Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błękit szafiru

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 2)
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,05 (7822 ocen i 656 opinii) Zobacz oceny
10
1 792
9
1 423
8
1 874
7
1 541
6
789
5
238
4
93
3
36
2
23
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Saphirblau. Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788323778226
liczba stron
364
język
polski
dodała
Martyna

Błękit Szafiru to już drugi tom Trylogii czasu.
Podróże w czasie, niebezpieczeństwa, miłość...Trylogia czasu rzeczywiście z trudem daje się odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony.

 

źródło opisu: Egmont Polska, 2011

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

Brak materiałów.
książek: 402
Agnieszka | 2012-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2012

Podróże w czasie jeszcze nigdy nie były tak interesujące jak teraz. Wystarczy posiadać w sobie odpowiedni gen, szkolić się przez wiele lat, a następnie wczytać swoją krew do chronografu i na tym koniec. Ale czy tak jest w rzeczywistości?
Gwendolyn tym razem musi zmierzyć się ze swoim rosnącym uczuciem do Gideona oraz... Planami hrabiego de Saint Germain, który jak się okazuje nie jest znowu wcale taki miły za jakiego mają go Strażnicy. Co skrywa mroczny hrabia?

W tej części trylogii możemy głębiej przyjrzeć się uczuciom Gwen i Gideona, a także poznać świat nierealny, a jednocześnie tak zaskakujący. Tym razem to nie nauka nowym umiejętności i historia podróży w czasie są ważne, lecz niespodzianki jakie kryje Lucy i Paul, a nawet dziadek Gwen. Te trzy postacie są ważnymi elementami "Błękitu szafiru". Nie trudno się nie domyślić, skoro tytułowym szafirem jest oczywiście Lucy.
Muszę przyznać, że wszystkie wątki są równie wciągające, a ja nie potrafiłam się oderwać od lektury, mimo że mój dziadek obchodził swoje urodziny. Doskonale wiedziałam, że jeżeli nie skończę tego rozdziału to będę czuła ogromny niedosyt. Ale niestety, na jednym rozdziale się nie skończyło.
Pomimo takiej małej ilości stron długo się czytało. Dlaczego? Ponieważ wszystkie informacje są ważne i nie sposób uciec wzrokiem do następnej linijki tak jak zdarza mi się przy wielu książkach. Nie, tym razem Kerstin Gier pokazała na co ją stać i przyznam szczerze, że pomysł na tę trylogię był niesamowity.
Elementy historyczne łączyły się w całość i choć kultura osiemnastowiecznej Anglii odbiegała wielce od znanej nam normy, wcale nie przeszkadzała. Wręcz przeciwnie, upijanie się na przyjęciu było świetnym pomysłem, a czytelnik mógł się wcielić w rolę każdego bohatera i czuć to, co on najbardziej czuł. Każdy wątek był ze sobą połączony, więc poprzednią jak i tę część należało czytać z należytą uwagę, aby nie zgubić się w tych wszystkich dialogach i zacząć rozumieć sens wypowiadanych przez bohaterów słów. Byłam mile zaskoczona, kiedy dowiedziałam się o uczuciach Gideona, które potem okazały się być czymś innym, ale po to, aby przyznał się przed Paulem do czegoś innego (wiem, że pokręciłam, ale nie chcę zdradzać szczegółów). W pewnej chwili byłam szczęśliwa, potem zła na niego, a w końcu skonfundowana. Niepewność towarzysząca mi przez wszystkie strony była denerwująca. "Błękit szafiru" trzyma w napięciu do samego końca. I choć nie pochwalam tego, że tak szybko się skończy, to cieszę się, że całe trzy części tworzą jedną wspólną całość.
Nie żałuje poświęconych godzin, ciągłego strachu i zamartwiania się o życie Gwen czy Gideona. Nie żałuje również, że tak bardzo polubiłam tych bohaterów: nie sposób nie zakochać się w Gideonie, jego 'manierach' i słowach. Nie sposób również nie pośmiać się z reakcji Gwen, z jej tekstów i niecodziennego poczucia humoru. Wszyscy zostali świetnie wykreowani i teraz dopiero jest to podkreślone.
Przyznam, że jak do tej pory to właśnie druga część trylogii była dla mnie najlepsza. Najwięcej się działo, coraz więcej tajemnic i wyjaśnień starych.
A w głowie ciągle mam tylko jedno pytanie: Czy oni się wreszcie przełamią i zrozumieją co robią?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak. Rozmowa z Ewą Berbeką

Książkę zapragnęłam przeczytać po obejrzeniu wywiadu z Ewą.Urzekł mnie wtedy niesamowity spokój i ciepło płynące od tej kobiety.W sytuacji, w której s...

zgłoś błąd zgłoś błąd