Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dolina umarłych

Tłumaczenie: Krzysztof Obłucki
Cykl: Rizzoli/Isles (tom 8)
Wydawnictwo: Albatros
7,81 (3372 ocen i 353 opinie) Zobacz oceny
10
437
9
528
8
1 047
7
847
6
394
5
78
4
25
3
9
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ice Cold
data wydania
ISBN
978-83-7659-517-7
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Maura Isles wyjeżdża do Wyoming na konferencję lekarzy patologów. Spotyka tam kolegę ze studiów, który zaprasza ją na wycieczkę w góry z grupą przyjaciół. Podczas jazdy zaskakuje ich śnieżyca. Auto wypada z drogi. Przypadkiem trafiają do opuszczonej osady z identycznymi domami, której mieszkańcy musieli zniknąć w dziwny sposób, bowiem pozostawili po sobie otwarte okna oraz jedzenie na stołach....

Maura Isles wyjeżdża do Wyoming na konferencję lekarzy patologów. Spotyka tam kolegę ze studiów, który zaprasza ją na wycieczkę w góry z grupą przyjaciół. Podczas jazdy zaskakuje ich śnieżyca. Auto wypada z drogi. Przypadkiem trafiają do opuszczonej osady z identycznymi domami, której mieszkańcy musieli zniknąć w dziwny sposób, bowiem pozostawili po sobie otwarte okna oraz jedzenie na stołach. Kiedy jeden z przyjaciół zostaje ranny podczas próby wydostania się stamtąd, Maura wyrusza po pomoc. Po drodze zostaje uprowadzona…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2011.

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,936,142...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 576
Roland | 2016-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2016

Dolina tajemnic

Thriller z odpowiednią dawką emocji. Tymi słowami w skrócie można określić powieść Tess Gerritsen. Autorka uroczyła czytelników nie tylko kolejną historią duetu Rizzoli/Isles, ale wartką akcją osadzoną w bardzo klimatycznej scenerii. Tym razem nie otrzymamy kolejnego thrillera medycznego, z których zresztą słynie autorka, lecz typową powieść akcji, gdzie co chwilę coś się dzieje, a sama fabuła niejednokrotnie zmienia oblicze. Jednakże nie dajcie się zwieść drodzy współczytelnicy, że otrzymacie kolejny nie wyróżniający się thriller sensacyjny, gdzie dominującym elementem jest jedynie gnająca na złamanie karku fabuła. Tess Gerritsen oprócz tej wartkiej akcji serwuje czy też obrazuje nam wpływ manipulacyjny jednostek na tłumy ludzi. Szkoda jedynie, że autorka bardziej nie przybliżyła tejże tematyki czytelnikowi. Aczkolwiek od „Doliny umarłych” otrzymujemy to co powinniśmy otrzymać od bardzo dobrego thrillera.

Coś przerażającego wydarzyło się w opuszczonej przez ludzi wiosce Królestwo Boże ukrytej w przysypanej śniegiem dolinie w stanie Wyoming. Jej mieszkańcy dosłownie rozpłynęli się w powietrzu, porzucając domy i samochody – dwanaście identycznych domostw i nietknięte posiłki na stołach. Doktor Maura Isles, jadąca ze znajomymi do Wyoming na konferencję patologów trafia tu przypadkiem, gdy jej samochód wypada z drogi podczas śnieżycy. I znika bez śladu. Detektyw Rizzoli nie wierzy w śmierć przyjaciółki, prowadzi własne śledztwo. Czy zniknięcie doktor Isles ma związek z serią zbrodni popełnionych wcześniej w tej samej okolicy?

Większość obeznanych w świecie literackim czytelników na słowa duet Rizzoli/Isles skojarzy je z Tess Gerritsen i jej thrillerami medycznymi. Pierwsze powieści autorki z udziałem Jane Rizzoli i Maury Isles były typowymi reprezentantami gatunku zwanego thrillerem medycznym. Czytelnik oczekiwał akcji umiejscowionej w klinikach, szpitalach, laboratoriach czy też w domenie doktor Isles czyli prosektorium a fabuła oscylowała w obrębie tematów medycznych. Autorka jak najbardziej spełniała te oczekiwania co zresztą przysporzyło jej rzesze stałych czytelników. Jednakże ostatnie powieści pokazują, że autorka próbuje zerwać z kategoryzowaniem jej jako jedynie autorki thrillerów medycznym. Dlatego też ostatnie powieści autorki w tym „Dolinę umarłych” trudno nazwać thrillerem medycznym, bardziej adekwatną nazwą będzie thriller sensacyjny lub po prostu thriller. Jednak autorka całkowicie nie zrywa z przeszłością i nawet w swych nowszych powieściach wtrąca „wstawki” medyczne. W przypadku „Doliny umarłych” występują one marginalnie i to w końcowych rozdziałach, by móc rozwikłać wszelkie wątki. Jeśli ktoś oczekuje od „Doliny umarłych” rasowego thrillera medycznego nie ma na co liczyć.

Autorka nie każe długo czekać na zawiązanie zasadniczej akcji. Jednocześnie Tess Gerritsen puszcza oko w stronę współczesnej pop kultury, gdyż cała fabuła rusza z miejsca gdy bohaterowie wybierają drogę na skróty. Czyż nie brzmi to czasem znajomo? W miarę odkrywania tajemnic tajemniczej doliny rozpoczyna się walka o przetrwanie. Właśnie te przetrwanie w niesprzyjających warunkach jest motorem napędowym całej fabuły. Czytelnik nie tylko obserwuje zmagania doktor Isles z otaczającą ją rzeczywistością ale także z kolejnymi nieszczęściami, które spotyka na swej drodzy. Cóż autorka nie oszczędza swej podopiecznej. Na wielką korzyść wpływa doskonałe opisanie warunków pogodowych, które stanowią kolejną przeciwność losu. Opis ogarniającego wszystko mrozu, nieustannych opadów śniegu oraz wszechogarniającej bieli sprawia, że czytelnik nie tylko dozna uczucia zziębnięcia, ale poczuje się jakby był wśród zimowych wzgórz Wyoming.

Należy przyznać, że sceneria autorce wyszła perfekcyjnie – opustoszała wioska pewnego Zgromadzenia zagubiona pośród mroźnych wzgórz. Jednakże autorka bardzo szybko kończy wątek współtowarzyszy bohaterki by móc wprowadzić postać, która okaże się kluczowa nie tylko dla Maury Isles, ale która pojawia się w późniejszych powieściach. Od tego momentu można mówić o powieści ucieczki, gdzie jedni bohaterowie uciekają przed zagrożeniem, drudzy z kolei poszukują swych przyjaciół. Jak wspomniałem na początku Maura Isles zawsze występuje wraz ze swą przyjaciółką Jane Rizzoli. Jednakże do połowy powieści pierwsze skrzypce odgrywają zdarzenia związane z panią doktor, natomiast wątki z jej przyjaciółką uaktywniają się dopiero od połowy. Cóż drodzy współczytelnicy aż do końca powieści czeka nas walka o przetrwanie, nagłe zwroty akcji, powieść tzw. ucieczki, poszukiwania oraz próby odkrycia prawdy co się stało w Królestwie Bożym a w tle jeszcze mamy wątek morderstwa. Warto wspomnieć o bardzo interesującym zabiegu literackim, który zastosowała autorka. Otóż w kulminacyjnych, zawrotnych momentach autorka przerywa dany wątek wplatając zdarzenia o bardziej neutralnym charakterze, by móc następnie po nich znów powrócić do zaskakujących momentów. Z jednej strony studzi to emocje czytelnika, z drugiej strony skłania nas do przeczytania jeszcze kolejnego rozdziału, co przyczynia się do szybkiego przeczytania powieści.

Oprócz tej zasadniczej części rozrywkowej, powieść niesie w sobie wątki nad którymi warto się zastanowić. Tajemnicą nie jest, że powieść porusza temat sekt, które zniewalają swych wyznawców. Co skłania ludzi do wstępowania do sekt? Dlaczego ślepo wierzą słowom swych „proroków”? Dlaczego rezygnują ze swej niezależności na rzecz całkowitej kontroli swego życia? Odpowiedzi na te pytania nie są łatwe, gdyż sama ludzka psychika jest bardzo skomplikowana. Tess Gerritsen być może w swej powieści stworzyła nie co wypaczoną sektę, lecz mechanizmy jej działania są charakterystyczne dla tych współcześnie istniejących. Najczęściej ludzie pogubieni we własnym życiu, z delikatną psychiką, chcący aby ktoś nie tylko przejął piecze nad ich życiem, ale nawet iluzorycznie nakreślił im świetlaną przyszłość, stanowią idealny materiał rekrutacyjny do sekt. Owszem sekta nie istnieje bez swego przywódcy. Taki guru/prorok/przywódca jest nie tylko charyzmatycznym mówcą, ale przede wszystkim świetnym manipulatorem ludzkich umysłów. Tess Gerritsen uzmysławia nam w pewien sposób, że bestią w ludzkiej skórze jest nie tylko morderca z okrwawionym nożem w ręku, ale również człowiek żerujący na delikatnych umysłach podatnych na wpływy. W pewien sposób jest nawet gorszy od zwykłego mordercy, gdyż rany fizyczne się goją, natomiast rany psychiczne niszczą delikatną cząstkę naszego jestestwa.

Podsumowując, thriller, który nie pozwoli czytelnikowi na nudę. Wartka akcja, aura tajemnicy, zwroty akcji plus mechanizmy działania sekt a to wszystko okraszone mroźną scenerią sprawiają, że „Dolinę umarłych” czyta się z zapartym tchem. Owszem zakończenie a raczej zakończenia są w pełni zaskakujące lecz bardziej intrygujące powinno być te dotyczące doliny umarłych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Boże igrzysko. Historia Polski

W szkole zalicza się ponad tysiąc lat polskości w tempie światła. ta książka to zmienia i każde kolejne kartki uświadamiają jak bardzo nasi nauczycie...

zgłoś błąd zgłoś błąd