Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błękit szafiru

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 2)
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,06 (7760 ocen i 655 opinii) Zobacz oceny
10
1 790
9
1 410
8
1 860
7
1 524
6
781
5
236
4
88
3
35
2
23
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Saphirblau. Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788323778226
liczba stron
364
język
polski
dodała
Martyna

Inne wydania

Błękit Szafiru to już drugi tom Trylogii czasu.
Podróże w czasie, niebezpieczeństwa, miłość...Trylogia czasu rzeczywiście z trudem daje się odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony.

 

źródło opisu: Egmont Polska, 2011

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

Brak materiałów.
książek: 335
Shirocat | 2016-04-05
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

'O, Boże, jaki on jest śliczny! Te zielone oczy, ta piękna wygięta linia ust, ta blada cera - wszystko w nim było po prostu doskonałe.' I jak nie czytając takich fragmentów powstrzymać się od palnięcia się w głowę? Zwolennicy tanich romansów na pewno znajdą coś dla siebie w tej części. Zawiodłam się, nie spodziewałam się niewyżytych bohaterek, które nie słuchają ani swoich racjonalnych myśli ani dobrych rad swojego towarzysza w postaci gargulca. Któż by oddawał się komuś kogo ledwie zna i kto na dodatek też sprawia wrażenie podrywacza i flirtuje na boku z twoją kuzynką? Nie rozumiem też całego zachwytu nad bohaterem, tj. Gideonem. Jeśli autorka chciała stworzyć bohatera nad wyraz idealnego, a mimo to mało sympatycznego to sprostała idealnie zadaniu, gdyż Gideon lubi się bawić uczuciami Gwendolyn, a zarazem jest we wszystkim doskonały. Wspominałam już, że nawet potrafi gra na skrzypcach i fortepianie? ( na domiar złego jego brat również musiał zostać przedstawiony jako chodzący ideał, który "przypadkiem" będzie się ku sobie z inną bohaterką )
Skąd zatem taka wysoka ocena? Książka nadrabia dobrze nakreowaną fabułą, która mimo dość zawikłanej historii i pomysłu, nie ma w sobie o dziwo luk, Gwendolyn w przeciwieństwie do jej ukochanego wydaje się sympatyczna i ludzka, a dialogi i sytuacje są na tyle zabawne, że kilkakrotnie dało się zaśmiać na głos. Dodatkowo ta część zostawiła mnie w takim zaciekawieniu, że migiem sięgnę po kolejną część.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta

Poprzednia książka W. Bruce Cameron'a pt. "Był sobie pies" skradła moje serce, więc niecierpliwie przebierałam nóżkami, aby móc poznać nową...

zgłoś błąd zgłoś błąd