Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czas KOR-u. Jacek Kuroń a geneza Solidarności

Wydawnictwo: Znak
7,42 (19 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
3
7
6
6
2
5
1
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-1813-0
liczba stron
672
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Andrzej Friszke o najważniejszych latach opozycyjnej działalności Jacka Kuronia. „Nie palcie komitetów. Zakładajcie własne” - te słowa Jacka Kuronia zrobiły oszołamiającą karierę. Dziś trafiają nawet na T-shirty. Jacek Kuroń nie ograniczał się jednak do haseł. Lata siedemdziesiąte i początek lat osiemdziesiątych to okres jego największej aktywności i najważniejszych dokonań. Nieprzypadkowo...

Andrzej Friszke o najważniejszych latach opozycyjnej działalności Jacka Kuronia.



„Nie palcie komitetów. Zakładajcie własne” - te słowa Jacka Kuronia zrobiły oszołamiającą karierę. Dziś trafiają nawet na T-shirty. Jacek Kuroń nie ograniczał się jednak do haseł. Lata siedemdziesiąte i początek lat osiemdziesiątych to okres jego największej aktywności i najważniejszych dokonań. Nieprzypadkowo jest to także jeden z najciekawszych i najbardziej brzemiennych w skutki okresów najnowszej polskiej historii.
Nowe światło na ten okres rzuca w Czasie KOR-u rzuca jeden z najlepszych polskich historyków - Andrzej Friszke. Nowatorski sposób wykorzystania źródeł (także tych zgromadzonych w IPN) pozwala poznać kulisy działalności Komitetu Obrony Robotników i brutalnej walki władz PRL z rodzącą się opozycją oraz rolę Jacka Kuronia w narodzinach Solidarności.


Poprzednia książka Andrzeja Friszkego Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i komandosi - otrzymała Nagrodę Historyczną „Polityki” dla najlepszej książki roku 2010. Czas KOR-u jest równie dobry i wzbudzi równie wiele kontrowersji.

 

źródło opisu: Wydawnictwo ZNAK, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3100,tytu...»

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1568

Zrozumieć Polskę

Stawiając pytania o dzisiejszy kształt Polski, możemy spojrzeć na procesy historyczne ostatniego półwiecza z wielu różnych perspektyw. Według mnie najlepszą możliwością takiego spojrzenia winien być kod uznawanych za wybitne postaci, które tworzyły naszą historię. Może to być perspektywa Lecha Wałęsy, kardynała Wyszyńskiego, bądź też Lecha Kaczyńskiego. Dla mnie najlepszym punktem odniesienia dla tej perspektywy będzie osoba Jacka Kuronia, a „Czas KOR-u” jest doskonałą pozycją, obrazującą przemiany tamtych lat.

Zacznę od uzasadnienia – działalność Jacka Kuronia to praktycznie całościowy przekrój poprzez powojenną historię Polski - od jego działalności w strukturach komunistycznych organizacji młodzieżowych po udział w demokratycznych rządach III RP i kandydowanie na urząd prezydencki. Trudno wskazać drugą postać w naszej historii, która na przestrzeni tak długiego czasu wykazywałaby się aż tak wielką energią działania na rzecz walki o demokrację.

W wydanej rok temu książce „Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i komandosi” historyk Andrzej Friszke przedstawił nam pierwszy okres opozycyjnej działalności Jacka Kuronia, rozciągający się pomiędzy latami 50-tymi a rokiem 1968. Wiele osób, krytykujących obecnie Kuronia i jego polityczne wizje, wskazuje na ten czas jako moment, który kompromituje jego osobę ze względu na uczestnictwo w komunistycznych organizacjach młodzieżowych najgorszego stalinowskiego sortu. Lektura książki Friszkego, która otrzymała Nagrodę Historyczną...

Stawiając pytania o dzisiejszy kształt Polski, możemy spojrzeć na procesy historyczne ostatniego półwiecza z wielu różnych perspektyw. Według mnie najlepszą możliwością takiego spojrzenia winien być kod uznawanych za wybitne postaci, które tworzyły naszą historię. Może to być perspektywa Lecha Wałęsy, kardynała Wyszyńskiego, bądź też Lecha Kaczyńskiego. Dla mnie najlepszym punktem odniesienia dla tej perspektywy będzie osoba Jacka Kuronia, a „Czas KOR-u” jest doskonałą pozycją, obrazującą przemiany tamtych lat.

Zacznę od uzasadnienia – działalność Jacka Kuronia to praktycznie całościowy przekrój poprzez powojenną historię Polski - od jego działalności w strukturach komunistycznych organizacji młodzieżowych po udział w demokratycznych rządach III RP i kandydowanie na urząd prezydencki. Trudno wskazać drugą postać w naszej historii, która na przestrzeni tak długiego czasu wykazywałaby się aż tak wielką energią działania na rzecz walki o demokrację.

W wydanej rok temu książce „Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i komandosi” historyk Andrzej Friszke przedstawił nam pierwszy okres opozycyjnej działalności Jacka Kuronia, rozciągający się pomiędzy latami 50-tymi a rokiem 1968. Wiele osób, krytykujących obecnie Kuronia i jego polityczne wizje, wskazuje na ten czas jako moment, który kompromituje jego osobę ze względu na uczestnictwo w komunistycznych organizacjach młodzieżowych najgorszego stalinowskiego sortu. Lektura książki Friszkego, która otrzymała Nagrodę Historyczną „Polityki” pozwala zrozumieć, dlaczego Jacek Kuroń – w każdej sytuacji aktywny społecznik – podejmował tego rodzaju działalność.

Dziś, kiedy wyrażanie własnych myśli nie jest wielkim ryzykiem, można narzekać na tych, którzy kiedyś podejmowali trudne działania także w ramach systemu politycznego, który zwalczał demokratyczne i wolnościowe działania swoich obywateli. Ale gdzie byli wówczas ci, którzy dziś używają tych argumentów? Właśnie dlatego uważam Jacka Kuronia za jedną z najważniejszych postaci w historii powojennej Polski - jego życie to pół wieku aktywnej, społecznej działalności, działalności skierowanej zawsze na dobro innych ludzi.

„Czas KOR-u” jest książką opisującą działalność Jacka Kuronia w latach siedemdziesiątych – od powstania Komitetu Obrony Robotników do gorącego okresu sierpnia 1980. Bohater książki Friszkego to bezkompromisowy działacz społeczny, aktywny krytyk niedemokratycznych działań, prowadzonych przez władze PRL. Znajdziemy tu rozmaite gry polityczne, które miały miejsce w samym łonie opozycji, intrygancką działalność służb bezpieczeństwa i opis relacji na linii „opozycja – partia – Kościół”. Analizując powyższe wydarzenia z 30-letniego dystansu możemy spojrzeć na proces dojrzewania idei w pełni niepodległego państwa i lepiej zrozumieć, jak tworzyły się zręby dzisiejszej wolnej Polski. Łatwo dziś rzucać oskarżenie, które rysowały się już w pewnych kręgach opozycji od samego początku, że działalność ludzi pokroju Kuronia czy Michnika była zanadto subtelna i mało jednoznaczna. Czytając „Czas KOR-u” możemy sobie przypomnieć, jak wielką cenę płacili ówcześni opozycjoniści za przeciwstawianie się dyktaturze. Andrzej Friszke doskonale dokumentuje stawiane przez siebie tezy, a dystans czasowy pozwala na zachowanie obiektywizmu w sposobie patrzenia na historię. Myślę, że dziś można już bez emocji poddać ocenie trudną sytuację Polski lat PRL-u i jednocześnie docenić, mądrość polityczną „korowców”, których podstawową metodą było oficjalne działanie w majestacie prawa, co powodowało wiązanie rąk ówczesnym władzom, które, chcąc uchodzić za demokratyczne, nie mogły bezkarnie rozprawiać się z opozycją, a dzięki temu kurs represji nie był tak silny jak w Czechosłowacji czy innych „demoludach”. Z tego powodu Polska mogła stać się awangardą zmian w krajach socjalistycznych pod koniec lat 80-tych.

Dziś nie potrafimy cieszyć się z osiągniętej wolności. Moment upadku PRL-u i odzyskanie pełni politycznego pluralizmu nie jest w Polsce wielkim świętem. Pewnie to wynik ciągłych politycznych tarć, niesnasek oraz wzajemnych oskarżeń, które zapoczątkowały obrady „Okrągłego stołu”. Szkoda, bo chyba zapominamy, że to właśnie Polska stała na czele przemian, które miały miejsce w Europie u schyłku lat 80-tych. Na czele tych przemian stał przez niemal całe swoje aktywne życie Jacek Kuroń. I jeszcze jedna rzecz – pamiętajmy, jak ważną rzeczą jest ciężko wywalczona wolność wypowiedzi. To wielki dar, będący efektem wysiłku tych niewielu, którzy ryzykowali własną wolność a nieraz życie, dlatego byśmy obecnie mogli cieszyć się swobodą i nie bać się wypowiadać własnego zdania. Ale i dziś nie brak cenzorskich polityków, którzy, gdy da im się taką możliwość, będą ciąć, zmieniać, usuwać, by tylko poczuć, że mają władzę. Cóż – jak mawiał cadyk ze „Skrzypka na dachu”: „Panie Boże, zachowaj ich w zdrowiu i szczęściu, byle jak najdalej od nas”.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (52)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1373
Wojciech Gołębiewski | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 sierpnia 2015

Okładka nastraja optymistycznie, bo Wydawnictwo ZNAK, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. To brzmi o wiele lepiej niż IPN.
Do istotnego wstępu mam dwa zastrzeżenia. Pierwsze dotyczy Gomułki. Brak wg mnie podkreślenia, że Gomułka stał się ofiarą niewydolnego socjalistycznego systemu ekonomicznego. Abstrahując od tragicznych wydarzeń roku 1970, jak i marca 1968, zauważmy, że Gomułka oddawał ster władzy bez jakiegokolwiek zadłużenia, a Gierek nie miał żadnego pomysłu poza poprawą sytuacji ekonomicznej społeczeństwa drogą zaciągania kredytów, które miały być wykorzystane efektywnie. Miały, a wyszło jak zawsze. I z tego wynika druga uwaga. Friszke pisze (str.9,7 z 1626):
"Trwałą stabilizację systemu miało zapewnić podniesienie poziomu życia obywateli i zmniejszenie dystansu dzielącego Polskę od krajów rozwiniętych. Służył temu program inwestycyjny ekipy Gierka, czyli rozbudowywanie...

książek: 979
almos | 2013-11-17
Przeczytana: 15 listopada 2013

Drugi tom większego dzieła, wielotomowej biografii politycznej Jacka Kuronia. W tej cześci mamy historię opozycji skupionej wokół Jacka Kuronia w latach siedemdziesiątych; w tej dekadzie najważniejszym wydarzeniem było powstanie KORu w roku 1976. Trzeba autorowi przyznać że wykonał benedyktyńską pracę przekopując się przez akta ubeckie, do których miał pełny dostęp, wykorzystał te akta w sposób bardzo wyważony. Notabene widać dużą skalę infiltracji esbeckiej opozycji z końca lat 70. W efekcie powstało potężne dzieło pełne interesujących, wcześniej nieznanych szczegółów. Z drugiej strony brakuje autorowi umiejętności syntezy i skrótu, czytelnik gubi się często w niepotrzebnych szczegółach które przesłaniają ogólniejszy obraz. Na przykład autor na wielu stronach przedstawia poglądy Kuronia po wyjściu z więzienia, z jesieni 1971, prawdę mówiąc mało ciekawe, bo na początku panowania Gierka opozycja polityczna była de facto martwa, po prostu Gierek kupił ludzi konsumpcją, dopiero od...

książek: 1568

Czas KOR-u

http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje/238/zrozumiec-polske

książek: 431
Jazir | 2015-01-15
Na półkach: Przeczytane, Komunizm

Kronikarski opis powstania, a następnie relacji między KOR-em, ROPCziO, KPN oraz reakcji władz na ich powstanie. Friszke skupia się tematach dotyczących swoiście rozumianych praw człowieka, demokracji, niepodległości. Brakuje krytycznej refleksji nad dokumentami KOR-u, tych odnoszących się do ówczesnej polityki społecznej, pozostawione są one bez komentarza i chyba nie przypadkowo. W czasach w których pogarda dla "roszczeniowych roboli", bezrobocie, emigracja za chlebem, czy monstrualne nierówności społeczne stały się normą, teksty o zatroskaniu "opozycji demokratycznej" oraz Kościoła kat. nad niedostatecznym wysiłkiem komunistycznych władz o uszanowanie godności ludzi pracy, nabierają cynicznego i błazeńskiego charakteru.
Choć autor wystawia pozytywną ocenę bohaterom swej książki najlepszym podsumowaniem działalności Komitetu Obrony Robotników byłyby słowa samego Jacka Kuronia udzielone na pytanie jak się czuje człowiek lewicy, który walczył z nierównościami a przyczynił się do...

książek: 630
Jonasz | 2013-09-02
Przeczytana: 01 września 2013

Fajnie sie czyta historie, ktora sie samemu przezywalo. Zadziwiajace jak duzo pamietam.

książek: 132
Czapla | 2016-10-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 261
brambory11 | 2016-02-16
Na półkach: Dwaszesna, Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2016
książek: 1014
Rafał | 2015-08-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 116
Zwierzak | 2015-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2015
książek: 112
klepi90 | 2014-08-12
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 42 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd