Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zieleń szmaragdu

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 3)
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,14 (7302 ocen i 745 opinii) Zobacz oceny
10
1 884
9
1 324
8
1 707
7
1 310
6
722
5
224
4
66
3
38
2
14
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Smaragdgrün. Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788323752660
liczba stron
456
język
polski
dodała
Martyna

Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu:...

Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu: Gwendolyn musi stanąć do walki o prawdę, miłość i własne życie.

 

źródło opisu: Egmont, 2012

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 472
Kinga_recenzuje | 2015-09-30
Przeczytana: 29 września 2015

Po przeczytaniu "Błękitu Szafiru" od razu sięgnęłam po kolejny tom. Całą trylogię uważam za rewelacyjną, jednak to zieleń najbardziej podbiła moje serce.

Od samego początku zaintrygowały mnie zarówno tytuły książek jak i ich fabuły. I chociaż na początku byłam z deczka sceptycznie nastawiona do trylogii ze względu na to, ze opowiadała o podróżach w czasie to jednak się nie zawiodłam. Ba! Wręcz zakochałam się we wszystkich tomach "Trylogii Czasu". Ze względu na to, że książki były prowadzone w narracji pierwszoosobowej łatwiej było mi wyobrazić sobie niektóre sytuacje.

Od samego początku polubiłam większość postaci tj; Leslie, pana Bernharda, ciocię Mady, madame Rossini (i ten jej cudowny francuski akcent "magnifique") rodzeństwo Gwenny no i oczywiście samą Gwendolyn. Natomiast miałam wątpliwości co do Gideona, ponieważ jego zachowanie było trochę gburowate. Co do Gideona; po przeczytaniu błękitu miałam ochotę "dać mu w pysk" za jego zachowanie ale przeszło mi mniej więcej w połowie książki, gdy dowiedziałam się jak to jest naprawdę.

Uważam, że książka była doskonałym zwieńczeniem całej trylogii, jednak chciałabym, żeby znalazło się w niej troszeczkę więcej informacji o tym jak to było z Gwen i Gideonem. Czytając epilog miałam jedno ważne pytanie na które niestety nie znam odpowiedzi a mianowicie; Lucy i Paul spodziewali się kolejnego dziecka i przybrali nazwisko Bernhard, czy tylko mi się wydaje, że to jest w jakimś stopniu powiązane z panem Bernhardem? No nic, raczej nie poznam odpowiedzi na to pytanie...

Czytając końcówkę "Zieleni szmaragdu" był taki moment w którym płakałam jak bóbr, bardziej niż kiedykolwiek czytając jakąkolwiek inną książkę. Pewnie niektórzy od razu domyślili się o co chodzi ale nie chciałabym zdradzać szczegółów ze względu na osoby, które mogły jeszcze nie dojść do tego fragmentu (podpowiem tylko, że chodzi tu o scenę, która rozgrywała się pomiędzy Gweeny, Gideonem a panem Withmanem). Po prostu kiedy czytałam ten fragment musiałam na chwilę przerwać, odstawić książkę, przejść się chwilę i oczywiście wziąć chusteczki, dopiero potem wróciłam do czytania... Na szczęście to wydarzenie skończyło się pomyślnie dla głównych bohaterów i potem jeszcze raz płakałam, tyle, że ze szczęścia.

Książka zostawia po sobie ślad w sercu czytelnika i nie można się po niej pozbierać. U mnie wystąpiło tutaj zjawisko bardzo silnego kaca książkowego i nie wiem, czy dam radę zacząć czytać jakąkolwiek inną książkę w tym tygodniu, po prosu kiedy zaczęłam czytać kolejną w ogóle mi to nie szło ponieważ nadal tkwiłam w świecie "Trylogii czasu"

Cała trylogia jest jak najbardziej godna wszelkiego polecenia dla każdego. Czytając ją po prostu zapominałam o otaczającej mnie rzeczywistości i "nurkowałam" w świecie książki. Naprawdę bardzo bardzo polecam, a gdyby się dało dałabym ocenę 11/10 :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jezioro krwi i łez

Jako fanka kryminałów (zwłaszcza tych skandynawskich) myślałam, że czytałam już wszystko to co najlepsze, kiedy na półce w bibliotece zobaczyłam pozyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd