Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Potulna. Opowiadanie fantastyczne

Tłumaczenie: Gabriel Karski
Seria: Biblioteka Szkolna
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,52 (328 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
30
9
49
8
82
7
95
6
52
5
13
4
7
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Krotkaâ
data wydania
liczba stron
56
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Martine P

Inne wydania

Zechcą mi czytelnicy wybaczyć, że tym razem zamiast Dziennika w jego zwykłej postaci daję tylko opowieść, ale naprawdę zabrała mi większą część miesiąca. W każdym razie proszę czytelników o pobłażliwość. A teraz co do samego opowiadania. Określiłem je jako „fantastyczne", mimo że uważam je za wysoce prawdziwe. Lecz element fantastyki jest tu istotnie, i to w samej formie opowiadania, co...

Zechcą mi czytelnicy wybaczyć, że tym razem zamiast Dziennika w jego zwykłej postaci daję tylko opowieść, ale naprawdę zabrała mi większą część miesiąca. W każdym razie proszę czytelników o pobłażliwość.
A teraz co do samego opowiadania. Określiłem je jako „fantastyczne", mimo że uważam je za wysoce prawdziwe. Lecz element fantastyki jest tu istotnie, i to w samej formie opowiadania, co też uważam za konieczne wyjaśnić na wstępie.
Rzecz w tym, że nie jest to ani opowiadanie, ani pamiętnik. Proszę sobie wyobrazić męża, który ma przed sobą na stole zwłoki żony, samobójczyni, która kilka godzin temu wyskoczyła oknem. Jest wzburzony, nie zdążył jeszcze skupić myśli. Chodzi po mieszkaniu i usiłuje zrozumieć, co się stało, „skupić myśli w jedno ognisko". W dodatku jest to niepoprawny hipochondryk, z gatunku tych, co to rozmawiają sami ze sobą. No i rozmawia sam ze sobą, opowiada o tym, co się stało, próbuje to sobie wyjaśnić. Mimo pozornej konsekwencji opowieści raz po raz popada on w sprzeczność zarówno logiczną, jak uczuciową. Usprawiedliwia się i oskarża żonę, i zbacza z tematu zapuszczając się w różne dygresje; a w tym wszystkim jest i prostactwo myśli i serca, i głębokie uczucie. Stopniowo, krok po kroku, rzeczywiście wyjaśnia sobie rzecz całą i skupia „myśli w jedno ognisko". Szereg rozbudzonych wspomnień nieodparcie przywodzi go w końcu ku prawdzie, a prawda nieodparcie uszlachetnia jego umysł i serce. Pod koniec zmienia się nawet ton opowieści w porównaniu z jej chaotycznym początkiem. Prawda objawia się nieszczęsnemu dość jasno i wyraziście, przynajmniej dla niego samego.
Taki jest temat. Oczywiście proces opowiadania trwa kilka godzin, z przerwami i wtrętami, w formie dość chaotycznej: narrator to mówi do siebie, to znów zwraca się jakby do niewidocznego słuchacza, do jakiegoś sędziego. Tak zresztą bywa zawsze w rzeczywistości. Gdyby mógł go posłuchać stenograf i wszystko od razu zapisać, zapis byłby nieco bardziej chropawy, mniej gładki niż u mnie, lecz wydaje mi się, że proces psychologiczny pozostałby chyba ten sam. Otóż właśnie to założenie o notującym wszystko stenografie (po którym ja bym opracował zapis) jest tym, co nazywam w tej opowieści pierwiastkiem fantastycznym. Ale coś podobnego w pewnej mierze stosowano już nieraz w literaturze: na przykład Wiktor Hugo w swoim arcydziele Ostatni dzień skazańca użył prawie takiego samego chwytu i choć nie wprowadził stenografa, dopuścił się jeszcze większego nieprawdopodobieństwa zakładając, że człowiek skazany na śmierć może (i ma czas) prowadzić notatki w ostatnim dniu życia, w ostatniej godzinie, ba — dosłownie w ostatniej minucie. Ale gdyby sobie na tę fantazję nie pozwolił, nie powstałby w ogóle utwór — najrealniejszy, najprawdziwszy ze wszystkich, jakie napisał.

 

źródło opisu: Od autora

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2226)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2554
gwiazdka | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 18 listopada 2015

Ta opinia jest bardzo skażona moją sympatią dla twórczości Dostojewskiego, pomimo więc niechęci do opowiadań „Łagodna" dostaje 8 gwiazdek. Dla mnie rewelacyjne studium charakteru człowieka „wielkodusznego”. Do tego ten język, prosty, ale po którym zawsze pozostaje zachwyt i żal, że w dzisiejszej literaturze jest nieczęsto spotykany.

książek: 2219
beata | 2016-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2016

"(...) mówiłem nieomal milcząc. A w tym to ja jestem mistrzem, całe życie przegadałem w milczeniu i milcząc sam z sobą przeżyłem całą tragedię".

Uczta czytelnicza.
Cały Dostojewski w tym krótkim opowiadaniu.
Złożoność natury ludzkiej. Prawda. Pytania. I odpowiedzi rodzące następne pytania. I koniec, który zostawia czytelnika z ogromnym materiałem do przemyśleń…

Człowiek. Codzienność. I wydarzenie, które wszystko zmienia, które stawia znak zapytania nad tym, co było i przed tym, co będzie. Sytuacja wymuszająca zatrzymanie się: potrzeba uporządkowania myśli, próby odpowiedzi, zrozumienia, wytłumaczenia przed sobą. Usprawiedliwienia. Tworzenie swojego uzasadnienia, tworzenie swojej prawdy… Fantastyczne doświadczenie ze współuczestnictwa w procesie dochodzenia bohatera do „prawdy” i przyjęcia jej na klatę.
Poza tym poczucie winy, spodziewana kara, trwałość mitów nt. innych, oczekiwania wobec małżeństwa, pojmowanie miłości, życie dla opinii, odwaga i tchórzostwo, potrzeba uznania...

książek: 0
| 2014-04-02
Na półkach: Przeczytane, Pоссия...
Przeczytana: 02 kwietnia 2014

Nie taki on zły, na jakiego wyglądał, nie taka ona święta. Łagodna? Przewrotne określenie. Łagodnie wyglądała dla otoczenia, starała się, by inni widzieli ją taką, ale w sobie miała iskrę, lwi pazur się czaił. Potrafiła postawić na swoim w cichym konflikcie z mężem. Z kolei mąż, tchórzliwy i skąpy, pokochał tę naiwną dziewczynę i chciał dla niej i dla siebie jak najlepiej.
A może jednak nie? Może było odwrotnie, zupełnie inaczej?
Krótkie opowiadanie a można je interpretować jak się chce. Psychika ludzka jest tak złożona, że najtęższe umysły nie poznają co jest prawdą, a co grą. I tylko żal, że śmierć przyszła tak wcześnie...

książek: 769
Marzenia | 2014-04-15

To DOSTOJEWSKI, więc komentarz, opinia zbędna! Po pierwszych zdaniach aż westchnęłam - och jak dobrze czytać COŚ absolutnie najlepszego, genialnego. "Łagodna" to mistrzowskie wejrzenie w ludzka duszę!
A książeczka niewielka, malutka zaledwie 50 stron. A okładka mojej książki, pożółkła, tekturowa z czarnym tytułem jak nekrolog, i wianek jeszcze naszkicowany w czarnej obwódce i przepasany czarną wstążką...

Ps.Po przeczytaniu opinii "Znajomego" na LC, o wielości tłumaczeń "Łagodnej" zorientowałam się, że czytałam 'Łagodną" w tłumaczeniu Wandy Jesionowskiej, a wydanie aż z roku 1972.

książek: 1771
korcia | 2013-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Klasyka, 2013
Przeczytana: 26 października 2013

"Łagodna" to niewielkie opowiadanie. Autor nadał mu podtytuł "Opowiadanie fantastyczne". Może to trochę dziwić, bo nie znajdziecie w tej niewielkiej książeczce smoków, wilkołaków, wampirów, ufoludków czy innych potworów. Skąd więc to określenie? Dostojewski sam to wyjaśnia: "Ma się rozumieć, przebieg powieści, obejmuje kilka godzin – z zawieszeniami i przeskokami – i ma kształt nader zawikłany: bohater mówi sam do siebie, to znowu zwraca się jak gdyby do niewidzialnego sędziego. Tak też zawsze bywa w rzeczywistości. Gdyby stenograf mógł go podsłuchać i wszystko zanotować – tekst wypadłby nieco bardziej chropowaty, surowy, aniżeli u mnie; ale jak mi się wydaje, proces psychologiczny pozostałby nie zmieniony. Otóż ta hipoteza o stenografie, który wszystko zanotował (po czym ja opracowałbym to literacko), stanowi właśnie to, co ja w tym opowiadaniu traktuję jako element fantastyczny". Nie wiem, czy w ten sposób większość literatury nie powinna być uważana za fantastyczną, ale z...

książek: 320
Paweł | 2016-10-10

„Potulna” Fiodora Dostojewskiego jest analizą skostniałych relacji międzyludzkich w instytucji małżeństwa dziewiętnastowiecznej Europy.
On 41 letni zastawnik-lichwiarz, ona 16 letnia dziewczyna, sierota bez środków do życia. Mężczyzna poślubiająca dziewczynę, wprowadzając ją do swego domu, sądzi, że na tym kończą się jego małżeńskie powinności w stosunku do żony. Ona pragnie pełnej bliskości i wsparcia. Zawiła psychika mężczyzny powoduje, że małżonkowie coraz bardziej się antagonizują, czego finalna konsekwencją jest samobójcza śmierć młodocianej małżonki.

książek: 769
Marzenia | 2014-04-03
Przeczytana: 03 kwietnia 2014

To DOSTOJEWSKI, więc komentarz, opinia zbędna! Po pierwszych zdaniach aż westchnęłam - och jak dobrze czytać COŚ absolutnie najlepszego, genialnego. "Łagodna" to mistrzowskie wejrzenie w ludzka duszę!
A książeczka niewielka, malutka zaledwie 50 stron. A okładka mojej książki, pożółkła, tekturowa z czarnym tytułem jak nekrolog, i wianek jeszcze naszkicowany w czarnej obwódce i przepasany czarną wstążką...

książek: 739
Joanne | 2012-03-19
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 18 marca 2012

"Łagodna. Opowiadanie fantastyczne"... Chyba do końca życia będę wzdrygać się na wzmiankę o tej krótkiej książce. Co w niej było tak szczególnego? Straszna życiowość. Narrator i główny bohater to fałszywy człowiek. Ale wątpię, by którykolwiek z czytelników czuł do niego niechęć. Wręcz przeciwnie. Główny bohater to ja, to ty, to każdy z ludzi. Wszyscy, świadomie lub nieświadomie, utożsamiają się z osobą, która pod maską dumy, cynizmu, skrywa ogrom prawdziwych emocji i potrzebę akceptacji. "Łagodną..." pochłonęłam w postaci audiobooka i nie żałuję tego. Krzysztof Kołbasiuk w roli lektora wypadł lepiej niż cudownie! Po raz pierwszy czułam, że treść książki nie leży gdzieś poza mną, lecz kiełkuje we mnie.
Jednym słowiem- Dostojewski.

książek: 186
Nathalie22112 | 2015-04-18
Na półkach: Przeczytane

Książka fantastyczna, arcygenialna. Wciąż nie mogę pozbyć się obrazu krzty krwi na wargach szczupłej blondynki o błękitnych oczach. Dostojewski kreśli portrety ludzi prostych, zagubionych. Sfera psychiki tak zgrabnie wyrażona poprzez wspomnienia bohatera, iż lepiej jej ująć podejrzewam, że nie można. Jestem zachwycona! Doprawdy zachwycona. Dreszcze wciąż pełzają mi po skórze. Dostojewski, mistrzu, klękam przed Tobą.

książek: 3491
młoda_pisarka | 2014-10-15
Przeczytana: 15 października 2014

PIĘĆ MINUT I TYLKO KROPELKA KRWI...

Kolejne genialne dzieło Pana Dostojewskiego stanowiąca klucz do epoki pozytywizmu. Pełna psychologizmu, dążenia do prawdy, chęci bohatera by poznać samego siebie oraz nie do końca jasnych sytuacji, co dodatkowo zaostrza apetyt na czytanie. Wielkie ukłony dla tego światowej sławy pisarza i przede wszystkim twórcę najciekawszych lektur.

Wstyd nie znać kunsztu Pana Dostojewskiego.

Serdecznie polecam!

zobacz kolejne z 2216 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Animowane wariacje

Polski film animowany był częstym terenem artystycznych eksperymentów, wiele z nich opartych było na literackich źródłach. Jednym z pierwszych animatorów na świecie był Władysław Starewicz.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd