Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zieleń szmaragdu

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 3)
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,13 (7562 ocen i 752 opinie) Zobacz oceny
10
1 921
9
1 376
8
1 778
7
1 360
6
753
5
232
4
72
3
42
2
14
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Smaragdgrün. Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788323752660
liczba stron
456
język
polski
dodała
Martyna

Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu:...

Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu: Gwendolyn musi stanąć do walki o prawdę, miłość i własne życie.

 

źródło opisu: Egmont, 2012

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Zrecenzowana | 2012-04-10
Przeczytana: 09 kwietnia 2012

„Właściwie to dziwne, że złamane serce w ogóle może jeszcze bić.”

„Choć w teraźniejszości to, co przeszłe, już się wydarzyło, należy zachować wszelką ostrożność, aby nie zagrozić teraźniejszości przeszłością, jak to się obecnie dzieje.”

„Której części zdania ‘po prostu się zamknij’ nie rozumiesz?”

Po fenomenalnej „Czerwieni rubinu” i równie dobrym „Błękicie szafiru” nadszedł czas na „Zieleń szmaragdu! Po tak wspaniałych poprzedniczkach, nie da się ukryć, moje oczekiwania co do zwieńczenia Trylogii Czasu były ogromne, dlatego też niezmiernie mnie cieszy, że Kerstin Gier podołała zadaniu, a ja nie jestem ani trochę zawiedziona. Nawet zastanawiam się, czy „Zieleń...” nie jest najlepszą częścią historii o Gwendolyn.

W poprzednim tomie pożegnaliśmy Gwen w dosyć nieprzyjemnym momencie, już i tak pełnym problemów, a w tomie ostatnim, gdzie wszystko powinno zostać wyjaśnione, autorka wcale nie ma ochoty dziewczynie choć trochę odpuścić i zsyła na jej głowę masę nowych kłopotów.
Zastanawialiście się kiedyś, co robi dziewczyna ze złamanym sercem? Zapewne gada przez telefon z przyjaciółką, pochłaniając czekoladę w ilościach wskazujących na przedawkowanie. Gwenny może i by się tak zachowywała, gdyby nie była podróżniczką w czasie. Dlatego Gwen musi się czasami poświęcić i jednak zapomnieć o swoich rozterkach, na przykład po to, żeby przeżyć. Intrygi z przeszłości dają o sobie znać, a także hrabia de Saint Germain jest coraz bliżej swojego celu. I czy Lucy i Paul mieli rację, kradnąc chronograf?

Nadal nie mogę uwierzyć, że akcja całej Trylogii Czasu ma miejsce na przestrzeni zaledwie kilku tygodni. Świadczy to o tym, że Kerstin Gier ma niesamowity dar opowiadania, a także wymyślania historii, bo także w „Zieleni szmaragdu” wydarzenia ani przez chwilę nie stoją w miejscu. Nie mamy nawet chwili wytchnienia. Nie chciałabym zdradzać zbyt wiele z fabuły, ale wszystkich fanów trylogii mogę zapewnić, że tom trzeci jest równie zaskakujący jak pozostałe, Gideon wciąż taki przystojny, a poczucie humoru Gwendolyn i Xemeriusa nadal tak samo rozbrajające.

Także kreowanie postaci, tak, aby były oryginalne i pełne wyjątkowej osobowości, nie sprawia autorce większego problemu. Idealnym przykładem takiej osóbki jest sama główna bohaterka, Gwendolyn. Zdążyłam się już przyzwyczaić do nudnych amerykańskich nastolatek zupełnie wypranych z emocji, dlatego, gdy poznałam Gwen byłam zaskoczona jej błyskotliwością i trafnym poczuciem humoru. Gwenny zaskarbiła sobie moją sympatię już od pierwszej strony, będą po prostu sobą, czyli przyjazną, rozchichotaną osóbką, którą niestety łatwa zranić...
Xemeriusa polubiłam równie mocno, mimo że pojawił się dopiero w drugiej części. To nic, że miał nieco mniej czasu, jeśli potrafi strzelać tak ciętymi ripostami, czy komentować wszystko na swój własny sposób. Dlatego właśnie Xemerius zostaje moim własnym ideałem demona. A, i jeszcze jedno, niech Gwenny kupi mu wreszcie tego kota...

Ostatnia część pełna jest niesamowitego humoru serwowanego nie tylko przez Xemeriusa, ale także przez narrację umiejętnie prowadzoną przez Gwendolyn. Chyba po raz pierwszy nie zastanawiałam się podczas czytania czy może trzecioosobowy sposób przekazywania wydarzeń nie byłby lepszy. Myślę, że Gwenny przekazuje wszystko należycie i przejrzyście, nie szczędząc przy tym humoru i zabawnych komentarzy, nawet, gdy jest na granicy płaczu i najchętniej zamknęłaby się sama. Dlatego też „Zieleń szmaragdu” to skarbnica motywujących cytatów, oferująca zapas dobrego samopoczucia.

Trylogia Czasu jest serią wartą uwagi, a tom trzeci uważam za jej godne zwieńczenie. „Zieleń szmaragdu” utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że to jeden z najlepszych cyklów, jakie miałam okazję czytać do tej pory, prześcigając nawet Dary Anioła, które darzę przecież wielką sympatią. Trylogię autorstwa Kerstin Gier podsunęłabym pewnie osobom, które na co dzień czytać nie lubią, a przy tak znakomitych książkach na pewno zmieniliby oni nastawienie. Dlatego też, serię mogę bez obaw polecić każdemu, niezależnie od wieku i upodobań, bo nie mam wątpliwości, że przygody Gwendolyn porwą każdego, kto tylko będzie chciał sięgną po tom pierwszy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieści z angielskiego dworu. Diana

Książkę czytałam z zapartym tchem, choć historię rodziny królewskiej zna chyba każdy. Zdziwiło mnie, że księżna Diana została przedstawiona w tak złym...

zgłoś błąd zgłoś błąd