Feta w Coqueville

Tłumaczenie: Zygmunt Niedźwiecki
Wydawnictwo: Lissner Studio
5,81 (27 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
8
6
10
5
3
4
4
3
0
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La fête à Coqueville
data wydania
ISBN
9788361083719
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
tomaszewna

Feta w Coqueville to pełna humoru nowela opowiadająca o dwóch zwaśnionych rodach małej osady rybackiej. Niecodzienny połów, którego plonem są beczki pełne likieru, diametralnie zmienia stosunki pomiędzy mieszkańcami osady.

 

źródło opisu: http://audio-gram.blogspot.com/2011/05/emil-zola-f...(?)

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 236
Dominik | 2018-08-09
Przeczytana: 09 sierpnia 2018

Zabawna opowieść o tym, jak to procenty ukryte w cieczach zdatnych do picia zbliżają do siebie ludzi, czasami nawet tych z przeciwnych biegunów. Zaiste, że tak różnie można reagować na słowo "procenty". Tutaj przyczyniają się do wesołości, a w banku przy kredycie przyprawiają o ból głowy. Oj przepraszam... ból głowy pojawia się także w pierwszym przypadku, tylko następnego dnia. ;-)

książek: 560
Wabi | 2016-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

Z rozbitego statku mieszkańcy wioski zabierają beczki z likierem i urządzają popijawę, która jednoczy dwa rody.

książek: 1462
Tina | 2015-09-03
Na półkach: Przeczytane

Ba! Ba!… Feta w Coqueville!… A któżby też o niej nie słyszał!

książek: 0
| 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane

Magiczna moc likierów przeróżnej barwy i smaków najwyśmienitszych! Bardzo odprężające opowiadanie Zoli, zawierające dużą dawkę humoru, pozytywnych emocji oraz smaków ;) Zola zaprasza każdego do czytania swoich dzieł, jak na film do kina. Za każdym razem jesteśmy gośćmi bohaterów Jego książek, współodczuwamy z nimi i jesteśmy niejako przy ich stole. A ta książeczka dosłownie zabiera nas do rybackiej wioski i upaja swą zawartością!

książek: 2260
Wojciech Gołębiewski | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2015

KTO UMIE NIECH ZGŁOSI REDAKCYJNĄ "LITERÓWKĘ", BO FETA MIAŁA MIEJSCE W COQUEVILLE, A NIE W CONQUEVILLE.
Zgrabna opowiastka naturalisty Zoli, o korzyściach płynących z chlania. Bo po gromadnym spożyciu alkoholu:
"nastrój cechowała sympatyczna bonomia"
BONOMIA to dobroduszność. To miło, bo nie zawsze tak bywa.
Dobrze jest poczytać Zolę nadobowiązkowo tj wychylić się poza Nanę i Germinal. Lektura 10-cio minutowa, dostępna na "wolne lektury".

książek: 295
K8W | 2015-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2015

Przyjemne, ciepłe, ironiczne i zabawne opowiadanie o zwaśnionych rodach pogodzonych przy suto zakrapianej popijawie.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd