Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klub Koneserów Zbrodni

Tłumaczenie: Jacek Konieczny
Seria: Proza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,45 (331 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
36
8
109
7
72
6
46
5
18
4
8
3
6
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Murder Room
data wydania
ISBN
978-83-08-04728-6
liczba stron
432
słowa kluczowe
literatura amerykańska
język
polski
dodała
Marsja

"Klub Koneserów Zbrodni" to oparta na faktach opowieść o trójce założycieli Towarzystwa Vidocqa w Filadelfii, któremu patronuje słynny francuski detektyw z czasów napoleońskich. To elitarne stowarzyszenie, istniejące naprawdę, od początku lat dziewięćdziesiątych zrzesza najlepszych kryminologów, detektywów, patologów i specjalistów medycyny sądowej. Działa pro bono, rozwiązując zagadki nie...

"Klub Koneserów Zbrodni" to oparta na faktach opowieść o trójce założycieli Towarzystwa Vidocqa w Filadelfii, któremu patronuje słynny francuski detektyw z czasów napoleońskich. To elitarne stowarzyszenie, istniejące naprawdę, od początku lat dziewięćdziesiątych zrzesza najlepszych kryminologów, detektywów, patologów i specjalistów medycyny sądowej. Działa pro bono, rozwiązując zagadki nie wyjaśnionych tradycyjnymi metodami morderstw. Członkowie klubu spotykają się w każdy trzeci czwartek miesiąca przy wykwintnym obiedzie, po którym dyskutują o przypadkach.

Capuzzo śledzi rozwój stowarzyszenia od momentu jego założenia do dnia dzisiejszego. Koncentruje się głównie na karierach trójki założycieli: Frank Bender z niesamowitą intuicją odtwarza twarze niezidentyfikowanych sprawców. Ralph Walter, bazując na wiedzy psychologicznej, opracowuje portrety psychologiczne sprawców i analizuje psychikę morderców. Z kolei William Fleisher to obdarzony melancholijnym poczuciem humoru agent FBI i służb celnych. Trio łączy przyjaźń i niezwykła komitywa, a także cięte poczucie humoru!

W kolejnych rozdziałach jak w kalejdoskopie oglądamy najciekawsze przypadki, którymi się zajmowali na przestrzeni lat i śledzimy proces dochodzenia do prawdy. Każdy przypadek opisany jest tak sugestywnie, że wielu czytelników po lekturze nie będzie mogło sie otrząsnąć!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie

źródło okładki: Wydawnictwo Literackie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 709
Miss_Jacobs | 2011-09-22
Na półkach: Przeczytane

Morderstwo jest jak pełny lunch w restauracji. Wpierw podaje się przystawki - to tylko wstęp, który dla zbrodniarza jest przygotowywaniem się do zbrodni. Następnie na stół wkracza danie główne - to akt malowany krwią. Ucztę kończy deser - tak jak my delektujemy się ciastem tak morderca delektuje się wspomnieniami o popełnionym przestępstwie. W życiu bywa tak, że rolę się zmieniają, to też lunch równie dobrze może być metaforą śledztwa. Przystawką są fakty, daniem głównym dochodzenie, a deserem satysfakcja z rozwiązania zagadki. Oba posiłki zaś znajdziecie w książce „ Klub koneserów zbrodni” Michaela Capuzzo.
Historia zaczyna się banalnie, spotkaniem 3 mężczyzn. Frank Bender – artysta, plastyk, który rekonstruuje twarze zmarłych, Richard Walter – najlepszy na świecie psycholog kryminalny, William Fleisher – jeden z najznamienitszych agentów FBI. Łączy ich inteligencja, poczucie humoru, zamiłowanie do jedzenia i chęć niesienia pomocy, w tym celu założyli „Stowarzyszenie Vidocqa”. Początkowo jego celem były comiesięcznie spotkania, na których przyjemność intelektualna równałaby się tej fizycznej, zmysłowej. Szybko jednak okazało się, że nierozwiązane sprawy można liczyć w setkach tysięcy, zaś ludzi cierpiący z tego powodu są miliony. Jako czytelnicy mamy okazje zapoznać się z 10 dochodzeniami, wśród nich jest dzieciobójstwo, pedofilia, morderstwo niepozornej studentki. Wszystkie przestępstwa budzą niedowierzanie, złość połączoną z bezradnością, obrzydzenie, niekiedy nawet strach. Na pierwszy plan wychodzi przede wszystkim postać Richarda Waltera, który odkrywa przed nami meandry ludzkiej psychiki, choć w opisanych przypadkach ten przymiotnik jest wyjątkowym nadużyciem.
„Klub koneserów zbrodni” w rzeczywistości ma 82 bohaterów, ani jednego mniej, ani jednego więcej. Dlaczego właśnie tylu? Ponieważ dokładnie tyle lat miał w chwili śmierci Eugene-François Vidocq, którego „należało bez wątpienia uznać za ojca współczesnej kryminologii. W 1811 założył tajny oddział detektywów, rekrutujących się spośród byłych przestępców, do których zresztą sam się zaliczał. Napoleon Bonaparte uczynił z jednostki państwową agencję śledczą. Brigade de la Surete, prekursorkę FBI i Scotland Yardu. Vidocq jako pierwszy zaczął prowadzić kartoteki z informacjami o przestępcach, danymi balistycznymi, gipsowymi odlewami stóp i próbkami atramentów sympatycznych. [...] Główny stróż prawa w Paryżu był wielkim przyjacielem biednych i powtarzał, że nie zamierza aresztować złodzieja, który kradnie chleb, aby nakarmić rodzinę. Właśnie na Vidocqu wzorował się Victor Hugo, tworząc postać Javerta, nieustępliwego detektywa z Nędzników, a także Valjeana, byłego kryminalisty, który przechodzi wewnętrzną przemianę i pragnie wynagrodzić popełnione czyny.”*
Michael Capuzzo rzuca cień światła nie tylko na techniczną stronę wszelkich dochodzeń policyjnych, ale też na życie prywatne swoich bohaterów. Możemy być świadkiem wielkiej miłości, wieczorów w towarzystwie polskiej wódki, geniuszu okupionego samotnością, niedoskonałości charakteru, ludzkiego pragnienia zemsty. To też moment wytchnienia dla czytelnika, który zapewne będzie przytłoczony ogromem zła i świadomością, że nie jest to jedynie wymysł genialnego pisarza.
Muszę przyznać, że przebieg 8 z 10 zbrodni znałam już od wielu lat, z racji mojego zainteresowania kryminalistyką. Mimo znajomości nazwisk przestępców i ich dalszych losów czułam ogromne wzruszenie, śmiałam się z żartów policjantów, przepełniała mnie złość, a niekiedy nawet strach. Nie mogłam oderwać się od tej książki, zaś moja mina, gdy dobrnęłam do końca zapewne warta była przysłowiowego miliona dolarów.

Podsumowując:
Lektura obowiązkowa dla miłośników kryminałów i książek z dreszczykiem. Ciekawi od pierwszej do ostatniej strony. Miłość przeplatana jest zazdrością, seks oparami wódki, a życie ulicy konfrontowane jest ze słowami wielkich tego świata, takimi jak Arystoteles, Platon czy Szekspir.
Polecam ogromnie.


*”Klub koneserów zbrodni” Michael Capuzzo, Wydawnictwo Literackie, str. 158

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tekst

Pierwsze spotkanie z autorem i muszę powiedzieć, że bardzo udane. TEKST to jedna z tych książek, których kartki odwracają się same a kiedy ostatnia z...

zgłoś błąd zgłoś błąd