Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gdy nie nadejdzie jutro

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Lektury reportera". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Dobra Literatura
6,38 (82 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
30
6
27
5
11
4
1
3
1
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-933290-0-7
liczba stron
215
słowa kluczowe
Indie, Nepal, prowincja, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
jeffrey

Gdy nie nadejdzie jutro to reporterska opowieść o współczesnych Indiach i Nepalu. Żadna pocztówka z egzotycznej wyprawy czy kolorowy folder. Nie będzie cukierkowego Tadż Mahalu ani romantycznych zamków Radżastanu i monumentalnych Himalajów. Autor zabierze was do bombajskich burdeli, slumsów, na głęboką prowincję i w sam środek cichej wojny. Poznacie skromnych bohaterów, którzy mimo wielu...

Gdy nie nadejdzie jutro to reporterska opowieść o współczesnych Indiach i Nepalu. Żadna pocztówka z egzotycznej wyprawy czy kolorowy folder. Nie będzie cukierkowego Tadż Mahalu ani romantycznych zamków Radżastanu i monumentalnych Himalajów. Autor zabierze was do bombajskich burdeli, slumsów, na głęboką prowincję i w sam środek cichej wojny. Poznacie skromnych bohaterów, którzy mimo wielu przeszkód uparcie walczą o lepszy świat wokół siebie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dobra Literatura, 2011

źródło okładki: http://www.dobraliteratura.pl/ksiazka_wydana/121/g...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 156
Magdalena Szyszka | 2012-04-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: luty 2012

Wystarczy tylko sięgnąć głębiej

Indie ciągle jeszcze kojarzą się wielu osobom przede wszystkim z feerią barw, szaleństwem zapachów i smaków, podzwanianiem biżuterii pięknych kobiet, ich
zwiewnymi szatami, jednym słowem fascynuje i porywa rozpowszechniana za pośrednictwem bollywoodzkich produkcji indyjska baśń. Im więcej jednak zaczniemy
czytać i drążyć temat, tym bardziej będziemy się przekonywać, że taki obraz Indii nadaje się owszem do prospektu biura podróży, ale nie ma wiele wspólnego
z rzeczywistością.

Paweł Skawiński opisał zdecydowanie tę ciemniejszą stronę Indii i Nepalu, której bynajmniej nie musiał intensywnie poszukiwać, ona rzuca się w oczy niemal
każdemu, kto tylko jest gotów naprawdę ją ujrzeć, zamiast nastawiać się na zwiedzanie starannie wyselekcjonowanych miejsc i spotykanie tylko określonej
kategorii ludzi. Autor sięgnął nieco głębiej do tego pozornie kolorowego i atrakcyjnego pudełka cudowności, a znalazł tam rzeczy, o których część z nas
pewnie wolałaby nie wiedzieć. Znalazł dziewczynki sprzedawane przez własnych rodziców do domów publicznych, kobiety ciężko pracujące w skandalicznych warunkach,
by zarobić dosłownie parę groszy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, powszechną przemoc domową. Zapuścił się też w miejsca, które jeszcze niedawno były
niemal odcięte od świata, dziś nie omija ich globalizacja, a co za tym idzie powszechne na całym świecie problemy, które jeszcze do niedawna w ogóle tu
nie istniały.
„Indie trudno jednoznacznie opisać, wszędzie czyhają pułapki. Czy edukacja to samo dobro, kiedy z książek uczy się dzieci obsługi komputera, którego nigdy
nie zobaczą?”

Do tego wszystkiego Paweł Skawiński opowiada również co nieco o tamtejszych wierzeniach i obrzędach, o kulcie Kumari, a także przerażająco krwawej tradycji
składania ofiar z trzystu tysięcy zwierząt i uprzedzam, to jest opowieść dla ludzi o mocnych nerwach, inaczej gotowa bezsenność lub nocne koszmary.

Choć znajdziemy tu wiele trudnych tematów i cierpienia, spotkamy też ludzi, którzy bardzo chcą w otaczającym ich świecie coś zmienić, ratować wspominane
już dzieci z domów publicznych, zwalczać przemoc domową, udzielać kobietom mikrokredytów na zakładanie własnej działalności, dzięki czemu mogą one nie
tylko zarabiać i utrzymywać rodziny, ale zdecydowanie podnieść swoją niską pozycję społeczną.
Czy zamknięte koło biedy nie jest tyranem, z którym warto walczyć?
Jak to w Indiach, nie unikniemy tu również bliskich spotkań z kastowymi podziałami, które tam wciąż funkcjonują i mają się dobrze, choć nam wydają się
całkowitym anachronizmem.

Książka na pewno nie należy do łatwych i przyjemnych, ale mimo podejmowanej tematyki nie przygnębiła mnie tak do końca, pewnie właśnie dlatego, że ukazuje
również godne naśladowania postawy ludzi, tych, którzy chcą naprawdę coś robić dla kraju, z którego wielu innych, zwłaszcza młodych, najchętniej po prostu
raz na zawsze by wyjechało, bo przecież prawdziwe życie jest gdzie indziej.

Styl autora jest interesujący, raczej oszczędny. W większości oddaje on po prostu głos swoim bohaterom, a oni mają naprawdę wiele do powiedzenia o sobie,
o świecie, w którym żyją i swoim kraju, pięknym, interesującym kulturowo, a zarazem tak często okrutnym. Poza tym bacznie wszystko obserwuje, a swoimi
obserwacjami dzieli się z nami w sposób sugestywny i zajmujący. Wszystkim zainteresowanym tematyką zdecydowanie polecam tę pozycję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szlak chwały

Moja 64 pozycja kanonu Sapkowskiego. Trochę trąci myszką, ale jestem zadowolony. Specyficzny klimat. Trochę odskocznia od współczesnych pozycji, które...

zgłoś błąd zgłoś błąd