Destined

Cykl: Dom Nocy (tom 9)
Wydawnictwo: St. Martin's Press
7,41 (22 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
1
7
3
6
6
5
1
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781905654871
liczba stron
336
język
angielski
dodała
Nana

In Destined, the forces of Light and Dark collide as their epic struggle focuses on Tulsa’s House of Night. Zoey is home where she belongs, safe with her Guardian Warrior, Stark, by her side – and preparing to face off against Neferet. Kalona has released his hold on Rephaim, and, through Nyx’s gift of a human form, he and Stevie Rae are finally able to be together – if Rephaim can truly walk...

In Destined, the forces of Light and Dark collide as their epic struggle focuses on Tulsa’s House of Night. Zoey is home where she belongs, safe with her Guardian Warrior, Stark, by her side – and preparing to face off against Neferet. Kalona has released his hold on Rephaim, and, through Nyx’s gift of a human form, he and Stevie Rae are finally able to be together – if Rephaim can truly walk the path of the Goddess and stay free of his father’s shadow.
But is Zoey really safe? Does she truly know those who are closest to her? And will love win when it is tested by the very soul of Darkness? Find out what’s destined in the next thrilling chapter of the House of Night series.

 

źródło opisu: http://www.houseofnightseries.com/books/destined/

źródło okładki: http://www.houseofnightseries.com/books/destined/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2179
Shetani | 2012-11-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 listopada 2012

Każdy potrzebuje czasami chwili wytchnienia, bo nie można stale żyć pod wpływem adrenaliny. Po ciężkich przeżyciach należy nam się odpoczynek i spokój. Czas na regenerację sił i poukładanie sobie wszystkiego. Szkoda tylko, że los nie zawsze jest dla nas taki łaskawy i rzuca nam kolejne kłody pod nogi. Z czasem coraz większe…
Do Domu Nocy spokój zagościł tylko pozornie. Stabilizacja nie jest pisana młodym adeptom i wampirom. Neferet stale knuje intrygi, a jej sprzymierzeńcem zostało najgorsze z tego, co mogło zostać. Dodatkowo zaczyna panować coraz większy chaos, gdyż w Domu Nocy zaczynają gościć ludzie – oczywiście z intencji Neferet. Zoey znowu ma mnóstwo rzeczy na głowie – musi uporać się ze śmiercią bliskich osób, z kłótniami przyjaciół no i z najgorszym wrogiem, jakim jest Neferet. Jej uwagę przyciąga nowy chłopak – Aurox, który służy jej największej rywalce. Jednak tak naprawdę kryje się w nim coś znacznie więcej. Jednak czy Zoey odkryje co?
To już 9 część Domu Nocy. Do tej pory pamiętam jak parę lat temu sięgnęłam po pierwszą część. Pamiętam początki Zoey i jej przyjaciół w szkole, brak poważnych problemów i przyjazną Najwyższą Kapłankę. Wszystko było proste, życie płynęło swoim rytmem. Niesamowite jak wiele się zmieniło.
Zdążyłam zauważyć, że ta seria ma swoich fanów i wrogów. Nie spotkałam się z opiniami pośrednimi. Ja osobiście należę do tych pierwszych i naprawdę lubię śledzić losy Zoey Redbird i jej przyjaciół. Nadal uważam, że co książka to lepsza. Stale się coś dzieje, akcja toczy się umiarkowanym, choć nieco przyspieszonym tempem, a pod koniec osiąga apogeum. Nawet nie wiem, kiedy przeczytałam ostatnie 50-60 stron, minęło to tak szybko. Podziwiam autorki za to, że przez tyle części potrafiły mnie czymś zaskoczyć i sprawić, że czytanie było świetną przygodą. Moim zdaniem książka, poza niektórymi ogólnymi rzeczami, jest na swój sposób nieprzewidywalna i trzymająca w napięciu, a ja za tym wręcz przepadam.
Myślę, że coraz częściej można zauważyć zmiany zachodzące w bohaterach – nie tylko w samej Zoey, która powoli dorasta i przestaje się zachowywać jak niedojrzała nastolatka, a bardziej przypomina najwyższą kapłankę. Widać, że Stevie Rae zdobywa pewność siebie, a Neferet jest coraz bardziej okrutna i nieobliczalna. Mimo tego, że jest tutaj naprawdę mnóstwo bohaterów, to nie sposób się w nich pogubić – poznajemy punkt widzenia wielu z nich, poprzez narrację. Tym razem mamy narrację prowadzoną również przez Auroxa, Lenobię i Smoka. Najbardziej zaintrygowała mnie Lenobia, od początku było w niej coś fascynującego, a teraz poznałam ją lepiej, z czego się bardzo cieszę. Równie dobrym pomysłem jest motyw Auroxa, jestem ogromnie ciekawa tego, jak potoczą się dalej jego losy.
Zdecydowanie ta część wprowadza nieco zamieszania, odpowiada na wiele pytań z poprzednich części, ale pojawiają się również nowe, na które mam nadzieję poznamy odpowiedzi w kolejnych częściach. W „Przeznaczonej” przyjaciele stają się wrogami, wrogowie przyjaciółmi, nie mamy pewności, co jeszcze nas czeka. Książka zdecydowanie trzyma w napięciu i wzbudza ciekawość, czyta się przyjemnie i miło – tym razem nawet nie było aż tylu kolokwializmów, które mogłyby kłuć w oczy. Myślę, że fani serii będą zadowoleni, a co do antyfanów… ich chyba nie ma co przekonywać. :) Mnie się osobiście ta część bardzo podobała i nie mogę się już doczekać kolejnych!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Twardziel

Uwielbiam książki Laurelin Paige, bo historie, które wychodzą spod jej pióra, są dla mnie uzależniające niczym narkotyk. Tak samo było oczywiście w pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd