W sieci

Tłumaczenie: Tomasz Konatkowski
Cykl: Deklaracja (tom 2)
Wydawnictwo: Wilga
7,06 (386 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
46
8
64
7
122
6
77
5
30
4
8
3
9
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Resistance
data wydania
ISBN
9788325905149
liczba stron
361
język
polski
dodała
Alicja

Jest rok 2140. Walka przeciw starzeniu się społeczeństwa została wygrana. Ludzie moga już żyć wiecznie. Nie wszyscy jednak wierzą, że nieskończone życie to jedyny wybór. Powstaje ruch oporu, który zwalcza ideologię wiecznej młodości. Peter zostaje uwikłany w konflikt nie tylko z totalitarnym rządem, ale także, co gorsza, z własną rodziną. Czy uda mu się być lojalnym wobec najbliższych, wobec...

Jest rok 2140. Walka przeciw starzeniu się społeczeństwa została wygrana. Ludzie moga już żyć wiecznie.
Nie wszyscy jednak wierzą, że nieskończone życie to jedyny wybór. Powstaje ruch oporu, który zwalcza ideologię wiecznej młodości.
Peter zostaje uwikłany w konflikt nie tylko z totalitarnym rządem, ale także, co gorsza, z własną rodziną.

Czy uda mu się być lojalnym wobec najbliższych, wobec Anny?

Jaką szokującą prawdę kryją w sobie mury Pincent Pharma?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Wilga, 2012

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 444

"- Nauka mówi nam, że rzadko mamy rację. Cała działalność naukowa polega na udowadnianiu, że ciągle się mylimy, nieprawdaż?"

Mogę śmiało stwierdzić, że oto mamy kolejny przykład oryginalnego stereotypu.
Ponieważ znowu mamy walkę z systemem - książka młodzieżowa, wizja czarnej przyszłości. Wiadomo.
Jednak podwaliną tej walki jest jakże ciekawy koncept Długowieczności.

Odkrycie, które zmieniło losy świata. Ludzie wreszcie mogą żyć wiecznie. Ale wkrótce okazało się, że jeśli jedno pokolenie nie umiera, a następne wciąż przychodzi na świat, niedługo zabraknie miejsca i wszystkich innych dóbr. Co więc zrobić z nadmiarami?

Przyznam, że niektóre fragmenty tej książki były mocne. Eksperymenty na ludziach, wykorzystywanie młodych dziewcząt, koncepcja hodowania dzieci dla ich narządów, krwi i szpiku.
Cóż, autorka trafiła mnie w czuły punkt. Na tyle czuły, że w pewnym momencie wyobraziłam sobie, że jestem Celaeną ze Szklanego tronu. Jak boga kocham powybijałabym te nieczułe na ludzkie cierpienie kanalie. (A wtedy otrzymalibyśmy ciekawy miks powieści dystopijnej i fantasy.) W końcu za całe zło nie można obwiniać tylko jednej osoby. Co więcej bardziej obwiniałabym te, które do tego wszystkiego dopuściły, czyli zdecydowaną większość.

"- Niestety, nie możesz wierzyć we wszystko, co ci mówią ludzie..."

Co spodobało mi się W sieci (a propos: The Resistance = W sieci) to kilka scenek, w których to bojownicy ruchu oporu chcą wejść tam gdzie normalnie nie ma wstępu, a stojący im na drodze strażnicy, wcale nie dają się wykiwać jakimiś głupimi tekstami typu: zmiana warty czy, to polecenie szefa. Za to plus. Bo w książkach i filmach mnóstwo było takich naciąganych sytuacji. Owszem, gdy ci dobrzy chcą kogoś przechytrzyć kibicujemy im i chcemy tylko, żeby głupi idioci zeszli im z drogi. Ale spójrzmy na to z drugiej strony: gdyby to ci źli chcieli wejść, a taki strażnik zamiast wykonywać rozkazy, nabrałby się na jakąś "niespodziewaną zmianę planów" wtedy byłoby naprawdę kiepsko.
Takie podejście nie jest realistyczne.

" Lepiej odkryć coś samemu, niż ślepo ufać temu, co mówią inni, kimkolwiek by nie byli."

Ale był jeden mankament. Mianowicie gdyby książka była odrobinę grubsza, autorka miałaby więcej miejsca na rozpisanie dość słabo przedstawionych relacji międzyludzkich.
Bo to się zdarzyło aż dwa razy.
W deklaracji: kiedy Anna po raz pierwszy spotyka rodziców. Co z tego, że przez pranie mózgu niemal całe życie ich nie nienawidziła, co więcej nie znała, a tu nagle spotykają się i z miejsca mamy happy ending. Mam rodziców, mam brata. Super! Życie jest piękne.
To tak nie działa.
Podobnie W sieci: Peter po raz pierwszy spotyka brata. Świetnie! Zawsze chciałem mieć brata. Od teraz będziemy braćmi, będziemy się kochać miłością braterską.
A to tylko bardziej znaczące przypadki. W tej serii z jakimikolwiek staranniej rozpisanymi relacjami, co więcej ich komplikowaniem w jakikolwiek sposób możemy się pożegnać.

Mimo to seria jak najbardziej godna uwagi.
A już wkrótce Jutro.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żegnaj, laleczko

Moje pierwsze spotkanie z Filipem Marlowe'm oraz Raymondem Chandlerem. Całkiem przyjemne, choć nie wystrzałowe spotkanie. Mnogość wątków czasem przytł...

zgłoś błąd zgłoś błąd