zaginionych dzieci, tropiący kryminalistów i zbiegłych niewolników.
Główny bohater książki Izabeli Szolc "Strzeż się psa. Psi kryminał".
Książki specyficznej, jak i sam bohater.
Bo Albrecht (cóż za urocze imię), dla przyjaciół Al, jest i głównym bohaterem książki i jej narratorem. Dzieli się z nami spostrzeżeniami na temat postrzegania przez siebie świata ludzi i psów oraz rozwiązuje zagadkę kryminalną. Psią zagadkę. W którą zamieszani są ludzie.
Na co dzień Albrecht żyje sobie ze swoją właścicielką Laurą w małej kawalerce, wiedzie dosyć dobry żywot, problemów nastręczają mu tylko podboje miłosne Laury. Ale i to nie rujnuje jego życia. Ma co jeść, ma gdzie się wybiegać, ma swoich psich przyjaciół, psie radości i problemy.
Ot, poznajemy kilka dni życia psa, z perspektywy samego psa właśnie.
Choć wcale znowu to nie takie "ot". Bowiem przemyślenia Albrechta są zupełnie poważne, momentami wręcz...

książek: 156
Magdalena Szyszka | 2011-11-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2011

Czy wiesz, co myśli o tobie twój pies?

Oto Al., a właściwie, przepraszam bardzo, Albrecht. Sympatyczny pies rasy bloodhound. Mieszka sobie w pewnym warszawskim apartamentowcu wraz ze swoją totalnie
nieodpowiedzialną i nieustabilizowaną w żadnym sensie panią – Laurą. Al nie jest jakimś tam zwykłym rasowym kanapowcem, to prawdziwy erudyta, a do tego
detektyw. Zna łacinę i włoski, cytuje klasyków i generalnie drżyjcie ludzie i wstydźcie się swojej ignorancji.

Podtytuł wskazuje, że książka ta jest kryminałem. Rzeczywiście, wątek kryminalny się pojawia, bo oto w najbliższym otoczeniu Ala w tajemniczych okolicznościach
zaczynają ginąć psy. Aż dreszcz zgrozy mnie przebiegł, bo spodziewałam się, że będą ginęli ludzie. Do tego przywykłam w książkach, to rzadko robi na mnie
większe wrażenie, ale psy? Psy to zupełnie co innego. Al., jako pies obdarzony niezwykle przenikliwym umysłem rozpoczyna własne śledztwo, celem ustalenia,
kto dokonuje tych strasznych zbrodni, i co tu dużo mówić,...

książek: 393
Paideia | 2011-10-31
Przeczytana: 29 października 2011

Wy nie wiecie, a ja wiem, jak rozmawiać trzeba z psem, bo poznałem język psi, gdy mieszkałem w pewnej wsi* Oto pierwsze myśli jakie ukazały się z mojej głowie po przeczytaniu najnowszej powieści kryminalnej Izabeli Szolc. I mimo, iż piosenka Adasia Niezgódki z "Akademii Pana Kleksa" mówi o zupełnie innym psie niż główny bohater historii z dreszczykiem, nie powinno się też porównywać treści książki Jana Brzechwy dla najmłodszych z powieścią Izy Szolc, to jednak nie ukrywam, że obie historie wywołują u mnie uśmiech na twarzy. Obie są bowiem równie cudaczne i nierealne. Cóż tak rozbawiło mnie z psim kryminale? Zaraz wam opowiem.

Przedstawiam wam głównego sprawcę mojego dobrego humoru - Albrechta, zwanego też Alem - samca rasy bloodhound, pozbawionego przez właścicielkę swej męskości, którą postanowił zastąpić niezwykle obszerną wiedzą z zakresu literatury, kina oraz biegłym posługiwaniem się łaciną i włoskim. Nie można też nie wspomnieć o jego właścicielce, Laurze, z punktu widzenia...

zobacz kolejne z 178 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd