Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królestwo cieni

Tłumaczenie: Joanna Nykiel
Cykl: Moorehawke (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,88 (357 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
70
8
99
7
78
6
33
5
17
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Crowded Shadows
data wydania
ISBN
9788324590742
liczba stron
506
język
polski
dodała
Monika

Wynter Moorehawke podróżuje przez nieprzebyte lasy w poszukiwaniu zbuntowanego księcia. W ciemnościach czai się wielu nieprzyjaciół. Dziewczyna nabiera otuchy, gdy spotyka Raziego i Christophera. W ślad za przyjaciółmi podążają też dawni wrogowie, a Wynter musi stawić goła strasznym Wilkom. Bohaterowie szukają schronienia u Merronów – tajemniczych ludzi z Północy. Okazuje się jednak, że...

Wynter Moorehawke podróżuje przez nieprzebyte lasy w poszukiwaniu zbuntowanego księcia. W ciemnościach czai się wielu nieprzyjaciół. Dziewczyna nabiera otuchy, gdy spotyka Raziego i Christophera. W ślad za przyjaciółmi podążają też dawni wrogowie, a Wynter musi stawić goła strasznym Wilkom. Bohaterowie szukają schronienia u Merronów – tajemniczych ludzi z Północy. Okazuje się jednak, że Merroni sprzymierzyli się z odwiecznym wrogiem królestwa…

 

źródło opisu: http://paranormalbooks.pl/2011/08/03/zapowiedz-krolestwo-cieni/

źródło okładki: http://paranormalbooks.pl/2011/08/03/zapowiedz-krolestwo-cieni/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 489
MalaEmily | 2013-02-14
Przeczytana: 12 lutego 2013

Główna bohaterka Wynter po ucieczce z zamku podróżuje przez tajemniczo wyglądające tereny w poszukiwaniu Alberona. Chce się dowiedzieć co takiego wydarzyło się podczas jej nieobecności na dworze Jonathona, że jej brat wyjechał, a słuch o nim zaginął. Oprócz tego jej głowę zaprząta myśl o ojcu, który nie czuł się najlepiej podczas jej odejścia. Dziewczyna długo bije się z myślami czy czasem nie wrócić, jednak dała słowo, którego musi dotrzymać. Dlatego podróżuje coraz to dalej i dalej, musi uważać na czające się w ciemnościach zagrożenia, tym bardziej, że jako kobieta podróżuje samotnie. Pewnego wieczoru w niezwykłych okolicznościach na swojej drodze spotyka Raziego i Christophera. Jest to dla niej nie małe zaskoczenie, że w tak dużym lesie trafiła akurat na nich. Uradowana i szczęśliwa dołącza do nich i od tej pory stanowią team, który dąży do odkrycia prawdy. Jest to jednak niebezpieczna podróż, która nie raz potoczy się nie po ich myśli, w końcu nigdy nie wiadomo na co można natrafić w ciemnych zakątkach lasu....


Nie sądziłam, że druga część będzie jeszcze lepsza od pierwszej. Królestwo cieni porywa momentalnie do swojego świata. Poznajemy w niej dalsze losy trzech dzielnych bohaterów, którzy dla odkrycia pracy są w stanie poświęcić naprawdę wiele. Fabuła nabiera rumieńców, jest zaskakująca, trzyma czytelnika w napięciu i nie pozwala na oderwanie się od lektury. Nie znajdziemy w niej jednak licznych bitew ani wielkich kałuży krwi, cała historia owiana jest tajemnicą, zagadką, gdzie czytelnik trzymany jest w ciągłej niewiedzy.


Bohaterowie i w tej części nie zawiedli, po raz kolejny spotykamy się z wyrazistymi postaciami, które umilają nam czas. Są one naturalne i jak najbardziej autentyczne, podczas tej wyprawy dostrzegamy w nich zmiany. Są skryci, a targające w nich emocje potęgują w nich strach o przebieg całej podróży. Chociaż nikt tego głośno nie mówi da się wyczuć napięcie i nerwy, które im towarzyszą. Podczas czytania śledziłam ich losy z wypiekam na twarzy, ciągle miałam mało i mało. Zdarzyły się momenty gdzie męskie postaci - Razi i Christopher mnie irytowały choć wiem, że takowe zachowanie było konieczne. Zaznaczę od razu, że takie sytuacje zdarzyły się może ze trzy razy, także w odbiorze całości absolutnie nie miały znaczenia.


Język jakim autorka się posługuje jest przystępny, a czytanie sprawia wielką przyjemność. Jest on bardziej swobodny, gdyż nie znajdziemy już w nim dworskich zwrotów, które panowały w pierwszej części. Pomimo tego nadal można odczuć średniowieczny klimat jaki w niej panuje.


Mówiłam już kiedyś, że ta seria jest moją ulubiona? Nie? No to teraz Wam zapowiadam wszem i wobec, że ta trylogia jest niesamowita i ląduje na pierwszym miejscu na półce ulubionych. Bije wszystkie inne książki na głowę za niesamowicie wciągająca historię. Za pięknych i soczystych bohaterów, którzy skradli moje serce oraz za tajemnice, zagadki i intrygi. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać... Książka ta, a może lepiej powiedzieć trylogia zaciekawi fanów fantastyki oraz średniowiecznych klimatów. Natomiast z tym konkretnie tomem muszą się zaznajomić osoby, które miały już styczność z pierwszą część, a jeśli ktoś nie czytał to gorąco zachęcam!

Również na:
http://www.zapiski-malejemily.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta

Poprzednia książka W. Bruce Cameron'a pt. "Był sobie pies" skradła moje serce, więc niecierpliwie przebierałam nóżkami, aby móc poznać nową...

zgłoś błąd zgłoś błąd