Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ulica jednokierunkowa

Tłumaczenie: Bogdan Baran
Wydawnictwo: Aletheia
7,19 (32 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
10
7
11
6
2
5
3
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Einbahnstraße
data wydania
ISBN
978-83-61182-69-6
liczba stron
204
język
polski
dodał
Szablozębna

„Ulica jednokierunkowa” (1928), jedyny czysto literacki utwór Waltera Benjamina (1892–1940), ma postać „montażu” z krótkich, oryginalnych, często enigmatycznych felietoników, sentencji i aforyzmów skupionych wokół życia nowoczesnej metropolii, zza którego prześwieca głębsze doświadczenie filozoficzne. Benjamina, zapoznanego za życia i przedwcześnie zmarłego, zalicza się dziś do...

„Ulica jednokierunkowa” (1928), jedyny czysto literacki utwór Waltera Benjamina (1892–1940), ma postać „montażu” z krótkich, oryginalnych, często enigmatycznych felietoników, sentencji i aforyzmów skupionych wokół życia nowoczesnej metropolii, zza którego prześwieca głębsze doświadczenie filozoficzne. Benjamina, zapoznanego za życia i przedwcześnie zmarłego, zalicza się dziś do najwybitniejszych pisarzy i intelektualistów XX wieku. Berlińczyk z asymilowanej zamożnej rodziny żydowskiej, w 1933 roku wyjechał do Francji, a zagrożony aresztowaniem podczas próby wydostania się z niej, popełnił w 1940 roku samobójstwo. Za życia ukazało się zaledwie kilka jego książek, a monumentalna, niedokończona księga „Pasaże” – dopiero w 1982 roku. Jego styl znany dziś głównie z „Berlińskiego dzieciństwa na przełomie wieków” (za życia fragmenty w czasopismach, potem 1987, 2000) ukształtował się właśnie w „Ulicy…”, która stanowi intelektualne zwierciadło złotych lat dwudziestych, a fascynację nowoczesnością podbudowuje zapomnianym doświadczeniem kosmosu. To niewielkie objętościowo dzieło Benjamina należy do najsłynniejszych utworów niemieckiego pisarstwa w XX wieku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Aletheia, 2011

źródło okładki: http://www.aletheia.com.pl/index.php?site=wydawnic...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4151
Kaliber48 | 2013-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Walter Benjamin (1892 – 1940), niemiecki Żyd, „lewicowy outsider”, eksperymentujący ze słowem nasiąkniętym haszyszem „należy dziś do elity XX-wiecznych intelektualistów.” (cyt.za tłum.). Prawdopodobnie ze strachu przed deportacją przez hitlerowców, do Niemiec 26 września 1940r. popełnił samobójstwo, przyjmując śmiertelną dawkę morfiny.

Twórczość Waltera Beniamina za jego życia nie zdobyła nigdy większego uznania, a po śmierci trzeba było wielu lat, zanim zaczęto cokolwiek publikować. Dzisiaj jego dokonania świecą tryumfy.

„Ulica jednokierunkowa”. „Jest to ulica Asji Lacis od imienia tej, która jako inżynier przebiła ją w autorze” napisał na niewydanym jeszcze rękopisie, Walter Benjamin. Asja Lapis – łotewsko-radziecka komunistka, była wielką miłością Benjamina.

Książka trochę dziwna. Mix zdań, zdanek, aforyzmów, sentencji i felietonów. Feeria krótkich, jednozdaniowych „spunktowań”, jednostronicowych cacek oraz wielostronicowych pozłotek. A wszystko genialnie przetłumaczone i opatrzone smakowitym wstępem Bogdana Barana!

A oto wybrane „smaczki” tłumacza(wg mnie!) wyciągnięte ze Wstępu:

- „Czytelnik znajdzie w tym tomie złożonym z rozmaitych tekścików-felietonów niepochwytne wymiary zjawisk banalnych…”;

- „Wśród tego kosmicznego fotomontażu, który rejestruje szyldy metropolii złotych lat dwudziestych XX wieku, idziemy ulicą w jednym kierunku. „Einbahn-„ jednokierunkowy, czy „Einbann-„ jednoczarowy?...”;

- „Ta wieczność wietrzności ten wiatr wieczności całkiem modernistycznie duje wśród fragmentów, które Benjamin ułożył mimo całą ich przygodność w ulicę wiodącą do planetarium…”

Książka-perełka w moim perłowym naszyjniku książek. Książka już moja, zanim ją skończyłem, książka wchłonięta i zrośnięta ze mną, od dziś anatomiczna i emocjonalna część mojego ciała…

Genialna! Choć pewnie głównie dla wrażliwych odmieńców i odpałowców.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, które utraciliśmy

Nie jest to typowe romansidło, które z zawstydzeniem wyciągamy z torby w pociągu. Nie jest to też super lotna powieść. Ale chwyta za serce i naprawdę...

zgłoś błąd zgłoś błąd