Żaba

Cykl: Jeżycjada (tom 16)
Wydawnictwo: Akapit Press
6,81 (3374 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
196
9
321
8
457
7
1 119
6
614
5
463
4
77
3
93
2
16
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388790546
liczba stron
215
język
polski

1 Maja 2004 roku, w dniu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, Żaba Schoppe, siostra Fryderyka i Wolfiego, obchodziła swe 15-ste urodziny. Wypadki tego dnia spowodowały, że zawsze super zorganizowana Żaba, spojrzała na świat przez swe okulary i zobaczyła go nie tylko z punktu widzenia swojej żabiej osoby, ale też przejęła się życiem innych. Zwłaszcza Róży, Fryderyka i... "Żaba" otrzymała...

1 Maja 2004 roku, w dniu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, Żaba Schoppe, siostra Fryderyka i Wolfiego, obchodziła swe 15-ste urodziny. Wypadki tego dnia spowodowały, że zawsze super zorganizowana Żaba, spojrzała na świat przez swe okulary i zobaczyła go nie tylko z punktu widzenia swojej żabiej osoby, ale też przejęła się życiem innych. Zwłaszcza Róży, Fryderyka i...

"Żaba" otrzymała Nagrodę Edukacja XXI
"Żaba" była też nominowana do nagrody „As EMPiKu” 2005

 

źródło opisu: http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-48-Zaba

źródło okładki: http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-48-Zaba

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6408)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1440

A więc "Żaba", już 16-sty tom Jeżycjady i 17-sta książka pani Gosi za mną. To niestety nie ta sama pisarka co dawniej. Brak lekkości, świeżości jej utworom. Zabrakło mi tutaj Humoru przez duże H. śmiesznych dziecięcych zabaw i sytuacji. Jednak pisarka zawarła na kartach tej powieści trochę cennych mądrości, spostrzeżeń z życia wziętych. Pokazuje jakie postawy są wartościowe, jak rodzina powinna trzymać się razem, jak każdy członek rodziny powinien pomagać każdemu kto tej pomocy potrzebuje. I jak ważna jest odpowiedzialność za każdy czyn.
"Żabę" zacząłem czytać w formie e-booka, jednak po jednej trzeciej powieści, pożyczyłem z biblioteki starą poczciwą książkę papierową. Wprawdzie trzeba ją oddać, więc trochę czasu się straci na podróży do i z biblioteki. Książkę pożyczyłem w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej, jest ona największą w Małopolsce, a może nawet w Polsce. Budynek ma długość 230 metrów i 4 kondygnacje, zawiera 500 tysięcy książek w różnych formach, także e-booków i...

książek: 344
GraceSuarez | 2017-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

Nadszedł czas po dość długiej przerwie żeby po raz kolejny zmierzyć się z Jeżycjadą. Przeczytałam ‘Żabę’, bo z ‘Kalamburką’ od wieków stoję w miejscu więc przeczuwając, że jeszcze trochę to potrwa nim uda mi się ją dokończyć przeskoczyłam tom o wyżej, pomimo, że szkaradna okładka wcale nie zachęcała.

Nigdy nie czytałam wspomnianego cyklu w kolejności chronologicznej – zachęcam wszystkich aby nie popełniali mojego błędu, bo jednak jakby nie było wiele istotnych szczegółów mi umyka, pojawia się też wiele innych niewiadomych. ‘Żabę’ traktuje z przymrużeniem oka. W każdej książce jak dotąd pojawiał się wątek miłosny czasami bardziej czasami mniej widoczny, z nowymi bohaterami w tle. Nie inaczej jest w tym przypadku. Mamy parę bohaterów (może nie tak całkiem nowych, bo w końcu syna Kłamczuchy i siostrę Fryderyka – chłopaka Róży) ale do tej pory byli oni tylko wspomniani. Tutaj możemy dokładnie ich poznać oraz być świadkami ich tajemniczej misji. Mam wrażenie, że gdzieś już spotkałam...

książek: 467
ardnaskela | 2016-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie wiem czy to ja się zestarzałam, że do ostatnich pozycji mej ukochanej Jeżycjady podchodzę z rezerwą i obawą wielka i coraz większą. Kiedyś ostatni zaoszczędzony grosik wydawałam na nową Jężycjadę. Latałam do księgarni po szkole co drugi dzień pytając czy już jest. A teraz? Boję się kupić chociaż mogę.

Z bólem w sercu stwierdzam, że nadal świetnie mi się czyta te tomy wcześniejsze, od lat 70 po 90, no początek 90, a potem... Co się stało?

Mam wrażenie, że nasza ukochana autorka tworzyła dużo lepsze książki kiedy była początkującą pisarką.

Żaba jest udziwniona w sposób niedobry. Od okropnej okładki po na siłę tworzoną oryginalność i mocno depresyjne tony.

Proszę nie zaczynać swej przygody z autorką od tej pozycji. Na pierwszy rzut polecam Noelkę albo może Opium w rosole.

Wciąż dużo lepiej niż większość współczesnej polskiej literatury ale jednak to nie to co kiedyś.

książek: 948
Monika | 2016-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pisałam już, że moja ukochana część ukochanej Jeżycjady to "Kwiat kalafiora"? Pisałam na pewno. Otóż..."Żaba" znajduje się na dokładnie przeciwległym krańcu.
I to właściwie tyle. Za bardzo kocham Panią Musierowicz (a tak!) i jej książki, żeby bardziej rozwodzić się nad tym tematem.
I sugeruję czytać cały cykl ZAWSZE w kolejności chronologicznej.

książek: 1111
żurawie_origami | 2017-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2017

Kocham Jeżycjadę miłością dorosłego człowieka, świadomą i dojrzałą. Uwielbiam przenosić się do rodziny Borejków, szczególnie gdy sama mam jakieś zawirowania w życiu i chce poczuć, że nic nie dzieje się bez przyczyny i każdy kłopot i zmartwienie można rozwiązać.
Wielu czytelników narzeka na późniejsze części cyklu, że to już nie to samo, że za bardzo nowoczesne, że mało starych bohaterów itp. Ja uważa, że jasne, te części są inne, ale jak dla mnie równie prawdziwe. Bardzo podoba mi się u pani Musierowicz wplatanie w fabułę ważnych wydarzeń z historii Polski. Kupuję każdą część w ciemno.
Podobnie było z "Żabą", historią nastolatki nad wyraz dojrzałej, która musi zmierzyć się z decyzjami własnego brata, decyzjami dla niej niezrozumiałymi. Znów mamy wzruszenia, dobry humor, barwnych bohaterów i nieśmiertelne cytaty łacińskie. Ja to kupuję :)

książek: 653
Degamisz | 2016-11-03
Na półkach: Przeczytane, Jeżycjada
Przeczytana: 03 listopada 2016

„Żaba” była dla mnie naprawdę miłym zaskoczeniem po kompletnie – moim zdaniem – nudnej i nieciekawej części jaką był „Język Trolli”. Tym razem czytało się to świetnie i aczkolwiek daleko „Żabie” do dawnych części Jeżycjady jak np. moja ulubiona „Ida sierpniowa”, „Kwiat kalafiora” czy nawet „Nutria i Nerwus” to jednak muszę przyznać (pomimo złowieszczych zapowiedzi, że im dalej w Jeżycjadę tym słabiej) że jednak jestem usatysfakcjonowany.

Nie była to część przesłodzona, poza cukierkowym zakończeniem, które jednak da radę strawić. Nie była przekombinowana, nie była ckliwa. I chociaż opierała się na wypróbowanych i sprawdzonych chwytach jakich używa w każdej książce Musierowicz, chociaż można było mniej więcej przewidzieć to i owo, to jednak miałem to wrażenie, że autorka tym razem trochę spuściła z tonu. Dużo tu było znajomego borejkowego humoru, zamajaczyła również w tle rewelacyjna postać Bernarda, ale najważniejsza moim zdaniem była przemiana Laury. Tym razem to już nie...

książek: 474
Weronika | 2015-05-02
Przeczytana: 02 maja 2015

"Żaba" jest książką polskiej pisarki Małgorzaty Musierowicz.Na początku podeszłam do jej czytanie tak normalnie jak z każdą lekturą szkolną,lecz ku mojemu zdziwieniu książka jest bardzo dobra.Napisana prostym językiem.
W powieści każdy z głównych bohaterów ma swoje kilka rozdziałów,co jest fajnym i dobrym pomysłem,by pokazać nam jak inni widzą daną akcje.
Tytułowa bohaterka nazywana Żabą tak naprawdę ma na imię Hildegarda,1 maja 2004 roku skończyła 15 lat i od tego momentu wszystko w jej życiu ulega zmianie... Ma 2 braci:najstarszy Fryderyk wyjechał do Ameryki,a drugi Wolfgang ma niedługo maturę.Po wyjściu z domu Żaba idzie na zbiórkę teatralną.Po krótkiej wymianie zdań z Piotrkiem-chłopakiem za ,którym szaleją wszystkie dziewczyny oprócz niej,po pewnym,śmiesznym zdarzeniu dziewczyna zaczyna uciekać,lecz chłopak ją goni i tym samym wpada na mały samochód.Wraz z znienawidzonym kolegą i wychowawczynią jadą do przychodni...Po wyjściu z niej Żaba widzi dawną koleżankę Fryderyka Różę...

książek: 1933

Poznań, 1 maja - 1 czerwca 2004 roku (czyli akcja zaczyna się dnia, w którym Polska weszła do UE).

Główną bohaterką tego tomu jest Hildegarda Schoppe (zwana pieszczotliwie przez rodzinę Żabą) - młodsza siostra Fryderyka Schoppe. Akcja zaczyna się w dzień jej 15 urodzin, jak się okazuje, dzień dla niej pechowy - najpierw bowiem przestraszona przez Piotrka Żeromskiego (jednego z bliźniaków, synów Anieli i Bernarda) wpada pod samochód, co kończy się szyciem przygryzionego języka przez Idę Pałys; po powrocie do domu zastaje skutki pożaru w swoim pokoju (pożar wybuchł przez Wolfganga - jej brata, który postawił na biurku żelazko i go nie wyłączył, po czym wyszedł z domu). Do tego spotkała Różę Pyziak, która jest w zaawansowanej ciąży, a Żaba podejrzewa, że ojcem jest jej brat, który najspokojniej w świecie wyjechał sobie na stypendium do ośrodka NASA w Houston, USA.

Dużo perypetii i dość zabawnych przygód w tym tomie. Całkiem sympatycznie skonstruowano postać Piotrka Żeromskiego....

książek: 985
lacerta | 2012-10-30
Na półkach: Przeczytane, 2017

Uwielbiam naiwną i pomocną Żabę, pogodną i uśmiechniętą Różę, rozgadanego Piotra Żeromskiego. Ale czemu Ignacy Grzegorz tak mnie irytuje? Mały podsłuchiwacz, starający się na każdym kroku zdobyć uznanie dziadka. Dobrze chociaż, że już cień buntu wchodzi w to małe ciałko. Udawanie, że się śpi, podczas gdy tak naprawdę czyta się książki. Chociaż tyle.

książek: 261

Gdy tylko w bibliotece, po około trzech tygodniach, pojawiły się "nowe" tomy Jeżycjady, nie czekając aż ktoś sprzątnie mi je spod nosa wypożyczyłam dwa, które wcześniej jakoś nie pokazywały się.
Co do "Żaby" nie miałam wielkich nadziei- podzielałam zdanie rodziny Borejko, miałam dość rodziny Schoppe, przez tego całego Fryderyka. Byłam jednak ciekawa, jak potoczy się cała sprawa z Różą oraz jaka jest główna bohaterka.

Tak więc zaczęłam czytać "Żabę" od razu, bo cóż innego można robić po nocach w ostatnie dni wakacji? I mile się zaskoczyłam, bo wprost nie mogłam się od tej powieści oderwać. Okazało się, że nie cała rodzina Schoppe jest taka sama- Żaba i Wolfi okazali się całkiem sympatyczni.

Główna bohaterka nazywa się Hildegarda Schoppe, ale nikt nie mówi do niej po imieniu (oprócz polonistki, pani Aurelii Bitner). W domu zwana jest Żabą, jak od pierwszych chwil życia mówił tak na nią starszy brat Fryderyk. W dzień przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, Hildegarda obchodzi...

zobacz kolejne z 6398 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd