Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błękit szafiru

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 2)
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,06 (7761 ocen i 655 opinii) Zobacz oceny
10
1 790
9
1 410
8
1 860
7
1 525
6
781
5
236
4
88
3
35
2
23
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Saphirblau. Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788323778226
liczba stron
364
język
polski
dodała
Martyna

Inne wydania

Błękit Szafiru to już drugi tom Trylogii czasu.
Podróże w czasie, niebezpieczeństwa, miłość...Trylogia czasu rzeczywiście z trudem daje się odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony.

 

źródło opisu: Egmont Polska, 2011

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

Brak materiałów.
książek: 2381
Adrianna__ | 2016-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2016

Po „Czerwieni Rubiunu” szybko zabrałam się za „Błękit Szafiru”, czyli tom, który moim zdaniem ma najładniejszą okładkę z całej trylogii. Byłam bardzo ciekawa, co czeka dalej Gwen i Gideona tuż po powrocie z początku XX wieku, gdzie spotkali zarówno podróżniczkę w czasie, czyli kuzynkę głównej bohaterki, Lucy, a także Paula, który należy do rodziny Gideona. Byłam ogromnie ciekawa, czy faktycznie Lucy i Paul są zdrajcami, za jakich uważa ich Stowarzyszenie?
Ogólnie na początku trudno określić czy wraz z upływem czasu Gwen dojrzewa i staje się mądrzejsza, bo „Błękit Szafiru” rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie, gdzie zakończył się pierwszy tom. Gwen dalej jest nieprzygotowana do swojej roli, jako podróżniczki w czasie, bo jej mama celowo skłamała w dacie jej urodzenia. Nikt nie wie, dlaczego dokładnie tak zrobiła, ale teraz Gwen nagle musi pojąć wszystko to, na co jej kuzynka Charlotta miała kilkanaście lat. Bardzo denerwował mnie fakt, że ci cali Strażnicy po prostu wymagali od niej tego wszystkiego, co umiała już Charlotta i byli ogromnie zirytowani, gdy przyswajanie nauki nie szło jej tak szybko jakby oczekiwali, a przecież, gdyby była możliwość to z pewnością zamieniłaby się na ten czas mózgiem z kuzynką i dla świętego spokoju robiła wszystko to, co oni chcą. Na dodatek również niczego jej nie mówili i traktowali jak trzylatkę, ale wymagali, aby angażowała się cała w zadanie, o którym nic nie wie. Chcieli żeby narażała życie, bo już w „Czerwieni Rubinu” przekonałam się, że mimo wszystko przeskoki w czasie nie były takie bezpieczne.
Cóż nie mogę zbytnio nic powiedzieć o fabule, ale przyznam się, że podobnie jak Gwen nie do końca wiedziałam, komu wierzyć. Czy Gideonowi i Strażnikom, że Lucy i Paul to zdrajcy czy też uciekającej wiecznie dwójce. Myślałam, że czytając drugi tom dowiem się czegoś więcej, ale ogromnie się pomyliłam. Autorka pozostawiła mnie z jeszcze większą ilością pytań niż przy pierwszej części i nie odpowiedziała na ani jedno, które kołatało się w mojej głowie.
Cały czas jednak nie pojęłam fenomenu tej trylogii. Ogólnie owszem jest ciekawa i akcja jest bardzo dynamiczna, co w zdecydowanym stopniu może pomagać w tym jak młoda osoba ją będzie odbierać, bo wiadomo, że lepiej nam podchodzi książka, w której coś ma jakąś akcję niż wlecze się jak flaki z olejem. Jednak nie ma tu ani wybitnych postaci, ani styl nie powala, jest po prostu dopasowany do wieku czytelnika, czyli do osoby młodej, a nawet nastolatki.
Muszę jednak pochwalić Gier za stworzenie świata, z którym się jeszcze nie spotkałam w mojej czytelniczej przygodzie. Za tę tajemnicę, która rozwiąże się dopiero w trzeciej części i mam nadzieję, że wszystkie moje wątpliwości zostaną rozwiane i pozostawi to dobre wrażenie, które utrzymuje się po dwóch tomach, bo jest to dobra seria, którą śmiało mogę polecić osobom młodym, jeśli szukają książki pełnej przygód. Zacieram rączki na trzeci tom i kolejny cykl tej autorki, który również ma boskie okładki. Muszą wydawcy dawać je do najlepsze grafika, jakiego mają, bo okładki to istne cuda. Można się na nie gapić godzinami.

"Broń, z którą człowiek nie umie się obchodzić, zostaje z reguły użyta przeciwko niemu." ~ Kerstin Gier, Błękit Szafiru, Warszawa 2011, s. 135.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szepty czarownic

Gdy tylko zobaczyłam tę książkę wiedziałam, że muszę ją przeczytać, ponieważ ma PRZEPIĘKNĄ okładkę. Ta jedwabna czerwień aaaaaah. Jednak spodziewałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd