Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czerwony dywan. Opowieści z Bangalore

Tłumaczenie: Katarzyna Komorowska
Seria: Spojrzenia
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,35 (20 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
5
6
5
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Red Carpet. Bangalore Stories
data wydania
ISBN
8306030249
liczba stron
207
słowa kluczowe
indie, opowiadania, bangalore, hinduizm
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
trafka

W swoim zbiorze opowiadań Lavanya Sankaran roztacza przed czytelnikiem obraz współczesnych Indii, intensywnie przeobrażających się zarówno pod względem ekonomicznym, jak i kulturalnym. Za miejsce obserwacji autorka obrała sobie miasto rodzinne, w którym bardzo wyraźnie widać zderzenie „starych” i „nowych” Indii. Stanowi ono odpowiednik amerykańskiej Doliny Krzemowej: zamieszkiwane jest przez...

W swoim zbiorze opowiadań Lavanya Sankaran roztacza przed czytelnikiem obraz współczesnych Indii, intensywnie przeobrażających się zarówno pod względem ekonomicznym, jak i kulturalnym. Za miejsce obserwacji autorka obrała sobie miasto rodzinne, w którym bardzo wyraźnie widać zderzenie „starych” i „nowych” Indii. Stanowi ono odpowiednik amerykańskiej Doliny Krzemowej: zamieszkiwane jest przez najlepszych specjalistów od oprogramowania komputerowego na świecie, którzy, wykształceni poza granicami kraju, sprowadzają do Bangalore nowoczesność, powiew i pęd XXI wieku. Równolegle płynie tam życie znacznie spokojniejsze, hołdujące pradawnym wartościom i tradycjom.
Współistnienie dwóch światów jest przez Sankaran przedstawione w sposób niezwykle plastyczny i zabarwione lekko drwiącym humorem. Oglądamy współczesne Bangalore z perspektywy zarówno młodszego, jak i starszego pokolenia, oczami osób skonsternowanych zachodzącymi wokół nich przemianami, oraz tych, którzy w pogoni za nowoczesnością zupełnie stracili zrozumienie dla tradycyjnego hinduskiego stylu życia.

 

źródło opisu: PIW, 2006

źródło okładki: www.piw.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 638
Tamanna | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Indie
Przeczytana: 13 listopada 2015

Z indyjskiej listy: "chcę przeczytać" Cyfranka wyszukałam sobie trzy książki, których akcja rozgrywa się na południu Indii. By móc wrócić tam w wyobraźni rok po podróży. "Czerwony dywan" jest jedną z nich. Czytałam kilka książek, których akcja rozgrywa się w Karnatace ("Tygrysie wzgórza" Mandanny, "Nektar in einem Sieb" Markandayi oraz "Między zabójstwami" i "Biały tygrys" Adigi). Ostatnia z nich, podobnie jak " Czerwony dywan" dotyczy stolicy stanu, Bangalore, właściwie nazywanego już Bengaluru.

Lavanya Sankaran po studiach w Ameryce i zarządzaniu papierami wartościowymi w nowojorskim banku inwestycyjnym wróciła do Indii, by w Bangalore zająć się doradztwem finansowym. Te dwie perspektywy: Ameryki i elity bangalorskiej wnosi do swoich ośmiu opowiadań. Ich bohaterowie: Ramu, Swamy, Murthy, Ashwini, Sita, Anaya czy Rohini to już ludzie przyszłości, pracują na wysokich piętrach w oszklonych budynkach, przy klawiaturach komputerów rozpracowując, jak autorka, analizy finansowe. Wbrew tradycji odkładają w czasie zamążpójście, odrzucają aranżowanie małżeństwa. Sari czy salwar kamizy noszą na rodzinnych uroczystościach lub na wizyty do ludzi starszego pokolenia. Ich młodszych braci przekupuje się sprzętem muzycznym, by zgodzili się wziąć udział w "poonal", zawiązaniu po raz pierwszy im na ramieniu nici bramina inicjującej poznawanie świętych ksiąg hinduizmu. Ci ludzie z szacunku dla reguł czystości "madi" nie wyrzucają do śmieci u braminów starszego pokolenia pachnącego czosnkiem fast fooda, nie zapalają przy nich papierosa. Zostawieni sami sobie czują się swobodnie jak w Ameryce, którą poznawszy na studiach przenoszą do swoich miast, gorsząc tym swoich służących, ale i okazując im zrozumienie i szacunek, jak pani rodzinie szofera w tytułowym "Czerwonym dywanie".
L.S. opisuje ich historie chwilami zabawnym językiem, pokazując ich zróżnicowanie, wychodzenie z kokona tradycji, wypróbowywanie nowych form życia, dzięki którym wykształcona dziewczyna deprecjonowana na rynku małżeńskim z racji samobójstwa ojca może spełniać się w odpowiedzialnej pracy.
L.S. tak wprowadza swych bohaterów, że w niektórych opowieściach odgrywają oni główną rolę, w innych zaś pojawiają się gdzieś w tle. Ciekawie przedstawia w opowieści "Na skróty" Indie widziane oczyma bohaterki wychowanej w Ameryce w oderwaniu od korzeni tradycji, ale też świat bogaczy z punktu widzenia ich podwładnych ( "Czerwony dywan") i relacje między dorastającą dziewczyną uczącą się w szkole przyklasztornej ze swoją nianią. Możemy też w opowieści "Zasłonięte okno" zobaczyć fragmentarycznie życie pewnej rodziny w stanie szczęścia i kryzysu z punktu widzenia obserwującego je sąsiada. Nie brakuje tu tę buntów związanych z przemianami wiekowymi bohaterów: dojrzewanie, wczesną młodością, czy uwikłaniem w więzi z matką uniemożliwiającym bohaterce przejście na następny etap rozwoju.

L.S. pokazuje też imitacje wartości zachodnich, fascynację kulturą byłych kolonizatorów Indii, Anglików. Książka może być też źródłem wiedzy o zwyczajach bramińskich. Jej autorka tłumaczy poprzez indyjskich bohaterów zamerykanizowanej Indusce (przy okazji i nam) takie pojęcia jak właśnie np "poonal i madi", pokazuje takie fenomeny współczesnej rzeczywistości indyjskiej jak rosnących w siłę byłych niedotykalnych, dalitów. Np w sytuacji, gdy bohaterka jednej z opowieści dochodzi do wniosku, że "najlepiej być członkinią najniższej kasty, z której wywodzą się aktywiści ruchu dalitów. W ciągu ostatniego pięćdziesięciolecia poważnie wzmocnili oni swoją pozycję, przejawiając dużą siłę wewnętrzną i możliwości oraz zaznaczając swoją obecność w polityce i kulturze."

Wg mnie warto pobyć z bohaterami Lawanyi przez 205 stron ośmiu opowieści we współczesnym Bangalore w chwili jego szybkich przemian. Nawet jeśli nie zapadną w pamięć. I mimo tego, że jest to spojrzenie na zmiany zachodzące w Indiach od 1991 z punktu widzenia tych, co na nich zyskują.
CYTATY:
- o nauce w przyklasztornej szkole
"Już w gimnazjum wszyscy znajomi porzucali na osiem godzin ganeśow, allahów, mahawirów i zoroastrów, którzy wypełniali nasze domy, aby przywdziać mundurek - zaprojektowany dla mieszkańców znacznie zimniejszej, purytańskiej strefy klimatycznej - i radośnie9w marynarkach i krawatach) zebrać się każdego rana w szkolnej kaplicy."
o pomieszaniu wzorców dwóch kultur w przyklasztornej szkole, w której uczy się bohaterka Induska:
"Bądźcie dumne ze swego kraju, mówili nam. Demokracja. Republika.Niepodległość. Bądźcie dumne z angielskich tradycji swojej szkoły. Pamiętajcie o wielkości nieżyjących już Indusów: Mahatmy Gandhiego, Akbara, Asioki, Czandra-gupty, jedzcie używając widelca, a nie palców. Nie, dziewczynko,my nie nazywamy tego buntem sipajów, dla nas to jest Pierwsza Wojna o Niepodległość, a co by było gdyby królowa angielska zobaczyła, jak się okropnie garbisz?"


Kopia mojego postu ze strony nietylkoindie.pl i blogu Zahry valley-of-dance.blog.onet.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Maybe Someday

Jeśli mam być szczera... To nie mam bladego pojęcia co napisać, naprawdę. Jestem parę minut po przeczytaniu i to jak ta historia jest piękna oraz jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd