Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Irlandzka róża

Tłumaczenie: Barbara Kośmider
Cykl: Irlandzka wróżka (tom 2) | Seria: Harlequin Orchidea
Wydawnictwo: Harlequin
6,54 (65 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
9
7
16
6
20
5
5
4
6
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Irish Rose
data wydania
ISBN
837149968X
liczba stron
233
język
polski
dodała
marycha

Inne wydania

Erin ciągnęło w świat. Od dawna marzyła o tym, żeby wyrwać się z prowincjonalnego Skibbereen i oto los się do niej uśmiechnął. Bart Logan, sąsiad i przyjaciel kuzynki Adeli i jej męża Travisa, zaoferował jej posadę u siebie, w Ameryce. Erin, przyzwyczajona do ciężkiej pracy, przyjęła propozycję, przekonana, że sobie poradzi. Nie pomyliła się, szybko rozeznała się w nowych obowiązkach. Wkrótce...

Erin ciągnęło w świat. Od dawna marzyła o tym, żeby wyrwać się z prowincjonalnego Skibbereen i oto los się do niej uśmiechnął. Bart Logan, sąsiad i przyjaciel kuzynki Adeli i jej męża Travisa, zaoferował jej posadę u siebie, w Ameryce. Erin, przyzwyczajona do ciężkiej pracy, przyjęła propozycję, przekonana, że sobie poradzi. Nie pomyliła się, szybko rozeznała się w nowych obowiązkach. Wkrótce zorientowała się, że darzy swego pracodawcę uczuciem i wtedy sytuacja się skomplikowała.

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2362
Kasiek m | 2012-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2012

Gdybyście u mnie na wsi zapytali o dziewczynę nałogowo czytująca książki i piszącą recenzję, pewnie mieliby zagwozdkę i nie wiem czy trafilibyście do mnie, ale jeśli zapytalibyście o tą która chodzi i jeździ na mecze to już prędzej wskazano by wam hacjendę mą rodzinną i udałoby Wam się mnie znaleźć. Pewnie. Co to ma do rzeczy dziś? Ano to, że zapomniałam o meczu Ligi Mistrzów, albowiem utonęłam po uszy w książce Nory Roberts. Tak, zaskoczenie dodatkowe fanka footballu czyta romanse. Świat pełen jest niespodzianek.

Jeszcze nie tak dawno gardziłam wszelkimi takimi romansidłami, uważałam je za skrajnie przewidywalne i tracące mój cenny czas, który mogłam przeznaczyć na wartościowszą – w moim mniemaniu lekturę. Powoli zmieniło się moje nastawienie i dziś połknęłam „Irlandzką różę” w jeden krótki wieczór. I jestem zachwycona. Kobietki!! Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście gorsze bo czytacie romanse, czy o zgrozo! Nie wypada czytać ich bo ogłupiają itp. Romanse czytać trzeba!! Dla równowagi umysłowej, śmiem stwierdzić, że po ponad dwudziesty stronach ekspertyzy dotyczącej wniosku posła Palikota w sprawie Krzyża, taka książka sprawdza się lepiej niż SPA!!

Książka opowiada historię Erin, Irlandki z krwi i kości, która wiedzie biedne i monotonne życie wśród malowniczych, szmaragdowozielonych pól Irlandii, marzy o wielkim świecie i lepszym losie. Zazdrości kuzynce, która wyrwała się z tej zielonej szarzyzny do Ameryki, teraz ma pieniądze, rodzinę kochającego męża. Erin intuicyjnie wie, że w rodzinnej wsi czeka ją tylko stagnacja, że nie ma tu żadnych szans na rozwój. Wraz z kuzynką i jej rodziną do Irlandii z wizytą przybywa Bart, tajemniczy chmurny jegomość, który jednocześnie irytuje i intryguje Erin. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że oto zaczyna się przygoda jej życia, że będzie mogła rozkwitnąć, jednak nic nie będzie idealne, bo nad Bartem zdaje się wisieć mrok, jakaś tajemniczość, a i on sam otacza się nie do końca miłym towarzystwem.

Czytałam z wypiekami na twarzy, całkowicie pochłonięta i wypatrująca szczęśliwego zakończenia. Już wiem dlaczego Nora Roberts to królowa romansów, pisze z niesamowitym smakiem, a jednocześnie tak delikatnie i subtelnie, pozostawiając niedomówienia, że lepiej napisanego romansu nie mogę sobie wyobrazić. Na pewno Ona i Diana Palmer będą moimi częstszymi towarzyszkami na długie wieczory.

Książkę polecam każdej kobiecie, która chce się oderwać od szarej rzeczywistości i zanurzyć się w świecie przystojnych mężczyzn, pięknych kobiet i wielkiego uczucia!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Książka jest świetna. Jest w niej dużo przekleństw i przemocy, ale dla osób w wieku od 16 lat nie powinno to aż tak bardzo przeszkadzać w lekturze. Ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd