Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarne mleko

Tłumaczenie: Natalia Wiśniewska
Seria: Proza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,97 (317 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
41
8
62
7
80
6
71
5
24
4
15
3
5
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Siyah Süt
data wydania
ISBN
978-83-08-04765-1
liczba stron
358
słowa kluczowe
Turcja, macierzyństwo, pisarki, kobieta
język
polski
dodał
Snoopy

„Rośnie mój brzuch, rośnie mój strach…”. Macierzyństwo napawa lękiem i budzi panikę. Mleko młodej matki staje się czarne – to czerń poporodowej traumy i atramentu, którym pisarka stara się ją zapisać i ujarzmić. W najbardziej osobistej ze swoich powieści Elif Safak opisuje kryzys osobowości i depresję, której doświadczyła po urodzeniu dziecka. Dziwne istoty, które nawiedzają ją w snach, ni to...

„Rośnie mój brzuch, rośnie mój strach…”. Macierzyństwo napawa lękiem i budzi panikę. Mleko młodej matki staje się czarne – to czerń poporodowej traumy i atramentu, którym pisarka stara się ją zapisać i ujarzmić. W najbardziej osobistej ze swoich powieści Elif Safak opisuje kryzys osobowości i depresję, której doświadczyła po urodzeniu dziecka. Dziwne istoty, które nawiedzają ją w snach, ni to dżiny ni to matrioszki, zdradliwe personifikacje ambicji, cynizmu, intelektu i rozkoszy potęgują niepewność i rozdarcie. Czy macierzyństwo zniszczy we mnie artystkę? Odpowiedzi i pomocy bohaterka szuka także w biografiach słynnych pisarek – Lou Andreas-Salomé, Virginii Woolf, Sylwii Plath, Zeldy Fitzgerald, Simone de Beauvoir i Dorris Lessing.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2011

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1179

Mleko jak atrament

Według Faulknera cytowanego w najnowszej książce Elif Safak nekrolog pisarza powinien brzmieć w następujący sposób: „Pisał książki, a potem zmarł”. Sprawa wydaje się więc bardzo prosta. Ważniejsze niż życie autora są jego dzieło/dzieła. Lecz co zrobić, gdy mamy do czynienia nie z mężczyzną, który przez stulecia wiódł prym w tej szalenie zmaskulinizowanej konkurencji, lecz z kobietą, która cierpliwie (przynajmniej na początku rozgrywek) czekała na swoją kolej?! Sprawa już nie jest taka oczywista i jednoznaczna. Bowiem pisarka to przede wszystkim „kobieta”, która zawsze, na pewnym etapie swojej literackiej drogi, musi się zmierzyć z problematyką macierzyństwa. Pytaniem czy oprócz „tekstów-dzieci” zdecyduje się również na bycie matką w pełnym i pierwotnym tego słowa znaczeniu. Rozstrzygniecie tego zagadnienia, co oczywiste, ukierunkuje i zdominuje sposób funkcjonowania danej osoby. Safak wybiera drogę inną niż proponuje Faulkner. Decyzja tureckiej autorki to nekrolog w postaci: „Pisała książki, była żoną, matką…potem zmarła”.

„Czarne mleko” to niezwykła autobiografia. W uporządkowane życie uzdolnionej i docenianej już autorki wkracza miłość i małżeństwo. Następstwem tego niezwykłego, jakby na to nie patrzeć, zjawiska są pierwsze, nieśmiałe próby myślenia o macierzyństwie. Elif Safak z natury introwertyczna, tak pisze o sobie: „Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się pisać i czytać. One mnie ocaliły”. Zamknięta, nastawiona przede...

Według Faulknera cytowanego w najnowszej książce Elif Safak nekrolog pisarza powinien brzmieć w następujący sposób: „Pisał książki, a potem zmarł”. Sprawa wydaje się więc bardzo prosta. Ważniejsze niż życie autora są jego dzieło/dzieła. Lecz co zrobić, gdy mamy do czynienia nie z mężczyzną, który przez stulecia wiódł prym w tej szalenie zmaskulinizowanej konkurencji, lecz z kobietą, która cierpliwie (przynajmniej na początku rozgrywek) czekała na swoją kolej?! Sprawa już nie jest taka oczywista i jednoznaczna. Bowiem pisarka to przede wszystkim „kobieta”, która zawsze, na pewnym etapie swojej literackiej drogi, musi się zmierzyć z problematyką macierzyństwa. Pytaniem czy oprócz „tekstów-dzieci” zdecyduje się również na bycie matką w pełnym i pierwotnym tego słowa znaczeniu. Rozstrzygniecie tego zagadnienia, co oczywiste, ukierunkuje i zdominuje sposób funkcjonowania danej osoby. Safak wybiera drogę inną niż proponuje Faulkner. Decyzja tureckiej autorki to nekrolog w postaci: „Pisała książki, była żoną, matką…potem zmarła”.

„Czarne mleko” to niezwykła autobiografia. W uporządkowane życie uzdolnionej i docenianej już autorki wkracza miłość i małżeństwo. Następstwem tego niezwykłego, jakby na to nie patrzeć, zjawiska są pierwsze, nieśmiałe próby myślenia o macierzyństwie. Elif Safak z natury introwertyczna, tak pisze o sobie: „Książki były moimi najlepszymi przyjaciółkami od dnia, w którym nauczyłam się pisać i czytać. One mnie ocaliły”. Zamknięta, nastawiona przede wszystkim na ciężką pracę, niszczy własną cielesność poświęcając się całkowicie literaturze. Przestaje miesiączkować, mało je, nie używa kosmetyków – wszystko po to, aby przenikać się ze słowem, przeistaczać się w tekst. Literatura jest najważniejsza aż do dnia, w który poznaje „Jego”. Nagle do głosu dochodzą tak długo uśpione instynkty. Ciąża jest dla autorki pewnym zaskoczeniem. Pierwsze uczucia to strach i niepewność. W „Czarnym mleku” obserwujemy bardzo trudną drogę pisarki do rozpoznania i oswojenia drzemiącej w niej od dawna „kobiety – matki”. Ostatnie strony powieści są całkowicie poświęcone trudnemu okresowi „po porodzie”. Tytułowe czarne mleko – depresja poporodowa, która zmienia pokarm pisarki w atrament. Wszechobecny dżin choroby. I, co najważniejsze - ostateczna wygrana Safak okupiona prawie rocznym okresem niemocy twórczej. Wyzwolenie przynosi literatura. To ona ponownie pozwala autorce odnaleźć swoje, nowe, lecz równie wartościowe miejsce we wszechświecie.

Książka tureckiej autorki to bardzo ważny tekst. Kobiecość, która często jest balastem w nierównych rozgrywkach literackich „mężczyźni-kobiety”, równie często okazuje się nowym źródłem inspiracji. „Czarne mleko”, erudycyjny tekst złożony z mikro felietonów poświęconych m.in. takim autorkom jak Virginii Woolf, Sylvii Plath, Doris Lessing, Simone de Beauvoir, to książka przede wszystkim o kobietach. Lektura obowiązkowa – w szczególności dla mężczyzn.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (926)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1299
vandenesse | 2013-04-01
Przeczytana: 31 marca 2013

Bardzo osobista książka, dotykająca problemu, z którym kobiety borykają się od dawien dawna ale który i tak od zawsze stanowi dla niektórych temat tabu, u niektórych wywołujący wręcz potępienie - no bo jak kobieta w ogóle może się zastanawiać czy rodzić czy nie rodzić? Przecież to powinność każdej z nas :)
Bycie matką i pisarką - czy to się w ogóle da pogodzić?

Safak rozkłada na czynniki pierwsze stan swojego wnętrza. Być może trochę przesadza z opisami swojego wewnętrznego haremu czyli Chóru Niewspółbrzmiących Głosów - momentami robi się groteskowo ale chyba każda z nas ma w sobie taką Panienkę Praktyczną, Pannę Ambicję czy Intelektualistkę Cyniczną. Każda z tych "calineczek" odzwierciedla jakiś aspekt osobowości samej Elif.
Większość kobiet nosi w sobie wiele różnych wizerunków siebie i swojego życia. Wiele z nas boi się własnej różnorodności, wewnętrznej fragmentaryzacji ale na pewno trzeba dążyć, żeby wszystkie te calineczki żyły ze sobą w zgodzie :)

książek: 2283
kasandra_85 | 2012-12-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/12/czarne-mleko-elif-safak.html

książek: 2216
Grzegorz Jagosz | 2012-01-07
Przeczytana: 24 grudnia 2011

To bardzo osobista książka tureckiej pisarki. Powieść o byciu kobietą-pisarką, matką-pisarką, żoną-pisarką. O zmaganiach z własnymi lękami i obawami przed macierzyństwem, które przybiera różnorakie formy. To dyskusja z własnym cięgle ewoluującym wyobrażeniem kobiecości i wewnętrznym chórem głosów uosabiających różne natury własnego "ja". Wszystko okraszone przedstawieniem losów niezwykłych kobiet-pisarek i ich prób pogodzenia własnego talentu oraz twórczości z rolą kobiety-matki-żony. Bardzo ciekawa i ważna książka.

p.s. I dodatkowo okazało się, że Safak słucha podobnej muzyki jak ja.

książek: 685
visenna88 | 2012-08-05
Na półkach: Przeczytane, Kindle, 2012
Przeczytana: 05 sierpnia 2012

To druga książka z dorobku tureckiej pisarki, którą jak do tej pory przeczytałam. I chyba, po wielu latach, w końcu znalazłam swoją ulubioną pisarkę. Jej język jest piękny, schludny, artystyczny i pełen wysublimowanych semantycznych ornamentów - ale wplecionych zgrabnie i ze smakiem w narrację. Jej proza jest niejednoznaczna jak Stambuł, jest mostem między azjatycką literaturą kobiecą a patriarchalną myślą europejską.

książek: 1991
kryptonite | 2013-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2013

Zaintrygowała mnie Elif Safak - chyba głównie tym, że obie lubimy czytać powieści 'wilczycy':-).
'Czarne mleko' to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej pisarki, i mimo skojarzenia 'Calineczek' z 'wewnętrzną boginią' (przynajmniej 'Calineczki' odegrały jakąś rolę w tej książce), czytało mi się bardzo przyjemnie. Odnalazłam kilka trafnych spostrzeżeń na temat macierzyństwa (kiedy próbowałam wymienić jak najwięcej pisarek, które zdecydowały się na dziecko, to szło mi dość ciężko), literatury (eseje o sławnych kobietach, m.in. Zofii Tołstoj, Sylvii Plath czy Zeldzie Fitzgerald).
Chyba każdy, kto czytał 'Czarne mleko' stwierdzi, że można zmienić się o 180 stopni, bez względu na to, co wcześniej postanowiono. Feministki kiwają głowami z niedowierzania, a ja nic z tego nie robię. NA pewno przeczytam inne pozycje pani Safak.

książek: 1287
Ines | 2012-05-13
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 10 maja 2012

Od pierwszych słów czuć, że „Czarne mleko” jest inne. To książka wyjątkowa, niezwykle szczera, błyskotliwa i uniwersalna. Okładka może Was zmylić, sprawić, że potraktujecie tę powieść jak kolejną lekturę o kondycji muzułmańskich kobiet. Nie dajcie się. Elif Şafak napisała piękną, autobiograficzną powieść, w której wyznała, co się dzieje w sercu i umyśle zaciętej feministki, która będąc wielką przeciwniczką małżeństwa, pewnego dnia zakochuje się bez pamięci, szybko zostaje żoną swego wybranka i matką dwójki dzieci. Oprócz własnych doświadczeń mamy tu także wgląd we wspomnienia Zofii Tołstoj, Sylvii Plath, Virginii Woolf, Anais Nin czy Doris Lessing oraz zbiór odwołań do współczesnej kultury. Czujecie się już wystarczająco zachęceni? Jeśli nie, czytajcie dalej. Spróbuję Was przekonać, bo warto się z tą pozycją zaznajomić.

Elif Şafak jest bardzo zdolną, uznaną w świecie, turecką pisarką i… główną bohaterką „Czarnego mleka”. W swojej twórczości porusza tematy związane z sytuacją...

książek: 3406
Monika | 2015-10-26
Przeczytana: 20 października 2015

Ciekawa, refleksyjna pozycja. Niestety, dylematy Autorki są mi tak wielce dalekie, że aż totalnie abstrakcyjne. Niemniej dla matek-pisarek, być może nawet dla matek-artystek jest to pozycja obowiązkowa.

książek: 201
She | 2011-12-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 14 grudnia 2011

Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że gdyby poprosić przypadkowo napotkanego mężczyznę o pisemną odpowiedź na pytanie “Co wiesz o kobietach?”, oddałby zupełnie czystą kartkę. Lekko zmieszany albo dowcipnie pewny siebie uśmiechnąłby się przy tym szelmowsko i dodał: „Ale i tak Was kochamy”. Nie ma się jednak, co bulwersować tym faktem drogie Panie, gdyż niejednokrotnie same dla siebie stanowimy nie lada zagadkę. Odnoszę wręcz wrażenie, że im więcej mamy możliwości w życiu, tym łamigłówka mocniej się komplikuje i gmatwa. Aż pewnego dnia przychodzi Nam siąść przy biurku mierząc się z tym samym zagadnieniem i okazuje się, że nie możemy przestać pisać, a kolejne, przeciwstawne sobie akapity, niczym klamrą spina zwrot „Bywa jednak, że…”. Bo być kobietą to wcale nie taka łatwa i prosta sprawa, jakby się mogło zdawać postronnym. Owszem stan, jak każdy inny, ma swoje wady i zalety, ale przez nieustanną mutacje nie daje się jednoznacznie sklasyfikować. A to męczy. Tym dotkliwiej, gdy...

książek: 714

Najbardziej ambiwalentne uczucia we mnie wzbudzała Pani Safak, miałam ochotę rzucić książkę w kąt, tudzież nie pozwalała mi się od niej uwolnić. Fenomen literacki, czy koszmar?
Jetem wytrwałą czytelniczką, więc sposobem, opuszczając części mówiące o wewnętrznym haremie, bo miałam wrażenie, że pisze je mała dziewczynka dla swoich lalek, dobrnęłam do końca. Ta koncepcja lalek, jako głosów od wewnątrz, w nawiązaniu do początku powieści, w której to autorka opowiada o spotkaniu na parowcu z matką dwójki chłopaków, ta koncepcja ma sens w konstruowaniu powieści, ale czy jest jej potrzebna..?
Całość ratuje przywoływanie na karty powieści kobiet, głównie feministek, które jako pisarki, działaczki naświetlają nam problem, z którym zmaga się autorka, a mianowicie, jak to jest być pisarką i matką i czy role te są do pogodzenia i, czy wszystkim macierzyństwo jest pisane. Fajne biogramowanie życiorysów, przybliżanie autorek, które godziły role macierzyńskie z pracą twórczą, a i takich, które...

książek: 440
rea | 2016-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2016

"Czarne mleko" to osobista opowieść Elif Safak o drodze, jaką przebyła w dojrzewaniu do pięknego i szczęśliwego macierzyństwa. Decyzja dotycząca macierzyństwa nigdy nie jest łatwa. Są kobiety, którym przychodzi to łatwiej, inne zaś żyją z ciągłym dylematem dotyczącym wyboru:kariera czy rodzina i czy da się to pogodzić? Autorka przeżywała bardzo poważne dylematy z tym związane, szuka odpowiedzi min. studiując losy znanych pisarek, analizuje wybory jakich dokonały i jak one wpłynęły na ich późniejsze życie. Jednak, „… jak pokazują krótkie fragmenty życia pisarek – ze Wschodu i Zachodu, z przeszłości i teraźniejszości – każda historia jest inna. Nie istnieje jedna recepta na macierzyństwo i pisarstwo, która odpowiadałaby nam wszystkim”.
Gdy autorka w końcu podjęła decyzję i odrzuciła swoją kobiecość, aby poświęcić się pisarstwu, życie zaskoczyło ją nieoczekiwaną zmianą - zakochała się i zaszła w ciążę. Dalej pisarka opowiada nam historię swojego pierwszego macierzyństwa, do którego...

zobacz kolejne z 916 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nowa powieść literackiej gwiazdy znad Bosforu

Sama o sobie mówi, że najbardziej przypomina Orlando – zwłaszcza wtedy, gdy ucieka z Konstantynopola, by żyć z Cyganami. Dziennikarze nazywają ją „literacką gwiazdą znad Bosforu”. W Polsce znana jest jako autorka takich powieści jak „Pchli pałac”, „Czarne mleko” czy „Sufi”. Dziś ma premierę kolejna książka Elif Shafak - „Uczeń architekta”.


więcej
Co będziemy czytać tej wiosny?

Nowy sezon uznajemy za otwarty. Na gałęziach kiełkują liście, na księgarskich półkach - nowości.  Jakich książek możemy wypatrywać z niecierpliwością? Po jakie tytuły warto sięgnąć wiosną? Przygotowaliśmy dla Was kilkanaście podpowiedzi.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd