Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wbrew regułom

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
7,77 (1287 ocen i 96 opinii) Zobacz oceny
10
137
9
274
8
304
7
414
6
87
5
45
4
11
3
12
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cider House Rules
data wydania
ISBN
8373010637
liczba stron
187
język
polski
dodała
Konwalia

Inne wydania

"Wbrew regułom" to historia pewnego sieroty, Homera Wellsa. Doktor Larch, sprawujący pieczę nad sierocińcem, wprowadza go w arkana medycyny. Spór o aborcję powoduje, że Homer opuszcza sierociniec i Larcha - jedyną rodzinę, jaką ma. Nowe życie dostarcza mu więcej wrażeń, niż mógł przewidzieć. Za ich sprawą uzmysławia sobie, że nie może uciec od przeszłości i że reguły są po to, aby je łamać.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2001

źródło okładki: http://www.matras.pl/wbrew-regulom.html

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4528)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 492
ChicaDeAyer | 2015-11-22
Przeczytana: 22 listopada 2015

Kolejny ciekawy twór wyszedł spod dłoni Irvinga. To moja druga książka z dorobku tego autora i od tej pory będzie mi się kojarzył nie tylko z osobliwym, bardzo charakterystycznym i niepodrabialnym stylem, ale także z odwagą. Tak, bowiem znowu wziął na swój warsztat tematy niełatwe, a fabułą dotykającą tabu po raz kolejny daje asumpt do rozważań nad problematyką moralną. Te problemy egzystencjalne gdzieś tam w irvingowskim świecie przedstawionym ciągle krążą, stanowiąc jego integralny rdzeń. Jednak muszę się przyznać, także i przed sobą, że dość ciężko było mi się tej książce poddać, dlatego też wczuwałam się w jej klimat długo jak na swoje możliwości - jednak kiedy już ta sztuka się udała, cała reszta zupełnie mi to zrekompensowała.

Daje do myślenia, przy czym funduje końską dawkę emocji - od wzruszeń, po gromkie wybuchy śmiechu. Ciężko się od niej po prostu odciąć po lekturze - bo myśli wracają ku tej książce niczym bumerang.

książek: 6137
allison | 2016-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2016

"Regulamin tłoczni win" pochłonęłam jednym tchem i na pewno jest to książka, która na stałe zapisała się w mojej czytelniczej pamięci.

To powieść napisana z rozmachem i znajomością tematu położnictwa, macierzyństwa oraz ludzkiej psychiki. Czasem aż trudno było mi uwierzyć, że autor - mężczyzna jest w stanie tak dogłębnie i wiarygodnie odtworzyć przeżycia zagubionych kobiet w ciąży i matek niechcianych dzieci.
Ta problematyka dominuje przede wszystkim w pierwszej części książki, ale potem również cały czas jest obecna w treści.

Bardzo wzruszający jest obraz sierocińca i życia prowadzących go ludzi. Idee, jakie im przyświecają, mogą się wydać niektórym kontrowersyjne - i to na pewno duży atut fabuły, bo wymaga od czytelnika emocjonalnego zaangażowania. Jednocześnie autor nie gra na uczuciach odbiorcy tanimi chwytami; jego postacie są skomplikowane, a ich przeżycia wewnętrzne ani trochę nie zalatują banałem.

Poruszające są losy głównych bohaterów, sprawiając, że...

książek: 593
stilben | 2010-08-16
Na półkach: Przeczytane

Jak dla mnie najlepsza powieść autora. Niespodzianka! Główny bohater nie jest pisarzem ani zapaśnikiem, nie pojawiają się też niedźwiedzie ani Wiedeń. Już z tego powodu warto sięgnąć. Irving wreszcie dał spokój ulubionym motywom i napisał coś innego. A pisać potrafi. To gawędziarz, który plecie i plecie, by nie powiedzieć pierniczy, jak stary gafoman, a historyjka tężeje, staje się coraz bardziej wciągająca, bohaterowie prawdziwi, a emocje czytelnika coraz mocniejsze. Unikalny dar ma ten Irving, początkowo wydaje się, że nudzi, wlecze te swoje opowieści, ciągnie je w nieskończoność. Czytelnik jednak ani się obejrzy, a tonie w nich i nie może się uwolnić. Opowieść o życiu Homera jest niezwykła i piękna. Kurcze, naprawdę się przy niej wzruszyłem.

książek: 959
Shimik | 2016-01-03
Na półkach: Przeczytane

Oj ciężka książka, poruszająca trudne tematy i jeszcze trudniejsze do określenia odczucia. Na pewno daję do myślenia. Irving poruszył tu tematy powszechnie uważane za tabu. Więc choćby z tego względu nie będzie to łatwa książka. Oddawanie dzieci do sierocińca, aborcje i wiele myślenia nad ciężkimi tematami to jest zapewnione. Więc każdy kto chce sięgnąć po tą książkę musi być gotowy na tego typu tematy.

książek: 643
violabu Toczytam | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 27 grudnia 2014

„Regulamin tłoczni win” to według mnie dzieło kompletne, wobec którego nie mam słowa zarzutu czy krytyki. Zawiera w sobie wszystkie elementy książki najwyższej klasy: piękny język, ciekawa fabuła, rozważanie trudnych moralnie zagadnień, doskonała kreacja bohaterów, wachlarz wywoływanych emocji od wzruszenia poprzez śmiech do odrazy, rzeczowość w zakresie opisywanych specjalistycznych zagadnień oraz bystre i mądre wnioski wynikające z uważnej obserwacji świata przez autora.

Powieść jest historią Homera Wellsa, wychowanka sierocińca, który nie został adoptowany i z biegiem czasu stał się asystentem dyrektora placówki i jednocześnie lekarza ginekologa-położnika. Homer chce jednak gdzie indziej szukać swojego miejsca w życiu.

Książka porusza wiele ważkich zagadnień, jak aborcja, sieroctwo, odnajdywanie swojego przeznaczenia, namiętność i miłość wobec dwóch osób jednocześnie, uzależnienie, przemoc w rodzinie. Nie jest to jednak jedynie nagromadzenie kontrowersji, bowiem z uwagi na...

książek: 384
Papusza | 2016-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2016

Książka „Regulamin tłoczni win” Johna Irvinga opisuje życie Homer Wellsa, ukochanego wychowanka doktora Wilboura Larcha, codzienne życie w sierocińcu innych wychowanków i opiekunów. Całym światem Homera jaki go otacza i do którego stara się przystosować jest sierociniec, oddalony od zabudowań ludzkich. Jedynymi osobami odwiedzającymi to miejsce są kobiety w ciąży. Bo doktor Larch jest położnikiem i prowadzi oddział położniczy przy sierocińcu.
Nowe życie może być darem lub przekleństwem. Doktor o tym doskonale wie i dlatego pozostawia kobietom wybór co do dalszych losów narodzonych dzieci. Mogą dziecko zabrać lub zostawić w sierocińcu. Dla Larcha każdy poród jest dziełem Boga. Kocha on te wszystkie pozostawione dzieci i stara się dla każdego znaleźć rodzinę do adopcji. Ale ciąża nie jest już dla Larcha tylko dziełem Boga, może też być dziełem szatana. Dokonuje więc aborcji która jest zakazana, jeśli kobieta nie chce urodzić i jeśli tylko medycyna na to zezwala [długość trwania...

książek: 296
czytający | 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 lutego 2014

Przed chwilą mogłem przyjrzeć się kobietom, które przychodzą tu po to aby pozbyć się problemu. Z brzaskiem dnia wysiadają z pociągu i mozolnie gramolą się pod górę do miejsca w którym smutek i milczenie uchodzą za naturalne. Jednak ich problem nie znika, one go tylko zostawiają na jakiś czas albo na zawsze komuś innemu. Niech życie samo się martwi później niechcianym istnieniem. Czasami jednak niedoszłe matki, dopiero stąd wynoszą swój nieznośny ciężar w postaci poczucia winy usunięcia nienarodzonego dziecka. Miejsce o którym mowa to sierociniec w St. Cloud's.

Tematem jednej z najpoczytniejszych książek Johna Irvinga jest historia domu dla sierot, kierowanego przez doktora Larcha. Akcja powieści obejmuje losy jego wychowanków a w szczególności Homera Wellsa który po usamodzielnieniu, stara się znaleźć szczęście w rodzinie bogatych plantatorów jabłek. Wokół Homera kręci się cała psychologiczna otoczka powieści, jego miłości i dożywotniego piętna sierocińca.

Irving ukazuje problem...

książek: 965
Zuba | 2016-07-17
Przeczytana: 12 lipca 2016

Jestem pod wrażeniem.

To książka, która uświadomiła mi czym różni się zwykła beletrystyka od literatury pięknej. Dla mnie są to zbiory rozłączne. Beletrystyka to jednorazowe powieści, czytane dla rozrywki, do których nie ma po co wracać.
A literatura piękna jest wielokrotnego użytku, zaspakaja nie tylko potrzebę rozrywki, ale również refleksji, daje przyjemność obcowania z pięknym słowem i obrazem. "Regulamin tłoczni win" być może nie jest literaturą wielką, jest jednak bez wątpienia wart przeczytania.

Szkieletem fabuły jest życie Homera Wellsa, wychowanka sierocińca prowadzonego przez doktora Wilbura Larcha, postaci równie ważnej. Mimo, że akcja płynie niespiesznie, ani chwili nie miałam wrażenia, że autor przynudza. Bohaterowie drugiego planu pokazani są z równą pieczołowitością. Tło obyczajowe było dla mnie fascynującym elementem powieści. Opisy zabiegów ginekologicznych, tak drobiazgowe, że niemal je widziałam i słyszałam, dla mnie były dodatkowym smaczkiem. Umiejętność...

książek: 747
lajt | 2010-06-19
Przeczytana: 2005 rok

Książka świetnie skomponowana, budująca postacie w sposób rosnący, budząc negatywne i pozytywne odczucia, nie ma tam miejsca na miałkość i nijakość osoby. Czytając zmagamy się z emocjami, a to oznacza literaturę wysokiej klasy, bo tam gdzie w grę wchodzi Człowiek, tam jest współodczuwanie, uczestniczenie w Życiu, kształcenie, czyli ogólnie rzecz ujmując, edukowanie na poziomie najwyższej klasy uczuć ludzkich.
Kto nie miał "problemu" czytając Irvinga, ten nie zasługuje na miano - Człowieka Myślącego.

książek: 451
geena | 2015-11-27
Przeczytana: 27 listopada 2015

"Regulamin tłoczni win" to historia domu dla sierot, kierowanego przez doktora Wilbura Larcha. Kobiety przyjeżdżają tu, żeby urodzić i zostawić niechciane dzieci lub poddać się zabiegowi przerwania ciąży. Akcja powieści obejmuje więc losy wychowanków, a w szczególności Homera Wellsa, który po kilku nieudanych próbach zamieszkania z rodziną zastępczą - postanawia zostać w ośrodku i kształcić się pod okiem ukochanego opiekuna. Jednak wkrótce przyjazd dwójki młodych ludzi wszystko odmieni i da początek dramatycznej inicjacji, która pozwoli chłopcu w pełni ukształtować swoją osobowość, a także pogląd na świat... To właśnie wokół Homera kręci się cała fabuła powieści, jego miłości i dożywotniego piętna sierocińca.


"Najtrudniej pogodzić się z tym, że z upływem czasu ludzie, którzy tak wiele kiedyś dla nas znaczyli, wyłaniają się z mroków zapomnienia ujęci w cudzysłów."


Osobiście odebrałam "Regulamin tłoczni win" jako smutno-gorzką książkę, w której niepozorne kłamstwo może się...

zobacz kolejne z 4518 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
10 pisarzy w roli scenarzystów

Jedną z profesji, jakimi zajmują się pisarze, zwłaszcza gdy staną się już sławni, jest scenopisarstwo. Porywająca fabuła, skrzące się dowcipem dialogi, plastycznie odmalowane sceny - któż napisze je lepiej niż świetny autor? Jacy prozaicy związani byli z filmem?


więcej
Dziś urodziny Johna Irvinga

Amerykański pisarz i scenarzysta filmowy - John Irving kończy dzisiaj 70 lat.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd