Dziennik

Tłumaczenie: Teresa Tatarkiewiczowa
Seria: Nike
Wydawnictwo: Czytelnik
7,05 (37 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
6
7
14
6
8
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Journal of Katherine Mansfield
data wydania
ISBN
83-07-01051-9
liczba stron
289
język
polski
dodała
kasiasiew

Katherine Mansfield, znakomita nowelistka angielska (1888-1923), znana jest czytelnikowi polskiemu z tomów „Garden Party” i „Upojenie”. „Dziennik”, pisany w latach 1914-1923 i nie przeznaczony przez nią w zasadzie do publikacji, został opatrzony koniecznymi wyjaśnieniami i oddany do druku przez jej męża, Johna Middletona Murry. „Dziennik” jest kluczem do jej twórczości. Katherine Mansfield...

Katherine Mansfield, znakomita nowelistka angielska (1888-1923), znana jest czytelnikowi polskiemu z tomów „Garden Party” i „Upojenie”. „Dziennik”, pisany w latach 1914-1923 i nie przeznaczony przez nią w zasadzie do publikacji, został opatrzony koniecznymi wyjaśnieniami i oddany do druku przez jej męża, Johna Middletona Murry. „Dziennik” jest kluczem do jej twórczości. Katherine Mansfield komentuje w nim swoje przeżycia, analizuje nowele, odsłania swe poglądy na temat literatury, jej osiągnięć i zadań. Wspomina o swej lekturze, o ulubionych pisarzach, o swoich planach twórczych, a także o spotkanych ludziach i codziennych sprawach.

„Dziennik” pisany w latach jej choroby jest też kluczem do jej osobowości. Mimo cierpień fizycznych i psychicznych, Katherine Mansfield nieustannie walczy o zdobycie prawdy i spokoju wewnętrznego, o stałe doskonalenie swej sztuki pisarskiej.

„Dziennik” stanowi przejmujące świadectwo tej walki i należy do najcenniejszych dokumentów literatury XX wieku.

źródło: Czytelnik

 

źródło okładki: http://www.antykwariat-mit.pl/pl/p/Dziennik-Mansfield-Katherine/1635

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1202
Agata_Adelajda | 2016-01-12

Katherine Mansfield przyszła na świat w Nowej Zelandii w 1888 roku (zmarła zaś 9 stycznia 1923 roku, czyli niemal dokładnie 93 lata temu), ale nie mogąc znieść życia na uboczu wielkiego świata, przeniosła się do Londynu, który można powiedzieć, aż pulsował nowymi trendami w sztuce i literaturze. Pisała praktycznie od dziecka, więc naturalne, że z pisaniem właśnie postanowiła związać swoje plany zawodowe. Obracała się w kręgu modernistów, zaprzyjaźniła się z D. H. Lawrence'em, oraz Johnem Middletonem Murrym, który wkrótce został jej mężem. Zmarła w wieku lat trzydziestu pięciu na gruźlicę, która była konsekwencją chronicznego niedoleczenia i nieprawidłowego odżywiania. Z ciekawostek można dodać, że grywała epizodyczne rólki i statystowała w filmach. A Lawrence umieścił jej portret w Zakochanych Kobietach. Pamiętam również szereg wzmianek o niej w Dziennikach Woolf.
Zbiór opowiadań Jej pierwszy bal czytałam w połowie 2013 roku. Oczarował mnie styl, ich język, zaciekawiła fabuła. Po Dziennik sięgnęłam zdaje się bardzo odruchowo i nie zawiodłam się sądząc iż życie pisarki będzie ciekawsze od jej nowel.
Od pierwszych, prowadzonych dość nieregularnie notatek, Mansfield narzeka na stan zdrowia (reumatyzm, serce, później płuca), na brak weny (a jednak była autorką dość płodną!). Wydaje się neurastenikiem i mizantropem. Woolf kiedyś zauważyła: "Uderzyło mnie, że ona należy do typu kobiecego: wyobcowana, zdystansowana, zawsze samotna i bystro obserwująca" (Woolf uważała Mansfield za swoją przyjaciółkę, ale od czasu niepochlebnej recenzji powieści Noc i dzień można było wyczuć pęknięcia w tej przyjaźni). Mam wrażenie, że w życiu pisarki zawsze padał deszcz, więdły kwiaty i bladły kolory. Dawno nie czytałam nic bardziej przygnębiającego, ale paradoksalnie czytało mi się Dziennik wyśmienicie - wstrząsający był zwłaszcza fragment z historią kucharki, wstrząsający, bo nie zmyślony, jeśli uświadomimy sobie, że czytamy niemal reporterski zapis, doznajemy nieodpartego odczucia, że ten fragment może być wspaniałym materiałem na powieść. Bardzo ładne były fragmenty, kiedy Mansfield wspominała swoje szczęśliwe dzieciństwo; wzruszające były momenty, kiedy opłakiwała brata poległego na froncie we Francji - chcąc zachować w sercu wspomnienie o nim, dedykowała mu listy, fragmenty dziennika. Równie smutne były fragmenty, w których wyznawała, że chciałaby mieć dziecko, że je sobie wyobraża - nie skarżyła się wówczas, co tylko potęgowało ten niewyrażony żal.

Pod względem walorów językowych mogę śmiało powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowana, ponieważ styl Mansfield jest dobry, bardzo plastyczny, a niekiedy nawet poetycki. Może gdyby nie feralne zapalenie opłucnej w 1917 roku, które miało fatalne konsekwencje, może gdyby jej zdrowie było mocniejsze, nie patrzyłaby na życie w sposób tak jednoznacznie ponury?

http://setna-strona.blogspot.com/2016/01/dziennik-katherine-mansfield.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Banda niematerialnych szaleńców

Widzę ducha, słyszę ducha - chyba jest ze mną coś nie tak! Podobne myśli miał Danny Moon, gdy zobaczył pierwszego ducha-pirata. Jednakże jako nastolat...

zgłoś błąd zgłoś błąd