Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Był chamsin

Wydawnictwo: Aneks
6 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
There was Hamsin
data wydania
ISBN
1-897962-02-9
liczba stron
288
słowa kluczowe
Hłasko, Wolna Europa
język
polski
dodał
Meehoow

Był chamsin jest książką o Marku Hłasce - czułym i szalonym przyjacielu, obdarzonym wielkim talentem pisarskim, człowieku opętanym wieloma obsesjami. Ale jest to również opowieść o Izraelu, o orientalnych przygodach, trudach emigracji i ludziach z pierwszego zespołu Radia Wolna Europa.

 

źródło opisu: Aneks, 1994

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 1431
goskrzys | 2017-01-26
Przeczytana: 25 stycznia 2017

Niemalże gawędziarska w tonacji – opowieść o latach 50. i 60., spędzonych na emigracji w Izraelu, Niemczech i Francji. A jednak autor nie wysuwa na pierwszy plan emigracyjnej rzeczywistości i tego środowiska (chociaż nie brak tu interesujących scen z dramatycznych nie raz wydarzeń, sporo jest opisów jego późniejszej pracy dla Radia Wolna Europa, nastrojów w literackim świecie emigracji). Plan pierwszy zawłaszczyła bowiem obecność (a częściej – nieobecność) Marka Hłaski w najbliższym otoczeniu autora. Osobowość na tyle zawładnęła wspomnieniami pana Rozpędowskiego, że nawet kiedy pisze on o własnych sprawach, problemach ze zdrowiem itp., czyni to niejako mimochodem, na marginesie. A przecież z całości tego szkicem zarysowanego obrazu, widać wyraźnie, jak intensywne życie prowadził – no i jak w tym jego życiu Hłasko namącił.

Mam nawet wrażenie, że dla tych wspomnień napęd stanowił z jednej strony żal i chęć dania świadectwa jeśli chodzi o Hłaskę, a z drugiej – wyrzuty sumienia, dręczące autora po tym, jak nie zrobił nic, by pomóc tamtemu w znalezieniu pracy, gdy go o tę pomoc prosił. Tym bardziej, że niespodziewana śmierć Hłaski była szokiem, czymś zupełnie nie do pomyślenia – szczególnie w chwili, gdy jego życie wracało na dobre tory: pogodził się z żoną, podpisał korzystny kontrakt na scenariusze filmowe. Tak wiele spraw zostało niedopowiedzianych, tak wiele wzajemnych żalów i pretensji – niezażegnanych. Gawęda o czasie spędzonym w towarzystwie Marka może być pewnego rodzaju rozliczeniem z tych niezałatwionych spraw.

Jest to też świadectwo bardzo ciekawe i bynajmniej nie gloryfikujące pisarza. Rozpędowski próbuje analizować postawę Hłaski, próbuje go rozgryźć – choć bez przesady, bez naginania rzeczywistości. W pewnym momencie po prostu się poddaje i nie próbuje już go zrozumieć – stara się jedynie nacieszyć jego trudną obecnością. Ta przyjaźń przypomina trochę związek dwóch braci – w którym jeden jest starszy, poważniejszy i bardziej rozsądny, a drugi – młodszy, rozbrykany i rozkapryszony, za wszelką cenę starający się zwrócić na siebie uwagę, nie liczący się z uczuciami innych. Obraz Hłaski, który rysuje się w tych wspomnieniach, nie jest obrazem anioła. Wręcz przeciwnie – gdy czyta się o tym, jak traktował swoją żonę, jak zdradzał ją i poniżał – człowiek wzdryga się z odrazą, uznając go za podłego, zapijaczonego drania. Ale zaraz potem przychodzi zmiana nastroju – jego przeprosiny na kolanach, płacz i błaganie o przebaczenie i prośba, by go nie zostawiać. A więc nie tyle draństwo wrodzone, ile raczej solidne skrzywienie osobowości, raczej tragiczny problem pisarza z własną tożsamością, poczuciem wartości, całkowite emocjonalne rozchwianie i jakby rozdwojenie osobowości. Niełatwy to obraz, nastrój w czasie lektury jest ciężki i duszny, jak owa izraelska pogoda w czas chamsinu. Ale jakże bardzo prawdziwy, jak bardzo ludzki to obraz...

Kolejna cegiełka, pomagająca zrozumieć twórczość Hłaski – tym razem tę emigracyjną część. Ważna cegiełka, która chyba niesłusznie jest mocno pomijana w oficjalnych biografiach pisarza.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na ratunek

Niezwykle ciekawa historia miłosna, walka matki o przyszłość syna i tajemnica z przeszłości mężczyzny, która sprawiła, że jest tym, kim jest. http...

zgłoś błąd zgłoś błąd