Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

O krok

Cykl: Komisarz Wallander (tom 7) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
7,44 (1947 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
112
9
250
8
485
7
778
6
224
5
76
4
8
3
10
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Steget efter
data wydania
ISBN
83-7414-173-5
liczba stron
504
język
polski

Inne wydania

Noc świętojańska. Troje przyjaciół dla zabawy odgrywa w lesie zaplanowana wcześniej maskaradę. Nie wiedzą, że są obserwowani. Po dwóch miesiącach policja odnajduje ich ciała, każde z pociskiem w głowie. Ginie również jeden ze współpracowników komisarza Wallandera. Czy coś łączy obie sprawy? Wallandr szuka mordercy, ten jednak wyprzedza go zawsze o krok...

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2006

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3789)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2598
gwiazdka | 2014-01-20
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 20 stycznia 2014

Kolejny tom przygód Kurta Wallandera, tym razem przeciwnikiem naszego policjanta jest seryjny morderca. Książka jak zawsze bardzo dobra, powoli wchłania czytelnika, autor stopniuje napięcie, odsłania kolejne elementy prowadzące do celu czyli odkrycia mordercy. Za co zawsze cenię Mankella, to fakt, że jego bohaterami nie są wszechmocnymi i wszechwiedzącymi ludźmi, ale normalnymi, przeciętnymi obywatelami Szwecji umiejącymi korzystać ze swojego rozumu. Ponadto bardzo odpowiada mi klimat kryminałów skandynawskich, a Mankell potrafi przekazać go za pomocą niewielu słów. Jedyne co chwilami irytowało mnie w „O krok" to ciągłe wzmianki o butelkach wody i toaletach- rozumiem motywy, ale było tego za dużo. Pomimo, że ten kryminał Mankella jest jednym z obszerniejszych wcale nie było tam miejsca na nudę, wprost przeciwnie, kolejne strony uciekały bardzo szybko. Ale przecież to mistrz kryminału.

książek: 1784
korcia | 2014-11-04
Przeczytana: 31 października 2014

Jest wigilia nocy świętojańskiej. Trójka ludzi spotyka się w rezerwacie. Przebierają się w stroje z epoki Bellmana, zakładają na głowy peruki, zasiadają na rozłożonym obrusie, raczą się winem i różnymi przysmakami, słuchają "Listów Fredmana" i dobrze się bawią. Są przekonani, że nikt nie wie o ich spotkaniu, w końcu to tajemnica, której pilnie strzegą. Nie wiedzą, że nieopodal czai się mężczyzna, który ich obserwuje i czeka... Dziesięć po trzeciej wkracza na scenę, podchodzi do leżących ludzi i po kolei do nich strzela.

Kort Wallander zasypia za kierownicą i tylko cudem unika wypadku. Ostatnio nieustannie jest zmęczony. Nie wie, jaka może być tego przyczyna, ale zdaje sobie sprawę z tego, że nie może dłużej lekceważyć problemu, musi iść w końcu do lekarza.

Mięły dwa lata od śmierci ojca. Właśnie jedzie do jego domu, gdzie jest umówiony z pośrednikiem. Gertruda mieszkała tam nadal po śmierci męża, ale czuła się coraz bardziej samotna. Dlatego zdecydowała, że musi się wyprowadzić....

książek: 1566
Roman Dłużniewski | 2017-01-06
Na półkach: Przeczytane

Bardzo lubiłem oglądać komisarza Wallandera. Bo był taki ludzki. Miał wady, był upierdliwy, męczący, powolny. Ale był dobrym gliną. I ta książka opowiada właśnie o tym. Morderstwo i żmudne śledztwo. Autor bardzo trafnie oddaje istotę policyjnej roboty. To nie strzelanki i pościgi. To cierpliwa, momentami wręcz nudna praca, która w końcu jednak przynosi efekty. Warto czytać o Wallanderze. Warto czytać Mankella.

książek: 2110
Renax | 2014-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2014

Bardzo ciekawy kryminał. Słuchałam go w wykonaniu pana Leszka Teleszyńskiego. Bardzo wciągająca intryga. Najpierw intensywnie skłania czytelnika do zastanawiania się nad śladami zbrodniarza (zastanawiamy się kto zabił - jak u Agathy Christie), potem zastanawiamy się dlaczego został zbrodniarzem, aż w końcu zastanawiamy się czy ostatnia ofiara ucieknie mu. W sumie książka pochłonęła mnie bez reszty. Zachwalano mi tego pisarza i bardzo słusznie. Bardzo mi się spodobało to, że autor szanuje inteligencję i wrażliwość czytelnika: nie jest rozwlekły, daje do myślenia, nie epatuje przemocą, a cała intryga skłania nas do zastanowienia się nad współczesnymi problemami również Polski: mobbingiem w pracy, i tym, jakie problemy u niektórych, skłonnych do tego ludzi, może to spowodować.
Ja sięgnę niedługo po kolejne książki Mankella.

książek: 2180
emindflow | 2014-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2014

Kolejna bardzo udana pozycja cyklu z Wallanderem w roli głównej.
W warstwie społeczno-obyczajowej mamy tu głęboką refleksję nad polaryzacją szwedzkiego społeczeństwa, nad coraz wyraźniejszymi podziałami na potrzebnych i niepotrzebnych, nad rosnącą determinacją wykluczonych, którzy w swojej frustracji są zdolni do najbardziej ohydnych i jednocześnie niezrozumiałych zbrodni.
Właśnie z takim przypadkiem musi zmierzyć się komisarz, który na dodatek w tym samym czasie dowiaduje się o swojej poważnej chorobie.
Wątek kryminalny jest bardzo charakterystyczny dla Mankella - ciekawy, niebanalny pomysł, popisowo prowadzone i opisane mrówcze dochodzenie policyjne i jak zwykle jakieś takie nieporadne zakończenie.
Mimo to całość broni się znakomicie.
Zdecydowanie polecam.

książek: 440
fulmir | 2015-03-07
Przeczytana: 05 marca 2015

Całkiem przyzwoity kryminał. Uwagi jednak mam te same co do "Piątej kobiety". Gdyby pominąć fragmenty, które nic nie wnoszą do śledztwa kiedy Wallander je, śpi, często pije i często sika (ma cukrzycę) to książkę można by odchudzić o dobre 200 stron.
Z tomu na tom Mankell jednak coraz bardziej się rozwija, chociaż moją ulubioną częścią z cyklu pozostanie chyba już "Biała lwica". Z każdym kolejnym tomem obserwujemy jednak jak mordercy stają się coraz bardziej bezwzględni a przyczyny tego są bardzo różne. Wallander upatruje ich w upadku szwedzkiego społeczeństwa, twierdzi, że młodzi ludzie pozbawieni autorytetów przestają powoli odróżniać dobro od zła.
Jego przemyślenia są w każdym razie na miejscu, bo chyba ciężko tropić mordercę i chociaż na chwilę się nad tym nie zadumać.
O ile w życiu zawodowym daje sobie radę powyżej przeciętnej o tyle jego życie prywatne się sypie. Oprócz wspomnianej przeze mnie choroby, zostawia go jego kobieta. Ponadto Wallander źle śpi, tyje i myśli o...

książek: 1105
almos | 2015-10-06
Przeczytana: 03 października 2015

Jedna z lepszych książek cyklu o Wallanderze słuchana po raz kolejny, w znakomitym wykonaniu Leszka Teleszyńskiego, zaczyna się tak, że pewien mężczyzna zabija w lesie trójkę młodych ludzi obchodzących noc świętojańską a Wallander zasypia za kierownicą i o mało co nie ginie w wypadku drogowym. A potem już leci: dalsze morderstwa, ciężkie, wyczerpujące śledztwo. Mroczny, znakomity kryminał.

Zastanawia mnie zawsze fenomen cyklu o Wallanderze: mimo, że mniej więcej znam fabułę, wciąż słucham z niesłabnącą uwagą. No cóż, na tym pewnie polega tajemnica dobrego pisarstwa, jednym Bozia dała talent a innym nie...

W tej książce na pozór mamy dosyć suchą kronikę śledztwa w sprawie morderstwa prowadzonego w Ystad, śledztwo jest ciężkie, policjanci miotają się w niewiedzy, nie dosypiają, padają z nóg. Niemniej to świetna proza bo Mankell jak mało kto potrafi oddać atmosferę wyczerpującej pracy policyjnej. Poza tym to nie żarty, atmosfera jest mroczna, bo mamy do czynienia ze zbrodnią....

książek: 521
hanterkaa | 2016-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„O krok” to znakomity kryminał, jego intryga jest zawikłana, zbrodnie makabryczne. Doskonale zawiązana akcja, która wzrasta z rozdziału na rozdział, co chwilę komplikując zagadkę (a właściwie zagadki) kryminalne. Głęboko schowany motyw, piętrzące się powiązania, układy i zaskakujące zwroty akcji. A to wszystko (na szczęście) wolne od nudnego mędrkowania, bez smętnych opisów. Wszytko w powieści jest doskonale wyważone.

książek: 252
Ledarg1916 | 2016-06-20
Na półkach: Przeczytane

W końcu wróciłem do Kurta, bo przerwa była spora, bardzo trudno kupić za przyzwoite pieniądze ten tom! A wszystko co czytam, muszę mieć w moim zbiorze:-)
Do rzeczy - książka więcej niż bardzo dobra, choć początkowo mnie nie porwała, ale być może to moja wina, pierwsze 100 stron czytałem prawie tydzień... I nie chodzi o to, że Mankell przynudzał, ale zaczęło się Euro:-) Dlatego też nie mogłem się skupić na sensownym czytaniu tylko "podczytywałem" po kilka stron, bo trzeba było oglądać mecze, gdyż obok czytania to moja wielka pasja... Jak wiadomo taki sposób czytania nie sprzyja właściwemu odbiorowi lektury, toteż wczoraj zrobiłem sobie dłuższe posiedzenie i przeczytałem te ostatnie 300 stron za jednym zamachem:-) Ciekawa historia. Oczywiście jest trochę dołujących momentów (pomijając sam fakt mordowania), bo Kurt potrafi zdołować, jego życie nie dostarcza wielu powodów do radości... Refleksje na temat życia i samotności - to charakteryzuje starzejącego się Wallandera. Jednak czyta...

książek: 419
wiesia | 2017-04-27
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 27 kwietnia 2017

Przeczytałam trzy kryminały Mankella i stanowczo stwierdziłam, że to koniec; za długie, nudne, niepotrzebne dygresje.
Jednak zachęcona rekomendacją Wojciecha Chmielarza, który "O krok" umieścił na liście pięciu najbardziej przerażających książek o seryjnych mordercach, postanowiłam spróbować raz jeszcze. I okazało się, że słusznie zaufałam twórcy komisarza Mortki.

Tym razem, mimo pokaźnych rozmiarów, czytało mi się bardzo dobrze, napięcie rosło prawie z każdą stroną, emocje i dreszcz niepokoju także. W pewnym momencie poczułam nagle lęk i chęć, by tak jak pisze Chmielarz, sprawdzić, czy na pewno zamknęłam drzwi.

Wciąż jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że może niekoniecznie czytelnik musi być nieustająco informowany o kolejnych czynnościach wykonywanych przez Wallandera. Oczywiście fizjologia ważna sprawa, zwłaszcza gdy ma się cukrzycę, ale wciąż czytać o sikaniu, a to w łazience, a to pod drzewem i znowu o piciu kolejnych szklanek wody i znów sikaniu!

Gdyby...

zobacz kolejne z 3779 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pięć przerażających książek o seryjnych mordercach

Nie ma nic nudniejszego niż powieść z seryjnym zabójcą w roli głównej. Nie ma co się oszukiwać. Pod względem warsztatowym nie ma tutaj wiele do zrobienia. Wymyślamy seryjnego zabójcę, który ma obsesję na punkcie jednonogich blondynek, dorabiamy mu motywacje związane z traumą z dzieciństwa, a na koniec opisujemy szokujące zbrodnie, które popełnia. Dlatego też książki o seryjnych zabójcach omijam szerokim łukiem. Zazwyczaj.


więcej
Mariusz Czubaj: Chciałem czytać Mankella w oryginale

W połowie września, nakładem wydawnictwa W.A.B. ukazała się ostatnia książka zmarłego rok temu Henninga Mankella, zatytułowana „Szwedzkie kalosze”. Z okazji premiery powieści publikujemy krótki wywiad z Mariuszem Czubajem oraz zwiastun książki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd