Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Morderstwo tuż za rogiem

Seria: Asy Kryminału
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,98 (84 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
10
7
17
6
22
5
25
4
4
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376488462
liczba stron
304
język
polski
dodała
Barbara

Nie miał domu, był całkiem sam, nikt nie wie, dlaczego musiał umrzeć w taki sposób… Pewnej burzowej nocy, na jednym z krakowskich osiedli, od silnego uderzenia w głowę, ginie mężczyzna. Nie ma przy sobie dokumentów, ale wszystko wskazuje na to, że był ubogim i bezdomnym alkoholikiem. Śledztwo prowadzi komisarz Bartnik. W dochodzeniu, pomaga mu nieco wścibska starsza pani – dawniej jego...

Nie miał domu, był całkiem sam, nikt nie wie, dlaczego musiał umrzeć w taki sposób…

Pewnej burzowej nocy, na jednym z krakowskich osiedli, od silnego uderzenia w głowę, ginie mężczyzna. Nie ma przy sobie dokumentów, ale wszystko wskazuje na to, że był ubogim i bezdomnym alkoholikiem.

Śledztwo prowadzi komisarz Bartnik. W dochodzeniu, pomaga mu nieco wścibska starsza pani – dawniej jego nauczycielka, a teraz mentorka. Na pierwszy rzut oka, sprawa nie wydaje się skomplikowana. Tyle że z jakiegoś powodu, rutynowe działania policji nie przynoszą efektów. Śledztwo nabiera tempa, kiedy Bartnik odkrywa, że zamordowany mężczyzna nie był pospolitym kloszardem. Zaskakujące szczegóły z życiorysu ofiary naprowadzają śledztwo na nowe tory. Wiele wskazuje na to, że dziwna przeszłość zamordowanego mężczyzny to klucz do zagadki jego śmierci.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (191)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 595
Jacek | 2016-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2016

Lekko się to czyta, dłużyzny niezbyt wielkie, wątki pobocze - takie sobie. Jak na kryminał - przyzwoicie skonstruowana historia, nieźle prowadzona. Ale - naprawdę śledczy nie mają co robić, tylko pracują w niedziele i święta? Ale - po latach od powstania wątki polityczne brzmią dziwnie, zresztą są chyba wynikiem poglądów autorki (ma prawo). Ale - emerytowana polonistka jako konsultant śledczych - to brzmi nieprzekonująco. Ale - jeszcze bym kilka znalazł. W rezultacie powodem do przeczytania książki może być cytat z tejże: "Poloniści dobrą literaturę muszą mieć przeczytaną z obowiązku zawodowego, ale przed następnym arcydziełem czyszczą głowicę literaturą trochę gorszą (...)." (s. 15). jako sprawnie napisane czytadło - polecam.

książek: 2827
Liza | 2014-06-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2014

Maciej Bartnik, rozwiedziony policjant, dostaje do rozwiązania sprawę śmierci nieznanego kloszarda na posesji znajomego z liceum. Gdy przypadkowo w księgarni po dwunastu latach spotyka swoją emerytowaną nauczycielkę polonistyki, profesor Rudzką, duet ten tworzy oryginalną parę- mistrza i adepta. Zostaje włączona w śledztwo, ponieważ wiele wie o swoich byłych uczniach, którzy mogą być zamieszani w to morderstwo. Ich rozmowy przynoszą efekty. Dla mnie trochę trąciła sztucznością scena spotkania powyższych bohaterów i to, że od razu Bartnik opowiada Rudzkiej o śledztwie. Mało wiarygodne.

„Chciał tylko powiedzieć samemu sobie, że nie przeszedł obojętnie wobec z ka, któremu mógł zaradzić.”

Bartnik koncentruje swoje śledztwo na ofierze: jego tożsamości, przeszłości, od świadków zdobywa wiele informacji, ale nie może dojść do osoby zabójcy. Nieraz on słyszał, że przypisuje ludziom zbyt skomplikowane motywy działania, ale nie uznaje on najprostszych rozwiązań. I może stąd udało mu się...

książek: 299
Anya | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2015

Bardzo przyjemny polski kryminał, brakuje troszeczkę napięcia, nie zmienia to faktu, że książkę czyta się przyjemnie.

książek: 109
hasz90 | 2015-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2015

Książkę zakupiłem głównie dlatego, że jej akcja rozgrywa się na ulicach bliskiego mi Krakowa. Liczyłem na to, że przeżywanie akcji wraz z bohaterem w miejscach, które dobrze znam, przysporzy mi dodatkowego dreszczyku emocji. Jednak zawiodłem się już na samym początku. O ile postać głównego bohatera wydawała się być dobrze skonstruowana - młody mężczyzna, ale już po rozwodzie, z "rozwalonym" życiem rodzinnym - o tyle pozostali bohaterowie byli maksymalnie sztuczni i niepasujący do zamierzonego klimatu powieści. Najbardziej w czytaniu przeszkadzała mi postać starszej Pani, byłej nauczycielki. Obawiam się, że autorka książki za pomocą tej bohaterki próbowała przemycić swoje poglądy na temat społeczeństwa, szkolnictwa, polityki... Oczywiście jedyne słuszne poglądy. W trakcie czytania byłem tymi poglądami już tak przytłoczony, że miałem ochotę porzucić lekturę. Jakoś jednak wytrwałem, po drodze zapoznając się m.in. z wątkiem byłej żony policjanta, który to wątek pojawił się tam chyba...

książek: 4138
Paula | 2012-04-14
Przeczytana: 13 kwietnia 2012

To lubię! Dobre, bo:
1. polskie
2. kryminał
3. inteligentny policjant i jego lekko zgryźliwy kolega
4. miła, starsza ciepła pani.
Gorąco polecam. I chętnie przeczytałabym coś jeszcze autorstwa tej autorki.
I na koniec cytat, który bardzo mi przypadł do gustu i pod którym się podpisuję: "Jednym z najbardziej zdumiewających odkryć pani Leonii było stwierdzenie, że najbardziej brzemiennym w skutki w jej życiu faktem było opanowanie sztuki czytania. Gdyby los kazał jej urodzić się w innym miejscu lub czasie, gdyby nie odkryła istnienia światów równoległych w tysiącach książek – światów wzniosłych lub ponurych, krzepiących lub wpędzających w depresję, ale zawsze integralnych, odwołujących się do jej wyobraźni, lecz ignorujących jej wolę – byłaby zupełnie innym człowiekiem."

książek: 816
BeataBe | 2012-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2012

To jest nowość wydawnicza, a mi nasuwa się tylko jedno określenie - starodawny, staroświecki kryminał, trąci myszką.
Na jednej ze stron powieści główny bohater wspomina kryminały Marcina Świetlickiego. No właśnie. Tak się dzisiaj pisze. Tego oczekuję od powieści sensacyjnej.
W tej powieści niestety wieje nudą.

książek: 1620

Bardzo przyjemna lektura. Kryminał ze sporą ilością wątków pobocznych, co zarówno nadaje mu charakteru, jak i również sprawia, że można się pogubić. Rozwiązanie od pewnego momentu było możliwe do przywidzenia, co nie zmienia tego, że książka jest interesująca i wciągająca. Bardzo poruszająca i smutna jest historia ofiary, a głupota i nieuzasadnienie tej śmierci jest wręcz przerażające.

książek: 33
ilsa333 | 2013-01-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2012

Seria Asy kryminału przyciągnęła moją uwagę głównie z powodu ukłonu, jaki składa w stronę polskich autorów z gatunku. Zazwyczaj kręcę noskiem na polską twórczość literacką, a już na pewno z gatunku kryminał/horror/thriller. Jednak stało się tak, że przypadkiem wpadła mi w ręce inna książka z tej serii. Przeczytałam ją jednym tchem i teraz sięgnęłam po następną.

Bardziej cenię sobie horror/thriller filmowy niż książkowy. Jeśli chodzi o literaturę jestem raczej fanką innych gatunków. W mojej biblioteczce takie książki pojawiają się rzadko, ale jeśli już po jakąś sięgnę to muszę cieszę się jeśli główny wątek kryminalny nie jest dominujący.

"Morderstwo tuż za rogiem" jest powieścią emerytowanej polonistki, rodowitej krakowianki, Zofii Małopolskiej, która ukazała się nakładem wydawnictw Prószyński i spółka właśnie w serii Asy kryminału. Choć ku mej uciesze kryminału w niej sporo, historii o ludzkich tragediach jeszcze więcej.

Wszystko zaczyna się od trupa "tuż za rogiem" domu...

książek: 63
jo_asienka | 2012-12-15
Na półkach: Przeczytane

Moim zdaniem książka nie jest zła, ale też nie powala na kolana. Akcja toczy się dość ślamazarnie, brakuje mi trochę kryminalnego napięcia ;), mam wrażenie, że wątek przyjaźni głównego bohatera i jego dawnej wychowawczyni wszystko tak 'rozmywa'. Chociaż nie powiem, starsza pani jest sympatyczna, ale jakoś tak do kryminału mi nie przystoi. :)

książek: 79
Kaśka | 2012-02-26
Na półkach: Przeczytane

Bardzo ciekawa historia kryminalna. Po raz kolejny mogę stwierdzić, że polscy pisarze stają na wysokości zadania.
Dobra rada, zanim weźmiecie jakąś opinię polskiego autora do serca sprawdźcie jak te osoby wystawiające negatywne opinie oceniają innych polskich autorów i to przynajmniej kilku :) Możecie czuć się nieco oszukani :)

zobacz kolejne z 181 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd