Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dla ratowania życia

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
6,93 (30 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
5
7
15
6
4
5
0
4
0
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Historia człowieka, który przez przypadek staje się posiadaczem listy dzieci, mających być dawcami organów i skazanych tym samym na śmierć. W obliczu własnej tragedii, bezsilności i świadomości, że w całą sprawę zamieszana jest policja, postanawia ratować dzieci, łamiąc prawo – porywając je. W świetle tragedii ukazane zostają uczucia dwóch matek, ojca porwanych dzieci oraz ich przyjaciół,...

Historia człowieka, który przez przypadek staje się posiadaczem listy dzieci, mających być dawcami organów i skazanych tym samym na śmierć. W obliczu własnej tragedii, bezsilności i świadomości, że w całą sprawę zamieszana jest policja, postanawia ratować dzieci, łamiąc prawo – porywając je. W świetle tragedii ukazane zostają uczucia dwóch matek, ojca porwanych dzieci oraz ich przyjaciół, między innymi zdegradowanego policjanta, którzy łączą siły, aby odnaleźć sprawcę. W trakcie tych działań, okazuje się, że cała sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Zamieszani w nią są nie tylko policjanci, ale również przedsiębiorca, lekarze oraz seryjny morderca zwany Rzeźbiarzem.

 

źródło opisu: Warszawska Firma Wydawnicza s.c. Jan Majdecki, Jarosław Wernik, 2011

źródło okładki: Warszawska Firma Wydawnicza s.c. Jan Majdecki, Jarosław Wernik

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3798
tajus | 2012-06-24
Przeczytana: 24 czerwca 2012

"Dla ratowania życia" to debiutancka powieść kryminalna Anny Reszeli, która na co dzień pracuje jako... analityk finansowy w jednym z polkowickich banków. Autorka doskonale udowadnia, że wykształcenie i praca niekoniecznie idą w parze z zainteresowaniami. Pomysł na napisanie książki pojawił się tak po prostu. Jej wydanie również nastąpiło zaskakująco szybko, owocując pozytywnym przyjęciem jej przez odbiorców i pochlebnymi opiniami na jej temat. To prawdziwy sukces.

Po polską literaturę sięgam rzadko. Nie wspominając już o polskich kryminałach, zwłaszcza tych dobrych, których w naszym kraju często brakuje. Dlatego możliwość przeczytania "Dla ratowania życia", jaką zaoferowała mi sama Anna Reszela, okazała się dla mnie miłą niespodzianką. A co najważniejsze, książka jest naprawdę dobra i interesująca. Wielokrotnie w czasie jej lektury zastanawiałam się, czy to aby na pewno debiut literacki tej autorki. Styl, w jakim został napisany ten utwór, jest bardzo zgrabny zarówno pod względem słownictwa, jak i stylistyki; zachowany jest również świetny klimat kryminału, przez co często miałam wrażenie, że czytam thriller, którego akcja toczy się gdzieś w Stanach Zjednoczonych, a nie w Polsce. Widać, że pod tymi wyżej wymienionymi elementami powieści, jak i jej niebanalną i mroczną tematyką, kryje się zamiłowanie Anny Reszeli do twórczości takich pisarzy, jak Harlan Coben czy James Patterson.

Życie pewnej trzyosobowej rodziny rozpada się po tym, jak kilkuletni Damian zostaje porwany przed własnym mieszkaniem, a jego matka Diana pobita do nieprzytomności. Rodzice chłopca nie mogą pozbierać się po tej tragedii, obwiniając się nawzajem o to, co się stało. A policja nie czyni żadnych postępów w poszukiwaniu dziecka. Dianie udaje się jednak stanąć na nogi, gdy tylko jej szef i jego syn będący zdegradowanym policjantem, decydują się jej pomóc, wszczynając nieoficjalne śledztwo w sprawie porwania. Sprawy komplikują się trochę bardziej, kiedy wychodzi na jaw, iż bliska sąsiadka Diany rok wcześniej straciła córeczkę, która także padła ofiarą kidnapingu. Wygląda na to, że obie sprawy mogą być ze sobą powiązane, podobnie jak z innymi nie do końca wyjaśnionymi dochodzeniami policyjnymi z niedalekiej przeszłości, w tym działalnością mordercy zwanego Rzeźbiarzem.

To, co nasunęło mi się nie myśl od razu po zakończeniu lektury "Dla ratowania życia" oprócz wcześniejszych rozważań, i co potraktowałam jako duży minus, to opis tej książki, który zamiast tylko częściowo naświetlić zarys fabuły, zdradza zdecydowaną jej większość. A to powoduje, że po zapoznaniu się z nim utwór nie jest już tak bardzo zaskakujący, jak mógłby być. Jestem pewna, że gdybym podarowała sobie to streszczenie, oceniłabym tę powieść jeszcze wyżej. Ale tak czy inaczej jest ona dobra, napisana przyzwoicie, bez chaosu czy niewyjaśnionych zdarzeń. Na duży plus zasługuje przede wszystkim tematyka tego kryminału, balansująca pomiędzy kidnapingiem, gwałtami i zabójstwami, łącząca się w spójną, zaskakującą całość. Napięcie trzyma czytelnika do samego końca. Nic nie jest stuprocentowo pewne, a z każdą kolejną stroną książki wychodzą na jaw coraz to nowsze i mrożące krew w żyłach fakty. Akcja dzieje się szybko i spontanicznie, czasem jednak chyba zbyt szybko - myślę, że gdzieniegdzie przydałoby się szersze rozwinięcie tematu związanego z konkretnymi sprawami, zwłaszcza tymi z przeszłości, by całość ostatecznie nie sprawiała wrażenie łatwej do rozwikłania i pełnej szczęśliwych zbiegów okoliczności. Spowodowałoby to również, iż utwór zyskałby dodatkowe strony i czytałoby się go dłużej.

Zabrakło mi też głębszego opisu cierpienia rodziców porwanych dzieci. Rodziców skupionych przede wszystkim na odnalezieniu swych pociech, przytomnych, owszem, ale na tyle, by nie zawracać sobie głowy na przykład romansem. Trudno jest mi po prostu wyobrazić sobie matkę w obliczu tragedii sprzed miesiąca w postaci porwana jej jedynego synka, która potrafi skupić się na tak ekscytujących czynnościach, jak swatanie sąsiadki. Zdecydowanie lepsze, smutne i przejmujące były fragmenty rozpaczy Diany, przeplatane jej wspomnieniami dotyczącymi synka i rozmyśleniami na temat spacerujących, szczęśliwych rodzin. Wydały mi się one o wiele bardziej ciekawe, realistyczne i pełne emocji.

O kidnapingu słyszymy i czytamy bardzo często. Dlaczego ludzie są zdolni do tego typu czynów? Dla pieniędzy? Dla chorej satysfakcji wynikającej z samego porwania, a może późniejszego zamordowania ofiary? Anna Reszela w "Dla ratowania życia" pokazuje, że powody mogą być naprawdę różne, podobnie jak charakterystyka psychopatów, dla których takie działania są na porządku dziennym. Ważne jest, by człowiek, który znajdzie się w obliczu tego rodzaju zagrożenia, nigdy nie tracił nadziei na pozytywne jego rozstrzygnięcie, niezależnie od tego, jak wstrząsające by ono nie było. Czasami bowiem zupełnie niespodziewanie może otrzymać on pomoc od kogoś, o kim wcześniej by nawet nie pomyślał. Anna Reszela zmierzyła się w swej powieści z niesamowicie trudną, ale też niecodzienną tematyką przestępczą. Do tej pory nie spotkałam się z taką, więc mam nadzieję, że w świecie rzeczywistym nie znajduje ona swego odzwierciedlenia, a jeśli nawet, to bardzo, bardzo rzadko. Z całą pewnością sięgnę po kolejne utwory tej autorki, gdy takowe się ukażą. A "Dla ratowania życia" zdecydowanie polecam.

Recenzja pochodzi z tajusczyta.blogspot.com.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Slumdog. Milioner z ulicy

Indyjski odpowiednik Forresta Gumpa. Historia o nietypowej konstrukcji, utrzymana w klimatach Bollywoodu, na szczęście obrana z kiczu. Wielowątkowa al...

zgłoś błąd zgłoś błąd