Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielone wzgórza Afryki

Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Seria: Naokoło Świata
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
5,78 (41 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
2
7
8
6
15
5
8
4
1
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Green Hills of Africa
data wydania
ISBN
832070622X
liczba stron
176
słowa kluczowe
Afryka, safari, myśliwy, pisarz, powieść
język
polski

Inne wydania

Hemingway niechętnie mówił o swoich jeszcze nie wydanych książkach czy o tych, nad którymi w danym momencie pracował. Natomiast rzeczy już opublikowane omawiał z jakimś szczególnym obiektywizmem, jak gdyby to były dzieła innego pisarza. Jedną z książek, które były mu szczególnie bliskie, są „Zielone wzgórza Afryki”. Powiedział o niej do mnie w tym właśnie bezosobowym tonie: „To dobra książka,...

Hemingway niechętnie mówił o swoich jeszcze nie wydanych książkach czy o tych, nad którymi w danym momencie pracował. Natomiast rzeczy już opublikowane omawiał z jakimś szczególnym obiektywizmem, jak gdyby to były dzieła innego pisarza. Jedną z książek, które były mu szczególnie bliskie, są „Zielone wzgórza Afryki”. Powiedział o niej do mnie w tym właśnie bezosobowym tonie: „To dobra książka, bardzo ją lubię, chociaż nie miała powodzenia w naszym kraju. Ludzie pytali: Dlaczego ten stary pisze o polowaniach w Afryce? Niechże napisze coś o Stanach Zjednoczonych!” Ale wielki pisarz chciał opowiedzieć o kraju, który zafascynował go całkowicie, o przygodach łowieckich, o ludziach i zwierzętach - i przy tej okazji stworzył swój własny znakomity, soczysty, chwilami ironiczny, bardzo prawdziwy autoportret. I to jest jedna z najcenniejszych rzeczy w tej książce, którą tak lubił i która jest, jak sam powiedział, książką „absolutnie prawdziwą”, dającą wierny obraz kraju i przygód autora, wielkiego pisarza, wielkiego myśliwego, miłośnika Afryki.
Bronisław Zieliński

 

źródło opisu: Iskry, 1984

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 525
tomsn | 2016-01-23
Przeczytana: 23 stycznia 2016

"Bardzo dobra rzecz" - jak to mawiał E. Hemingway. Największy z pisarzy amerykańskich według własnej żony i według sporej części publiczności. Dla mnie także Hemingway pozostaje niedoścignionym wzorem prozy, narracji, prostej psychologii i życia, szczęścia, dążności do spełnienia. Spełnienie u Hemingwaya to nie zachcianki, a szczęście - osiągnięcie najważniejszych przymiotów: męstwa i męskości, satysfakcji, poświęcenia i człowieczeństwa.
ZWA to proza niezmyślona, oparta na wspomnieniach Autora. To bez wątpienia książka głęboko humanistyczna, bowiem tylko człowiek poluje na zwierzęta z pobudek innych niż głód, złość, instynkt. Człowiek poluje dla spełnienia, dla poczucia swego człowieczeństwa. Był Autor i wielbicielem corridy hiszpańskiej - z powodu podobnego, obserwacji triumfu człowieka, humanizmu nad bezrozumną siłą, i to na jej polu, na polu fizycznej walki na śmierć i życie. W polowaniach afrykańskich widać u Hemingwaya podszycie (jakby to nazwać?) psychologią świata? rysuje sylwetki ludzi i zwierząt, ich behawior i posturę, jednak dopiero pejzaż docenia najbardziej. Kocha kraj, rzeczywiście Afryka jest jego celem Kanaanem, po tym jak określa Ameryka się zestarzała, ludzie wyjałowili ziemię i zniszczyli jej zasoby. Jest przy tym Hemingway inteligentem-barbarzyńcą, namyślonym Cortezem i poszukiwaczem nowego i nowego, jest prekursorem i szarańczą, która opisuje tak wdzięcznie, a raczej pierwszym osobnikiem przecierającym szlaki, do było nie było zniszczenia. Autor ma tego świadomość, ale także ma świadomość kondycji ludzkiej, co ma korzenie w jego surowym humanizmie.

Subtelny humor, żonglowanie lekturami (Sewastopol Tołstoja), dystans i autoironia to wspaniały, niedościgły Hemingway. Największy pisarz amerykański. Polecam wszystkim ekologom, by ta zadra pokroju strzelającego brodacza uwierała ich w zadek przykuty do drzewostanu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga nocnych kobiet

Jamajka przełom XVIII i XIX wieku. Przed laty do mieszkańców wyspy dołączył europejki kolonizator- tyran, który wyciska z ludzi krew i łzy. Na jednej...

zgłoś błąd zgłoś błąd