Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małe kobietki

Tłumaczenie: Basia Badowska
Wydawnictwo: Siedmioróg
6,81 (890 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
42
9
94
8
124
7
288
6
176
5
110
4
26
3
19
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Little Women
data wydania
ISBN
83-7254-892-7
liczba stron
304
język
polski

Inne wydania

Bohaterami tej książki są cztery dziewczynki wzrastające w atmosferze nie bogatego, ale za to ciepłego, pełnego miłości domu. Stają one wobec trudnego egazaminu życia. Obdarzona dużą urodą, czuła Meg (najstarsza z nich), nieśmiała i wielkoduszna Beth, postrzelona, lecz ambitna i szlachetna Jo oraz samolubna Amy - każda z nich na swój sposób podchodzi do obowiązków i zabawy, każda inaczej...

Bohaterami tej książki są cztery dziewczynki wzrastające w atmosferze nie bogatego, ale za to ciepłego, pełnego miłości domu. Stają one wobec trudnego egazaminu życia. Obdarzona dużą urodą, czuła Meg (najstarsza z nich), nieśmiała i wielkoduszna Beth, postrzelona, lecz ambitna i szlachetna Jo oraz samolubna Amy - każda z nich na swój sposób podchodzi do obowiązków i zabawy, każda inaczej przeżywa radości i smutki, a jednocześnie są bardzo do siebie podobne: cechuje je fantazja i duma, a przede wszystkim poszanowanie zasad wpojonych im przez matkę - kobietę niezwykłej dobroci i mądrości, a także bezgranicznie oddanego rodzinie ojca. Śledząc przedstawioną tu historię panien March, można się łatwo domyślić, jakie wartości przeniosły do swego dorosłego życia z tego pięknego okresu, gdy były "kobietkami".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1591
anek7 | 2013-08-01
Na półkach: Przeczytane

Zdarzyło się kilkakrotnie, że o jakiejś książce dowiedziałam się przy lekturze czegoś innego - tak było z "Małymi kobietkami" Louisy May Alcott, które czytała Agata Abbot, bohaterka "Tajemniczego opiekuna".
Książkę, która w założeniu miała być lekturą dla dorastających panienek przeczytałam po raz pierwszy kilka lat temu jako osoba całkowicie dorosła - wcześniej nie mogłam jej nigdzie zdobyć. Przeczytałam książkę i polubiłam jej bohaterki. Jakoś niedługo potem obejrzałam ekranizację z 1994 roku i, o ile to możliwe, moja sympatia dla panien March jeszcze się pogłębiła.

Jesteśmy w Ameryce Północnej w okresie wojny secesyjnej. W Orchard House mieszka rodzina Marchów. Pan March walczy na froncie, a jego żona zajmuje się domem i wychowaniem czterech córek. Matka ma bardzo nowoczesne jak na owe czasy poglądy na wychowanie dzieci oraz na rolę kobiety w społeczeństwie, daje córkom dużą swobodę, pomaga rozwijać własne talenty i zachęca do szukania własnego miejsca w świecie. Panny March to cztery indywidualności, które pomimo dzielących je różnic bardzo się kochają i świetnie rozumieją. Najstarsza Meg jest tradycjonalistką, jej największym marzeniem jest założyć szczęśliwą rodzinę, zostać spełnioną żoną i matką. Nieco młodsza Jo to rodzinna artystka - fascynuje ją teatr, ma talent literacki i w pisaniu widzi swoją przyszłość. Jest też najbardziej niezależna z sióstr March. Z kolei Beth jest bardzo nieśmiała a jej największym marzeniem jest niesienie pomocy innym, nawet kosztem własnego zdrowia. Najmłodsza siostra Amy to jeszcze dziecko, chociaż pozuje na damę, i jak to najczęściej z najmłodszymi w rodzinie bywa jest rozpieszczona i kapryśna.

Na kartach książki śledzimy codzienne życie sióstr March, ich radości i smutki, nadzieje i rozczarowania. I chociaż książka powstała niemal 150 lat temu w dalszym ciągu może być aktualną lekturą dla młodych dziewcząt - a i dla tych starszych też. Być może dla współczesnej czytelniczki będzie ta opowieść zbytnio moralizatorska, ale trzeba pamiętać, że w okresie kiedy powstała "powieści dla dorastających panien" musiały nieść ze sobą wartości wychowawcze - to samo można dostrzec w uwielbianej przez większość młodszych i starszych czytelniczek "Ani z Zielonego Wzgórza", która chociaż powstała sporo później, to jednak napisana jest w bardzo podobnej konwencji.
Autorce udało się stworzyć wiarygodnych bohaterów, a przez to, że każda z dziewcząt jest inna czytelniczki mają większą możliwość utożsamienia się z którąś z nich.
Prosty język, nieco staroświecki urok i ciekawe postacie stworzone przez autorkę sprawiają, że książka jest idealną lekturą na długie wieczory lub leniwe popołudnia...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sto imion

Może nie była to najlepsza książka, ale nie była też zła. To ciekawa opowieść. Czytelnik chce wraz z główną bohaterką poznawać życiowe historie osób,...

zgłoś błąd zgłoś błąd