Telefon od anioła

Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska
Cykl: Madeline Guillaume Musso (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,62 (2117 ocen i 364 opinie) Zobacz oceny
10
249
9
283
8
595
7
580
6
286
5
77
4
29
3
16
2
1
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'appeal de l'ange
data wydania
ISBN
978-83-7659-839-0
liczba stron
416
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Nelyt

Madeline Greene była policjantką, teraz prowadzi piękną kwiaciarnię w Paryżu. Jonathan Lempereur był wielkim szefem kuchni, ale wpadł w finansowe tarapaty, zbankrutował i opuściła go żona. Obydwoje mają za sobą trudne chwile, a kiedy wpadają na siebie na lotnisku w Nowym Jorku, nie mają ochoty na uprzejmości. W zatłoczonej kawiarni jest jeden wolny stolik, muszą więc usiąść razem... Zarówno...

Madeline Greene była policjantką, teraz prowadzi piękną kwiaciarnię w Paryżu. Jonathan Lempereur był wielkim szefem kuchni, ale wpadł w finansowe tarapaty, zbankrutował i opuściła go żona. Obydwoje mają za sobą trudne chwile, a kiedy wpadają na siebie na lotnisku w Nowym Jorku, nie mają ochoty na uprzejmości. W zatłoczonej kawiarni jest jeden wolny stolik, muszą więc usiąść razem... Zarówno Madeline, jak i Jonathan mają telefony komórkowe. Ale, że przypadkiem je zamienili, zdają sobie sprawę po dotarciu do celu podróży... Przypadek, czy przeznaczenie?
Ludzka ciekawość jest nieposkromiona. Ani Madeline, ani Jonathan nie mogą powstrzymać się od przejrzenia zawartości komórek tego drugiego, a prywatne dokumenty kryją różne tajemnice...

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

książek: 290
Paco | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane, Astralny Man
Przeczytana: 24 stycznia 2017

Panie Autorze.
W astralnej materii skaczesz jak Stoch :)
W tej bardziej cielesnej, masz twardy.
Orzech do zgryzienia.
Asocjacja miłości zapachu, wywołuje u Ciebie komfortu wyobrażenie. Zaklinanie rzeczywistości – dysocjację. Nieprawdopodobne skomasowanie nieprawdopodobnych trafów, to kazus w sferze fizycznej. A u dusz pokutujących to chleb powszedni.
Bezecne muskanie o usta ust. Zwiewna sukienki cyrkulacja.
I tajfun. Przemieszczeniem rzęs wyzwolony.
Atrybutami anioła są. Anielicy bardziej. OK – diablicy :).
Nieważne. Obie nieosiągalne dla Kowalskiego.
Oprócz żony, naturalnie. Która aniołem z racji nadania jest :) .
Poprzez zasiedzenie :).
Lecz, gdy nabojów w pistolecie brak, kiedy zatłuc gnidę trzeba, to już duby smalone. Realne, jak najbardziej . Lecz płazem ci to puszczam. Boś chłop fajny tak w ogóle.
I w szczególe. Prozy Twej tyczącym.
Która przypomina jazdę via pagórki łagodne, ukwiecone doliny i zielone łąk połacie. A już całkiem bajerancko, gdy w kabriolecie siedzimy. Otwartym umysłem fakty oceniając. I na parkingach okruchy Amora strzał zbierając. Kiedyś, zwracam się do młodzieży, za czasów ,,Klina,, Pani Chmielewskiej telefony służyły do dzwonienia. Szok ! Do dzwonienia ! Ha, ha, ha. I co się śmiejecie ? Selfie było urojeniem, internet mydlaną bańką a nawigacja gwiezdnymi wojnami. Tym wszystkim, Musso jednak operuje. By polotu i rozmachu opowieści nadać. I sens znaleźć. Do serc złączenia.
Ułuda ciałem się stała.
Enta smartfonu wada\zaleta.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dietoland

"Virginia Woolf powiedziała kiedyś, że upiora trudniej pokonać niż rzeczywistość." (str.393) Nad lunaparkiem próżności, codziennie rano rozb...

zgłoś błąd zgłoś błąd