Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zieleń szmaragdu

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 3)
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,14 (7469 ocen i 747 opinii) Zobacz oceny
10
1 918
9
1 358
8
1 749
7
1 337
6
742
5
228
4
69
3
40
2
14
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Smaragdgrün. Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788323752660
liczba stron
456
język
polski
dodała
Martyna

Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu:...

Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu: Gwendolyn musi stanąć do walki o prawdę, miłość i własne życie.

 

źródło opisu: Egmont, 2012

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1491
Sonea | 2013-02-18
Na półkach: Przeczytane

Ja się kiedyś na ocenie po okładce przejadę, o, jak ja się przejadę! Tak się przejadę, że hej.
Bo na razie to są okazjonalne przejażdżki pomniejsze, do przełknięcia...
...jak z Trylogią Czasu, której zwieńczeniem jest niniejszy szmaragdowy tom.

Piękna kobieta, tajemniczo wyglądający medalion, elfie zawijasy - jak nic, będzie smacznie. Może nieco płytko i banalnie, ale high fantasy ma prawo do uproszczeń, więc - czemu nie? Do kawki.

Jednak niestety, niestety. Zamiast magów, łotrzyków i tajemnic spod znaku szlachetniejszej odnogi D&D, mamy taki więcej "Zmierzch". Może bez wampirów i wilkołaków, ale nastoletni ton, nielogiczności i grafomańska narracja pierwszoosobowa toczka w toczkę takie same. Przy czym dodam, że mam do serii pani Meyers pewien starannie ukrywany przed światem sentyment (ups, wydało się), ale tutaj klimat mi nie zagrał. Nie ujęła mnie nieporadność głównej bohaterki, która z uporem maniaka "emowała" przez 99% fabuły, prezentując jednocześnie kompletny brak zdolności myślenia i dodawania dwóch do dwóch. Nie ujął mnie nachalnie przystojny męski protagonista, który ze względów fabularnych winien być od swej lubej po wielokroć mądrzejszy. Nie był. Nie ujęli mnie oponenci pozbawieni choć grama złowieszczej aury. Humor mnie nie ujął wcale. Nieśmiesznie, choć wysiłki trwały do końca (zabawny zwierzak-towarzysz jest passe, serio).
Jedyne, co miało potencjał, to sam pomysł podróżowania w czasie i krąg dwunastu klenotów uwikłanych w sieć przepowiedni - ale potencjał to zmarnowany.

Poza okazjonalnymi ciekawymi zwrotami akcji... nuda, panie, nuda.

Owszem, dotrwałam do końca, zamiast rzucić z krzykiem - i kilka gwiazdek dałam - ale żeby mnie ta lektura choć trochę zauroczyła, to nie mogę powiedzieć; doczytałam całość z kronikarskiego obowiązku, przerywając co chwila, żeby napić się herbaty, zjeść kanapkę, rzucić okiem na trzydzieści cztery ciekawsze strony w necie... no. To tak mniej więcej fajne było.
Szkoda.

Autorce szczerze radzę zatrzymać wydawcę odpowiadającego za okładkę, ale zmienić target na nieco bardziej dojrzały; zakompleksiona i głupiutka (oraz naiwna bynajmniej nie uroczo) bohaterka to jest chwyt na jeden raz, nie pomoże nawet towarzystwo iPhone'ów, google'a czy celny cytat z popkulturowej klasyki. Rozsądny czytelnik więcej po to nie sięgnie, a łaska nastoletnich fanek na pstrym jeździ koniu. Bo one szybko dorastają. Fanki, nie konie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakochaj się, Julio

To kolejne moje spotkanie z twórczością pani Sońskiej i jak zwykle miłe. Książka Zakochaj się Julio czyli współczesna wersja Kopciuszka przenosi nas t...

zgłoś błąd zgłoś błąd